Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Zabójstwo Adamowicza Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
829 postów 6622 komentarze

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

The Economist...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Prognoza Rothschildów w The Economist na 2019 rok. Wariant z odszyfrowywaniem

(wersja rosyjska)

 

Brytyjskie pismo wyszło z nowym proroctwem-rebusem na następny rok. Co roku wychodzi okładka, która według nieoficjalnej wersji jest ekonomiczną przepowiednią na następny rok. Wydawnictwo należy do klanu Rothschildów, którzy uważani są za głównych lalkarzy stojącymi za światowymi „za kulisami”, tak więc warto uważnie przejrzeć okładkę.

 

 

W tym roku pierwszą stronę zaprojektowano w stylu prac Leonarda da Vinci, ale w nowoczesnej interpretacji. Styl renesansowy przedstawia Donalda Trumpa, Władimira Putina, Mathatmę Gandhiego i Angelinę Jolie.

Zmiana epok

Pośrodku kompozycji znajduje się słynny człowiek witruwiański Leonarda da Vinci, na którego artysta założył noktowizor lub okulary wirtualnej rzeczywistości. W połączeniu z faktem, że prawie wszystkie napisy na okładce są wykonane w lustrzanym odbiciu, tak jak lubił to Leonardo, staje się jasne, że wszystko w naszym świecie nie wygląda tak, jak to mogłoby wydawać się na pierwszy rzut oka. A eksperci dostrzegli w ogólnym obrazie symbole zmiany epok.

– Kluczem do zapamiętania są rysunki w stylu Leonarda da Vinci, które należy rozumieć jako koniec ery „odrodzenia” i przejścia do zmiennego i chwiejnego okresu „baroku”, kiedy rozpadną się jednolite i rozumne pojęcie świata i człowieka jako istoty rozumnej, – wyjaśnia analityk Aleksiej Kuszcz. – Od teraz, słowa Pascala, człowiek rozumie siebie „plasuje się pomiędzy wszystkim a niczym”, „tym, który odbiera tylko pozory zjawisk, ale nie jest w stanie zrozumieć ani początku, ani końca”.

O geopolityce

Praktycznie wszyscy eksperci zauważają, że The Economist przepowiada globalne zmiany ról państw w przyszłym świecie.

– W globalnym planie – intensyfikacja cywilizacji zachodniej i oziębienie potencjału „wschodnich” imperiów, takich jak Chiny, Rosja i kraje arabskie – mówi Aleksiej Kuszcz. – Profil Trumpa – jako wskazówka dotycząca możliwości przeprowadzenia procedury impeachmentu, czterech jeźdźców apokalipsy na tle Putina – jako oczekiwanie globalnego wstrząsu wywołanego cyklem politycznym na Ukrainie.

Pinokio z długim nosem wygląda jak symbol wojen informacyjnych, totalnych simulacrów i kłamstwa.

Buldog angielski w Ameryce Północnej – jako symbol faktu, że Wielka Brytania ostatecznie „wystąpi” z Unii Europejskiej.

Cały ten obraz filozoficznie obserwuje Walt Whitman, największy amerykański poeta i autor epickiego cyklu „Źdźbła trawy”, w którym opiewał rodzącą się potęgę Ameryki. Chociaż w tym przypadku rodzi się nowa aluzja, z wiersza poety poświęconego zamordowanemu prezydentowi Abrahamowi Lincolnowi „Och, kapitanie! Mój kapitan „:” Obudź się, ojcze! Moja ręka leży na twoim czole, a ty zasnąłeś na pokładzie, jak w martwym śnie.” Myślę, że to wymowny symbol „umierania” amerykańskiego snu …

Ale niektórzy eksperci widzą obraz inaczej, zwracając uwagę na zupełnie inne szczegóły.

– Portret amerykańskiego prezydenta Trumpa odwraca się na wschód, portret rosyjskiego prezydenta Władimira Putina spogląda na zachód, między nimi symbol Chin – panda jest wygodnie usytuowana – mówi bankowiec Teletrade Bogdan Pisarenko. – Nieco z boku, po lewej i poniżej widzimy buldoga angielskiego, nad pandą i Putinem – japońska świątynia, góra Fuji.

Według niego tempo wzrostu gospodarki światowej jako całości zależeć będzie od sposobu i czy konflikt handlowy między USA i Chinami zostanie w ogóle rozwiązany. Wstępne porozumienie na szczycie G-20 w Argentynie w sprawie wprowadzenia tymczasowego zawieszenia broni na 90 dni nie zainspirowało jeszcze rynków finansowych. Wszyscy czekają na konkretniejsze rozwiązania.

Prawdopodobieństwo podpisania traktatu pokojowego między Rosją i Japonią po raz pierwszy po zakończeniu II wojny światowej jest związane z przekazaniem dwóch wysp” – kontynuuje Bogdan Pisarenko. – Być może The Economist uważa, że ​​umowa zostanie podpisana, a ten fakt z pewnością przejdzie do historii. Jednak podpisanie traktatu nie dojdzie do skutku przez Stany Zjednoczone, o czym wymownie świadczy spojrzenie prezydenta Trampa.

Problem wystąpienia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zamyka obraz. Nastrój Buldoga Brytyjskiego jest wyraźnie nieszczęśliwy, ale Buldog słynie z tego, że nie wypuszcza ofiary z zębów. Oczywiście, rząd brytyjski, z Teresą May lub bez niej, doprowadzi sprawę do końca. Jaki on będzie – zobaczymy po 30 marca 2019 kiedy nadejdzie termin Brexitu.

O gospodarce

Eksperci postrzegali symbole ekonomiczne na różne sposoby. Chociaż wszyscy bez wyjątku w rebusie znaleźli temat światowego kryzysu finansowego.

– Rzuca się w oczy samochód elektryczny jako symbol zmiany zapotrzebowania na tradycyjne paliwo, — mówi Aleksiej Kuszcz.

– Pancernik – jako sygnał możliwego kryzysu w Brazylii, który aktywuje destrukcję w części krajów rozwijających się, słonia ze strzałkami-kłami – jako sygnał, że skupienie w trzecim świecie przeniesie się z Chin do Indii.

A panda w Grenlandii to potwierdza – Chinom będzie bardzo „zimno” na tle finansowym. Wzmagają się groźby kryzysu kredytowego i spowolnienie wzrostu chińskiej gospodarki bliżej jak nigdy.

Postać osoby noszącej okulary z liśćmi marihuany i iPhone’a w jego rękach jest symbolem całkowitej emancypacji „znaku” od „rzeczy” według teorii Baudrillarda (teoria konsumpcji – przyp. red.). Wszystko staje się symulacją, a nawet pracą. Nastąpi globalne połączenie freudyzmu i marksizmu, niemożność demokracji przedstawicielskiej pod rządami simulacrów.

Cóż, Fujiyama na okładce jest wskazówką, że tylko Japonia w tym modelu zachowa integralność wewnętrzną.

Wygląda na to, że będzie kolejny trudny rok, co dostrzegają również inni analitycy.

– W centrum okładki znajduje się wariant Człowieka witruwiańskiego z The Economist, w którego rękach są symbole współczesności – mówi Bogdan Pisarenko. – To technologie cyfrowe. Myślę, że marihuana symbolizuje rozszerzenie listy krajów, w których nastąpi jej legalizacja. Wyraźnie wyróżnia się na tle waga z opadającą szalą – jako wskazówka ewentualnego kryzysu finansowego. Ostatnio wiele o tym mówiono, na co wskazuje szereg znaków, które pojawiły się na rynku po raz pierwszy od 2007 roku.

Według jego słów mówimy o przegrzaniu amerykańskiego rynku akcji i niepohamowanym wzroście amerykańskiego długu publicznego.

– Jeśli co najmniej jeden z tych segmentów upadnie, lawina państwowych niewypłacalności może pokryć cały świat – podsumowuje Bogdan Pisarenko. – Nie bez powodu pod lewą ręką człowieka witruwiańskiego są dwie skrzynki z flagami krajów rozwijających się – jako wskazówka dla tych, którzy mogą jako pierwsi ucierpieć. Miejmy nadzieję, że jednak negatywny scenariusz nie będzie realizowany i towarzystwo z górnego obrazka znajdzie słuszną drogę rozwiązania światowych problemów.

Kryzys uchodźców i lot na Księżyc

Ale nie ze wszystkim będzie tak źle. W sensie globalnym otwierają się przed ludzkości nowe horyzonty.

– Myślę, że autorzy wskazują na kosmiczne loty na Księżyc i Marsa, a także nowe horyzonty eksploracji kosmosu – powiedział analityk GK FOREX CLUB Andriej Szewcziszyn. – Również konopie indyjskie i ich legalizacja odgrywają coraz większą rolę, jak to miało miejsce w Kanadzie. Bocian jest odniesieniem do narodzin pierwszych dzieci z probówki ze zmienionym kodem genetycznym.

Nawiasem mówiąc, motyw DNA rozgrywany jest na jednej z rąk człowieka witruwiańskiego. Ale bocian z kodem kreskowym może oznaczać, że usługa wymiany DNA będzie odpłatna i początkowo dostępna tylko dla ludzi bogatych.

– Nie wykluczam, że czterej jeźdźcy apokalipsy mogą oznaczać klęski żywiołowe – kontynuuje Andriej Szewcziszyn. – W rękach głównej postaci widoczny jest smartfon z kodem QR. W rzeczywistości mówi o jeszcze większej mobilizacji. Twarz z metrykami w prawym górnym rogu to technologie rozpoznawania twarzy i nadzoru, które zostaną masowo wprowadzone w 2019 roku. Waga z ludźmi w ręku, zapewne symbolizują migracyjny kryzys, dzielenie ludzi na „dobrych” i „złych”.

Kobieta na dole, która przypomina wyglądem Angelinę Jolie, to kolejna wskazówka dla uchodźców.

Walka o prawa kobiet

Kolejnym trendem, o którym analitycy nawet nie wspomnieli, ale my nie mogliśmy pominąć, był hashtag #MeToo, który natychmiast rozprzestrzenił się na portalach społecznościowych w październiku 2017 r. po oskarżeniach o molestowanie seksualne producenta filmowego Harveya Weinsteina. W rzeczywistości może to mówić o coraz większej społecznej nietolerancji wobec przemocy seksualnej, zwłaszcza wobec kobiet. Co ciekawe, ten hashtag jest jedyny, który napisano poprawnie, nie w sposób lustrzany.

Jak by na potwierdzenie tego na dole przedstawiono autoportret artystki z 17 wieku Artemisii Gentileschi, która została zgwałcona jako nastolatka przez nauczyciela sztuki. W sądzie poddano ją upokarzającemu badaniu lekarskiemu, aby udowodnić prawdziwość jej zeznań, zanim jej prześladowca został skazany. We współczesnym świecie Gentileschi stała się symbolem walki o prawa kobiet, które były wykorzystywane seksualnie, jest nawet nazywana symbolem #MeToo.

Swoją drogą, autoportret widoczny na okładce The Economist został sprzedany za rekordowe jak dla dzieł Gentileschi 2,18 mln dolarów. Być może autorzy wskazują, że na walce o prawa kobiet w przyszłym roku ktoś zarobi niezłe pieniądze.

źródło

źródło2

 

https://treborok.wordpress.com/prognoza-rothschildow-w-the-economist-na-2019-rok-wariant-z-odszyfrowywaniem/?preview=true

KOMENTARZE

  • Ostrzeżenie dla ludzkości: W tle miliony rodziny Rockeffeler oraz Exxon Mobil
    https://www.koniec-swiata.org/wp-content/uploads/2019/01/Rockefeller-678x280.jpg

    W listopadzie pojawiły się na całym świecie mrożące krew w żyłach nagłówki po tym, jak Unia zatroskanych naukowców napisała kolejne ostrzeżenie skierowane do ludzkości. W tym czasie podpisało je 15 000 naukowców, obecnie liczba ta wzrosła, do 20 000, dzięki czemu pojawi się jeszcze więcej apokaliptycznych tytułów prasowych. Jaki jest dokładny cel wysiłków Związku Zainteresowanych Naukowców?

    ,,Od 1992 roku, z wyjątkiem stabilizacji stratosferycznej warstwy ozonowej, ludzkość nie osiągnęła wystarczających postępów w ogólnym rozwiązywaniu przewidywanych wyzwań ekologicznych i, co alarmujące, większość z nich jest coraz gorsza, lub zostaje wstrzymywana przez państwa nie rozumiejące dostatecznie kwestii ocieplenia klimatu.



    Co więcej, rozpętaliśmy masowe wymieranie, szóste w ciągu około 540 milionów lat, w którym wiele aktualnych form życia może zostać unicestwionych lub przynajmniej zobowiązanych do wyginięcia do końca tego stulecia. Człowiek staje się głównym czynnikiem wpływającym na obumieranie naszej planety. Nie możemy na to pozwolić.

    Aby zapobiec rozpowszechnionej nędzy i katastrofalnej utracie różnorodności biologicznej, ludzkość musi stosować bardziej zrównoważoną środowiskowo alternatywę niż dotychczasowo.





    Wkrótce będzie za późno, aby zmienić kurs z naszej nieudanej trajektorii, a czas ucieka. Musimy rozpoznać w naszym codziennym życiu i w naszych instytucjach zarządzających, że Ziemia z całym swoim życiem jest naszym jedynym domem, w związku z tym należy podjąćwszelkie możliwe środki, aby ograniczyć negatywne oddziaływanie człowieka na planetę.’’

    ,,Ostrzeżenie naukowców świata wobec ludzkości: drugie ostrzeżenie.’’

    Chociaż nie sądzę, aby ktokolwiek mógł się nie zgodzić, że topnienie lodowców jest zagrożeniem, to jednak zmiany klimatu są już kwestią dyskusyjną, są niezwykle zawiłym narzędziem władzy politycznej. Obecnie doszło do sytuacji, w której zmiany klimatu, czy też przede wszystkim ocieplenie klimatu, stały się czymś w rodzaju religii, wyznawanej także przez papieża Franciszka, który jako głowa chrześcijaństwa nie przestrzega przed piekłem, ale odpowiednim segregowaniem śmieci. Do takich paradoksów dochodzi. Co na to NASA?

    ,,Matematyczny model obliczeniowy aktywności słonecznej, wyliczył, że z prawdopodobieństwem 97 procent nadejście tak zwanej mini epoki lodowcowej jest kwestią czasu a konkretnie najbliższych dziesięcioleci.’’

    Oficjalny komunikat NASA.

    Nie dawno na jaw wypłynęły fakty, ukazujące, że za pośrednictwem kilku przedstawicieli, Unia Związku Zainteresowanych Naukowców opłacana jest przez firmy naftowe. Opublikowano 72-stronicowy raport zatytułowany ,,Klimat kontroli korporacyjnej: w jaki sposób korporacje wpłynęły na amerykański dialog na temat nauki i polityki klimatycznej.’’ Raport w całości staje po stronie wielkich korporacji. Co istotne ów raport otrzymał dofinansowanie od Fundacji Grantham na rzecz Ochrony Środowiska. Z kolei Fundacja Grantham jest powiązana z Exxon Mobil. Reasumując, świat działa pod dyktando ogromnych korporacji, tutaj nie chodzi o ochronę klimatu, lecz o miliardy dolarów i czynienie z kłamstwa prawdy.

    To jednak nie wszystko. Fundacja Grantham posiadania milionów udziałów w spółkach produkujących paliwa kopalne, takich jak wyżej wspomniany Exxon Mobil. Z kolei Exxon Mobil jest powiązany z Rockefeller’s Standard Oil. Reasumując, owa Unia zatroskanych naukowców faktycznie generuje dochody poprzez generowanie nagłówków prasowych o określonej tendencji kreowanej przez globalne elity jak chociażby rodzina Rockefeller. Drodzy Czytelnicy, w taki sposób funkcjonuje wiele dużych rzekomo, niezależnych instytucji. Otóż konieczne jest śledzenie śladu pieniędzy, aby zobaczyć, kto tak naprawdę chce przeforsować program.


    źródło: globalne-archiwum.pl

    https://www.koniec-swiata.org/ostrzezenie-dla-ludzkosci-w-tle-miliony-rodziny-rockeffeler-oraz-exxon-mobil/
  • @
    Zwróciłbym uwagę na to, że jeźdźcy apokalipsy są usytuowani na terenie Anglii.

    Waga z ludźmi - to BW, co może oznaczać tam znaczną depopulację.
  • Wersja polska
    Nowa okładka The Economist 2019.

    Tradycją tego bloga już stało się analizowanie grafik tego pisma na każdy kolejny nowy rok.

    Podtrzymuję więc tę tradycję bawiąc się w badanie najnowszej wersji, czyli okładki The Economist na rok 2019, która wygląda tak:

    https://i1.wp.com/detektywprawdy.pl/wp-content/uploads/2018/12/okladkaEconomis2019.jpg

    To, co jest charakterystyczne w tym wydaniu to teksty w lustrzanym odbiciu. Nie wszystkie potrafię odczytać, ale przy angielskim buldogu jest napis “Brexit”, tak więc można się domyślać, że przyszły rok będzie znaczący pod kątem ewentualnego wyjścia UK z UE.



    Drugim motywem, który będzie istotny to chipy i identyfikacja na co wskazują aż dwa obrazki. Pierwszym jest bocian, który trzyma w dziobie tobołek w domyślę z dzieckiem. Na tobołku jest kod kreskowy, co wzbudza niepokój. Ciężko na tym etapie jest ocenić jakie mają plany, ale zapewne będą chcieli znaczyć noworodki. Być może dostaną od razu numer identyfikacyjny.

    W centrum stoi człowiek, za którym kryje się drugi.

    Jeden trzyma w lewej ręce wagę z dwoma grupami ludzi, a w drugiej piłeczkę do tenisa. Na klatce piersiowej ma hasztag Me too (ja też).

    Być może będzie przygotowywany podział ludzi na chrześcijan i resztę lub jakiś inny. np NWO i rebelianci. Człowiek jakby kryjący się za nim trzyma w jednej ręce marihuanę a w drugiej kod QR. Szczerze pisząc najbardziej przerażają te kody.

    Na ręce drugiego człowieka umieszczony jest jakby tatuaż DNA, a w dłoni marihuana.

    Czyżby dwa rodzaje ludzi? Jedni z odmienionym DNA mający dostęp do uciech życia, ale ochipwani, a drudzy skazani na życie niczym w teorii ewolucji człowieka pierwotnego? Tak wskazują na to dwa rodzaje obrazków. Po prawej stronie obok skanera QR auto z napędem na prąd, a po drugiej ktoś a la “epoka kamienia łupanego” uwspółcześniony bo w okularach, przy starodawnej maszynie ręcznej… Podobny motyw był w teledysku nieżyjącego juz Avici. Dwie zadowolone dziewczyny i zacofani ludzie w biednym miasteczku. Jeśli tylko brak odstępu do technologii miałby być naszym cierpieniem to byłby to raj podczas WU.



    Na Trumpa jest nałożony jakby wykres. Nie wiem jak Wy, ale według mojej oceny wygląda to na zmierzenie go. Tak jakby system, w którym on na pewno jest, chciałby pokazać, że Trump jest obliczalny i pod kontrolą. Może macie inne pomysły.

    Po drugiej stronie inny człowiek podobnie jak Trump zweryfikowany za pomocą wykresu. Obrazy te przypominają mi hitlerowski obraz człowieka z rasy panów, aryjczyka. Tacy ludzie musieli mieć odpowiednie rysy i pochodzenie. Słowianie wg nazistów nie wpisywali sie w ten obraz.





    Za Putinem jest Pinokio, ale ta lalka z drewna ma znamię, krostkę po tej samej stronie co Putin, co może wskazywać na jakieś kłamstwa Putina lub zagrywki.



    Ale…. chyba najważniejszym motywem są… czterej jeźdźcy… Stricte apokaliptyczny znak.

    Pierwsza od lewej śmierć, a z prawej król…. Czyżby nadejście człowieka bezprawia?



    Jest także auto na prąd. Nie wiem czy to jest jakiś znaczący motyw. No chyba że odezwą się głosy tzw zrównoważonego rozwoju.



    Księżyc i nadajnik mogą wskazywać na umieszczenie satelity na księżycu.



    Co sioę zrealizowało z okładki roku poprzedniego?

    Poprzednia okładka istotnie w dużej części miała odniesienie w rzeczywistości roku 2018. Duży akcent Żydów, duża rola Trumpa, ekumenizm i coś czego jeszcze wtedy nie rozumiałem: znaczek wifi, fal radiowych,. dzisiaj wiemy, że było to objawienie nam 5G.



    Wieża Eifla symbolizująca nie tyle Francję, co zamieszki we Francji.

    Na poprzedniej okładce również był łańcuch DNA.

    Była chmurka z opadami symbolizująca klęski żywiołowe. To nie mogło b\ć naturalnym biegiem wydarzeń. Oni to musieli zaplanować. Czymś innym jest naturalny rozwój technologii, a czymś innym ingerencja w pogodę.

    Była tez i korona królewska i faktycznie wiele się mówiło o królewskiej rodzinie.



    To chyba tyle jeśli chodzi o analizę najnowszej okładki The Economist 2019. Jak będzie czas pokaże.



    http://detektywprawdy.pl/2018/12/21/nowa-okladka-the-economist-2019/
  • Wydawnictwo należy do klanu Rothschildów,
    ŹRÓDŁO POPROSZĘ...
  • @Paulus Aquarius 10:16:08
    Wydawnictwo należy do Iluminati

    https://en.wikipedia.org/wiki/The_Economist
  • @Paulus Aquarius 10:16:08
    Ja znalazłem to :

    - Zwiększenie poziomu zaangażowania w wydawnictwo świadczy o naszych długoterminowych planach jakie realizujemy wraz z rodzinami Cadbury, Laytonów, Rothschildów i Schroderów oraz innymi indywidualnymi inwestorami - mówi John Elkann, szef firmy Exor, która formalnie przejmuje "The Economist".

    http://biztok.money.pl/biznes/artykul/sprzedaz-the-economist-slynna-gazeta,108,0,1878636.html

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY