Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Zabójstwo Adamowicza Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
829 postów 6622 komentarze

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

"Teoria spisku"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Terror w obronie demokracji

 

 

11 września 2018 r., dokładnie w 17. rocznicę tragicznego wydarzenia, które przeszło do historii pod nazwą ataku na World Trade Center, ukazała się książka 9/11 Unmasked(9/11 Zdemaskowany) autorstwa Davida Raya Griffina oraz Elizabeth Woodworth. Praca 9/11 Unmasked jest wynikiem sześcioletniego międzynarodowego dochodzenia, które dostarczyło 51 dowodów na to, jak bardzo problematyczny jest status wszystkich głównych twierdzeń dotyczących przebiegu ataków z 11 września.

Wątpliwości polityków

Niektóre z tych oficjalnych oświadczeń są w sposób oczywisty fałszywe, czytamy w książce. Najogólniej rzecz biorąc, rządowe wyjaśnienie przyczyn zniszczenia Twin Towers i World Trade Center 7 nie mogło być prawdą, chyba że prawa fizyki zostały tego dnia zawieszone. Podobnie jak nie mogło być prawdą, że samoloty 9/11 zostały przejęte przez porywaczy Al-Kaidy, że jeden z nich poleciał porwanym samolotem do Pentagonu, a pasażerowie w samolotach telefonowali do ludzi na ziemi. Do takich wniosków doszli eksperci badający sprawę WTC. Byli to fachowcy z wielu dziedzin nauki, w tym z fizyki, chemii, inżynierii budowlanej, inżynierii lotniczej i prawa.

Książka i zebrane w niej dowody, spotkała się z wieloma pochlebnymi recenzjami. – 9/11 zapoczątkowało generację wojny i zniszczenia. Mimo to, pomimo znaczenia wydarzeń wrześniowych, większość z nich pozostaje słabo poznana. „9/11 Unmasked” zapewnia autorytatywną i starannie uzasadnioną ekspozycję kluczowych problemów, porównując wyniki swoich ustaleń z oficjalną narracją. Prawie 20 lat po 11 września dziennikarze i naukowcy głównego nurtu zajęli się wreszcie tymi sprawami – powiedział prof. Piers Robinson z Wydziału Nauk o Polityce, Społeczeństwie i Dziennikarstwie Politycznym Uniwersytetu Sheffield.

Książka Griffina i Woodworth nie jest oczywiście jedyną pracą weryfikującą ustalenia oficjalne. Co roku, zwłaszcza w okolicach wydarzenia 9/11, pojawia się w prasie, zarówno alternatywnej, jak mainstreamowej mnóstwo artykułów dociekających, co właściwie stało się owego tragicznego dnia, który odmienił życie polityczne nie tylko w USA, ale na całym świecie.

Były senator Gary Hart z Partii Demokratycznej zauważył, że mamy do czynienia z wielką tajemnicą, bowiem 3 tys. Amerykanów straciło życie, a nikt nie stracił z tego powodu pracy, „prezydent, który sam o sobie mówił, że jest silnym prezydentem, nie zwolnił nikogo z powodu zaniedbania swoich obowiązków. Albo został wprowadzony w błąd, w takim przypadku ktoś powinien zostać zwolniony. Albo sam wprowadził nas w błąd, w takim przypadku powinien zostać zwolniony z funkcji prezydenta Stanów Zjednoczonych”.

Podobną opinię wyraził senator republikanów Charles Grassley. „Wszystko to robi wrażenie, jakby nikt z rządu nie popełnił żadnego błędu”, co oczywiście nie jest możliwe. „Jeśli rzeczywiście doszło do zamachu, oznacza to, że ktoś zlekceważył ważne procedury zabezpieczające przez atakami terrorystycznymi bądź też takich procedur nie dopracował”, czytamy wypowiedź senatora Grassleya na stronie internetowej 911truth.org, w materiale z 11 września 2018 r. zatytułowanym 9/11 Promotions and Failures: Cui Bono?.

Według zeznań złożonych przed Kongresem oświadczenia obu polityków okazują się być zgodne z prawdą; „ani jedna osoba w CIA, FBI i NSA nie została upomniana, nie została ukarana ani nie została zwolniona z powodu wydarzeń z 11 września”.

Szczególne oburzenie, wśród ludzi, którzy z najgłębszym zdziwieniem konstatowali, że za śmierć tylu obywateli nikt nie poniósł odpowiedzialności, wzbudził fakt, że prezydent George W. Bush, mimo tak niebywałej klęski, jaką poniosła Ameryka podczas jego rządów, starał się o reelekcję. Richard Clarke, jeden z najlepszych w Białym Domu doradców ds. terroryzmu, stwierdził wówczas: – Szczerze mówiąc, uważam za oburzające, że prezydent stara się o reelekcję, biorąc pod uwagę to wszystko co stało się 9/11 i po tej dacie. Nie dość, że Bush nie pociągnął do odpowiedzialności ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo narodowe, to jeszcze ignorował informacje tych zaangażowanych w swą pracę agentów służb, którzy ostrzegali go przed możliwościami ataku.

Jako wysokiej rangi doradca prezydenta Busha, Clarke miał stały dostęp do Białego Domu i był uczestnikiem wielu narad w Gabinecie Owalnym. Kiedy Donald Rumsfeld, szef Departamentu Obrony USA, mówił po 11 września, że należy zaatakować Irak, wówczas:

Wszyscy mówiliśmy: „Ależ nie, nie. Al-Kaida jest w Afganistanie” – wspomina Clarke – a Rumsfeld powiedział: „W Afganistanie nie ma dobrych celów, a w Iraku jest wiele dobrych celów”. Wówczas powiedziałem mu: „Cóż, w wielu miejscach [na świecie] jest dużo dobrych celów, ale Irak nie miał nic wspólnego z [atakami z 11 września]”.

9/11 – początek terroru w imię demokracji

Adrian Salbuchi z New Dawn Magazine zauważył, że atak na bliźniacze wieże stał się początkiem nowych dziejów w historii USA, Brytanii i ich głównych sojuszników w Europie i na Bliskim Wschodzie. Wszystko pod maską „globalnej wojny z terroryzmem”. W ciągu dekady wojna ta kosztowała niewypowiedziane cierpienie, śmierć i zranienia milionów ludzi i powszechną przemoc w wielu krajach, z których część została najechana i zniszczona.

Howard Zinn, autor i historyk, zastanawia się nad tym, czy w wystarczający sposób uświadomiliśmy sobie, że

ataki terrorystyczne z 11 września głęboko wpłynęły na psychikę amerykańską i nasze nastawienie do wojny, przyszłości i świata […]. Od 9/11 administracja prezydencka systematycznie podsycała strach przed kolejnymi aktami terroru, aby usprawiedliwić własne ataki na prawa konstytucyjne, a także programy społeczne i środowiskowe, które chroniły „lud”, ale ograniczały korporacyjną władzę i kontrolę nad obywatelami [...]. Demokracja wymaga czujności obywateli, świadomej debaty i odpowiedzialności ze strony władzy.

Z kolei Gore Vidal, autor książek o tematyce społecznej i politycznej, przyznał, że

Nadal nie wiemy, przez kogo zostaliśmy trafieni w ten niesławny wtorek [9/11] lub jaki był prawdziwy cel ataku […]. Zdumieni eksperci wojskowi nie mogli pojąć, dlaczego automatycznie nie zastosowano standardowych procedur w przypadku porwania.

O tym, że wydarzenia z 11 września posłużyły rządowi do „przejęcia” kraju, był również przekonany sławny pisarz Kurt Vonnegut.

Adrian Salbuchi przypomniał, że akt terroru z 9/11 służył do „usprawiedliwienia” dzisiejszego całodobowego policyjnego nadzoru nad obywatelami w USA, Wielkiej Brytanii, Europie, Australii, Nowej Zelandii i – nawet jeśli w mniejszym stopniu – w większości innych państw. „Przypomina to aktywność gestapo w podbitych krajach”, pisał Salbuchi.

Wymienione wątpliwości to tylko kilka z wielu ważnych powodów, dla których wydarzenie 9/11 musi zostać ponownie przeanalizowane i ponownie ocenione, aż w końcu ujawni się pełna prawda: kto tak naprawdę to zrobił, dlaczego to zrobił, jak udało się go zlikwidować i kto ukrywał lub przynajmniej odwracał uwagę od okropnej prawdy na ten temat i dlaczego?

czytamy w New Dawn Magazine.

Wszyscy niezależnie myślący ludzie zdają sobie sprawę, że World Trade Center nie zostało zniszczone przez 19 samobójczych fanatyków prowadzonych przez jakiegoś pomyleńca ukrywającego się w głębokiej jaskini w Afganistanie.

Salbuchi zauważa, że oficjalna wersja wydarzeń, w którą jakoby wierzą rządzący w USA, Wielkiej Brytanii i Europie

to najbardziej groteskowa i idiotyczna teoria spiskowa, jaką kiedykolwiek opowiadano. Ludzie na całym świecie zaczynają budzić się i dostrzegać oczywisty fakt, że budynki ze stalowymi ramami nie zapadają się tak, jak to miało miejsce w przypadku World Trade Center.

Kiedy w kwietniu w Moskwie wybuchł pożar w wieżowcu Wieża Federacji, obrazy płomieni, jakie pojawiły się na jego wyższych piętrach, były ponurym przypomnieniem ataków terrorystycznych z 11 września 2001 r.

Gdyby w tym czasie w Moskwie obowiązywały prawa fizyki z 11 września 2001 r., Wieża Federacji upadłaby i przekształciła w drobny pył pokrywający centrum Moskwy. Oczywiście, nic takiego się nie stało – ironizował Salbuchi.

Wieże twarde jak stal

Nie tylko historia, która wydarzyła się w Moskwie kilku miesięcy temu, dowodzi, że budynki w Nowym Jorku zachowały się 11 września bardzo nietypowo. Jest o wiele więcej przykładów na to, że drapacze chmur o konstrukcji stalowej, na których wybuchały pożary, nie zawaliły się w gruz i pył. New Dawn Magazine przypomniał kilka wydarzeń mających miejsce w ciągu kilku minionych dekad, podczas których budynki mimo że zostały mocno zniszczone szalejącym na ich kondygnacjach ogniem, jednak się nie zawaliły.

 

W październiku 2004 r. wybuchł pożar w Caracas, najwyższym drapaczu chmur w Wenezueli, w Ministerstwie Infrastruktury. 20 górnych pięter, z 50, jakie posiadał budynek, zostało zniszczonych, a jednak… wieżowiec się nie zawalił.

Z kolei w lutym 2005 r. w 33-piętrowej wieży Winsor Tower w Madrycie doszło do bardzo groźnego pożaru. Żywioł spowodował częściowe zawalenie się zewnętrznych ścian z 30 górnych pięter. Straży pożarnej ugaszenie pożaru zajęło cały dzień, a budynek, podobnie jak we wcześniej opisywanych przypadkach również się nie zawalił.

W lutym 1991 r. pojawił się wielki ogień w One Meridian Plaza, 38-kondygnacyjnym wieżowcu w Filadelfii, który zniszczył doszczętnie osiem pięter, zabił trzech strażaków i spowodował straty w wysokości 100 mln USD. Płomienie szalały przez ponad 19 godzin; pionowe kolumny nie zostały uszkodzone, ale poziome belki wygięły się w dół o prawie metr. Budynek nie zawalił się i został ostatecznie zburzony osiem lat później.

Kolejna historia jest z dość głębokiej przeszłości. Oto w lipcu 1945 zagubiony w gęstej mgle dwusilnikowy bombowiec B-25 uderzył prosto w nowojorski Empire State Building między 78. i 80. piętrem, wywołując na tych kondygnacjach wielki pożar, a jednak… budynek przetrzymał.

W listopadzie 2010 r. 28-piętrowy budynek mieszkalny w Szanghaju w Chinach został całkowicie zniszczony przez ogień zabijający dziesiątki przebywających w nim osób, ale sama budowla się nie zawaliła.

I w końcu 26 lutego 1993 r. – Północna Wieża World Trade Center została poddana detonacji masywnej, 600-kilogramowej bomby podłożonej głęboko pod jej piwnicą, która miała obalić budynek, a jednak Północna Wieża nie drgnęła nawet o cal.

Wszystkie do tej pory wymienione wątpliwości w żadnej mierze nie wyczerpują tematu. Więcej o wydarzeniach związanych z zamachem na WTC, które dają podstawy do tego, aby wątpić w prawdziwość oficjalnych enuncjacji o tym, co tak naprawdę nastąpiło 11 września 2001 r. w Nowym Jorku i Pentagonie, pisałem przed kilku laty w „Warszawskiej Gazecie”.

Ataki pod fałszywą flagą

Coraz więcej świadomych ludzi w Stanach Zjednoczonych i poza nimi zaczyna pojmować, że 9/11 można wytłumaczyć jedynie jako nieczystą grę celowo toczoną przez niezwykle potężne grupy graczy, głęboko osadzonych w publicznych i prywatnych strukturach władzy zarówno Stanów Zjednoczonych, jak ich głównych sojuszników, w szczególności Izrael, którzy mają swój własny niezależny program polityczny. Niezależny od interesów narodu amerykańskiego oraz społeczeństw w innych krajach.

Ta nieczysta gra, uprawiana przez członków deep state, przejawia się m.in. w atakach pod „fałszywą flagą”. Są to starannie dobrane i wyreżyserowane bardzo głośne akty agresji skierowane na własny kraj i jego interesy, a następnie obarczanie winą tych, których członkowie deep state pragną zwalczać jako wrogów. Adrian Salbuchi pisze, że ten rodzaj ataków to właściwie nic nowego, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie operacje spod znaku fałszywej flagi są tradycyjnym narzędziem prowadzenia oszukańczej polityki zagranicznej. Agencje wywiadowcze w sposób ciągły współpracowały i współpracują z tajnymi grupami przestępczymi, aby zaplanować i wykonać nikczemne akty terroryzmu. Dokonują tego w różny sposób od prowokacji i celowego dopuszczania, aby przestępcze wydarzenia szły swoim torem, do bezpośredniego działania terrorystycznego.

Zrozumienie zjawiska fałszywych flag jako części polityki zagranicznej zarówno Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, jak też Izraela oraz ich wysiłków wojennych nie tylko wyjaśnia najważniejsze dramatyczne wydarzenia, które „usprawiedliwiały” wojnę z szerokim wachlarzem „wrogów” w przeszłości, ale także pomaga nam zrozumieć współczesne działania USA, zachowanie Wielkiej Brytanii, Francji i Izraela w takich miejscach, jak: Syria, Iran, Libia, Afryka i Ameryka Łacińska. We wszystkich przypadkach wyróżnia się jeden kluczowy cel: promowanie imperialnej ekspansji i konsolidacji Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii oraz sojuszników jako globalnych hegemonów.

Adrian Salbuchi wymienił serię zdarzeń mających miejsce od końca XIX w. do czasów współczesnych świadczących o tym, że władze USA często uciekały się do atakowania własnego kraju i mordowania własnych obywateli po to, aby usprawiedliwić rozpoczęcie wojny bądź wejście do już toczących się działań militarnych. O większości z nich pisałem już w Teorii Spisku. Przypomnijmy więc tylko, że chodzi tu o wydarzenie z 1898, kiedy to Amerykański pancernik Maine został wysadzony w porcie w Hawanie, wywołując wojnę hiszpańsko-amerykańską wygraną przez USA. Kolejnym, spreparowanym przez rząd USA wydarzeniem było to z maja 1915 r., kiedy to brytyjski statek pasażerski RMS Lusitania został zatopiony przez niemiecką łódź podwodną U20. Życie straciło wówczas 1200 z prawie 2000 pasażerów; 128 zmarłych to obywatele USA. Zatopienie okrętu i śmierć obywateli amerykańskich spowodowało, że niechętne do tej pory wojnie społeczeństwo amerykańskie zgodziło się na przystąpienie USA do I wojny światowej w 1917 r. Również japoński atak na Pearl Harbour, 7 grudnia 1941 r., po którym Ameryka przystąpiła do II wojny światowej, należał do działań przeprowadzanych pod fałszywą flagą. W połowie lat 60. ubiegłego wieku mieliśmy do czynienia z jednym planem działań pod fałszywą flagą, na którego realizację nie zgodził się prezydent John F. Kennedy oraz z tzw. incydentem w Zatoce Tonkijskiej, rzekomym atakiem kanonierek Wietnamu Północnego na amerykańskiego niszczyciela Maddox. „Incydent” został wykorzystany jako pretekst do masowej eskalacji wojny w Wietnamie przez administrację Lyndona B. Johnsona. Dokumenty Pentagonu opublikowane w 1971 r. pokazały, że ten incydent nigdy się nie zdarzył!

Podczas wojny sześciodniowej w czerwcu 1967 r. między Izraelem a jego arabskimi sąsiadami nieoznakowane myśliwce wielokrotnie atakowały i bombardowały okręt USS Liberty, patrolujący międzynarodowe wody w pobliżu brzegów Palestyny, mając wyraźną nadzieję, że za zatonięcie statku zostanie obwiniony Egipt Gamala Nasera, co skłoni Stany Zjednoczone do udziału w wojnie po stronie Izraela. Niestety (dla Izraela) amerykański statek nie zatonął, chociaż 35 członków załogi zostało zabitych przez izraelski napalm i bomby. Aż do śmierci w 1999 r. dowódca USS Liberty William McGonagle żądał ujawnienia tajnych dokumentów dotyczących tej perfidnej sprawy, co nigdy nie nastąpiło.

Poza Stanami Zjednoczonymi również napotykamy na niesamowite „zbiegi okoliczności”, jak to miało miejsce w przypadku podziemnych zamachów terrorystycznych w Londynie z 7 lipca 2005 r. Jak się okazało, prywatna firma Visor Consultants przyznała, że prowadziła symulację antyterrorystyczną, której fikcyjny scenariusz był dokładnie taki sam, jak późniejsze prawdziwe ataki.

Wnioski Adriana Salbuchiego na koniec

Fałszywe flagi są częścią imperialnej strategii wojennej USA, Wielkiej Brytanii, Izraela i ich sojuszników. Wymagają one starannego planowania, obszernego finansowania, absolutnej tajemnicy, w pełni przygotowanego przekazu medialnego z użyciem potężnych technik wojny psychologicznej i odpowiedniego asortymentu zasłon dymnych, kozłów ofiarnych i ludzi, którzy łatwo dają sobą manipulować.

Wysokiej rangi urzędnicy rządowi – prezydenci, ministrowie rządu, kongresmeni – muszą być trzymani jak najdalej od całego procesu planowania i realizacji. Nawet jeśli są to ci, którzy wydają ostateczną decyzję. Bowiem zwłaszcza oni nigdy nie mogą być postrzegani jako osoby w jakiś sposób zorientowane w „nadchodzącym ataku”. Decydenci muszą wyglądać i działać, jakby byli zaskoczeni wydarzeniami, podobnie jak wszyscy inni!

Utrzymanie wszystkiego w ścisłej tajemnicy ułatwiają przepisy mówiące, że dowody w sprawach dotyczących bezpieczeństwa narodowego winny zostać zniszczone, a wszelkie informacje mogące naprowadzić na ślad nielegalnych, a często przestępczych działań, winny być utajnione na 25, 50, 75, a nawet 100 lat, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Zaangażowani bezpośrednio w akcje spod fałszywej flagi wiedzą doskonale, że kiedyś prawda wyjdzie na jaw tak jak w przypadku „ataku” na Maine, Lusitanię lub Pearl Harbor. Ważne, aby „kupić czas”. Jeśli upłynie go wystarczająco dużo, wówczas można będzie wybielić wszystko, a w końcu potraktować ujawnione „rewelacje” nie tyle jako sprawę polityczną, ale raczej jako kwestię historyczną.

Jaką szkodę można dziś wyrządzić, jeśli odkryjemy, że Woodrow Wilson i F.D. Roosevelt oszukali obywateli USA, wciągając ich do dwóch europejskich wojen? Nawet wojna w Wietnamie jest dzisiaj historią; dla większości ludzi sprowadza się ona do kilku dobrych hollywoodzkich filmów i kilku czarno-białych obrazów parady hipisów w latach 60.

Gdy coś stanie się historią, może być odpowiednio obsługiwane, kontrolowane i oczyszczane. Wielką szansą, jaką mamy dzisiaj, jest to, że najbardziej ohydne i dramatyczne wydarzenia spod znaku fałszywej flagi, takie jak 11 września 2001 r. i 7 lipca 2005 r. w Londynie, nie są jeszcze „historią”, ale integralną częścią obecnej globalnej sceny politycznej, która w dalszym ciągu służy do uzasadniania imperialnych działań USA, Wielkiej Brytanii, Izraela.

W pewnym sensie mamy wiele powodów do optymizmu. Wszystko, co musimy zrobić, to wytrwać w naszych wysiłkach, aby wyłuskać z tych szalbierstw prawdę. Gdy osiągniemy masę krytyczną zbiorowej psychiki świata, szybko osiągniemy też punkt krytyczny, w którym cały ten perwersyjny system globalnych kłamstw przewróci się i upadnie. Wtedy ten mroczny system zniknie; pogrąży się w niebyt w mgnieniu oka!

 

Napisane przez dr Robert Kościelny

//911truth.org/9-11-unmasked-an-international-review-panel-investigation/

//911resources.blogspot.com/2004/09/some-important-quotes-about-911.html

https://www.newdawnmagazine.com/articles/of-towering-infernos-false-flags-terrorism

 

KOMENTARZE

  • A gdzie wątek
    żyda silversteina ?
    za wiki:
    "Larry A. Silverstein (ur. 30 maja 1931 na Brooklynie w Nowym Jorku) – amerykański przedsiębiorca, miliarder inwestujący w nieruchomości.

    W czasie zamachów 11 września 2001 Silverstein wynajmował budynki World Trade Center. Odszkodowanie, które uzyskał po 6 latach po wielu procesach z ubezpieczycielami, wyniosło 4,6 miliarda dolarów. W lipcu 2001 podpisał umowę najmu kompleksu World Trade Center na okres 99 lat[1]. Umowa obejmuje polisę ubezpieczeniową na budynki 1 WTC, 2 WTC, 4 WTC oraz 5 WTC. Początkowo miała ona opiewać na kwotę 1,5 mld dolarów, jednak po sprzeciwie najemców dyskutowano kwotę 5 mld dolarów, by ostatecznie poprzestać na 3,5 mld[2]. Silverstein sądził się jednak o 7 mld dolarów – podwójną kwotę z racji „dwóch wystąpień” ataków. Sąd podzielił ubezpieczycieli na dwie grupy, z których jedna w rezultacie wypłaciła podwójną kwotę, a druga, w tym Swiss Re – największy z ubezpieczycieli kompleksu – pojedynczą. Według propozycji umowy przedstawionej przez prawników Silversteina oba ataki powinny być traktowane jako jedno wystąpienie[2]. Jednak ubezpieczyciele zdecydowali się honorować swoją własną ofertę tej umowy (w dniu zamachów umowa ubezpieczania nie była jeszcze podpisana i ciągle była w trakcie negocjacji), która nie zawierała definicji pozwalających zdecydować, czy ataki były jednym bądź dwoma wystąpieniami podlegającego ubezpieczeniu zdarzenia[3]. Umowa nie uwzględniała w żaden szczególny sposób ataków terrorystycznych, ale ich nie wykluczała i miała zastosowanie na zasadach ogólnych, podobnie jak w przypadku m.in. zamachu na ten sam kompleks w 1993[4].

    Larry Silverstein codziennie przychodził do swojego biura w WTC i całe przedpołudnie spędzał tam na spotkaniach biznesowych. 11 września 2001 roku Larrego nie było na terenie WTC, ponieważ miał wizytę u lekarza."
  • @provincjal 09 13:51:11
    "A gdzie wątek
    żyda silversteina ?"

    Zaraz wyjaśnię.
  • @ Autor, All
    Tego wszystkiego dowiedziałem się od Szanownego Chrisa Miekiny, którego kanał na YT gorąco polecam.

    https://www.youtube.com/user/chrismiekina

    Tu gościnnie i przez ok. godzinę na temat 9/11:

    https://www.youtube.com/watch?v=vpQdD9LJZQo


    Jego zdaniem doszło do ujawnienia się trzeciej siły, która zademonstrowała swoją niezależność nawet względem tzw "deep state".

    Atak był oczywiście "inside job" - tu wspomniany przez Szanownego Provincjal 09 Silverstein mógł jeszcze coś motać. Ale sięgnąć mógł co najwyżej drugiego dna.

    Pierwsze dno:

    To wersja dla idiotów - talibowie pilotują samoloty - no comments.

    Drugie dno:

    Ktoś ( w tym zapewne i wspomniany Silverstein) planuje wyburzyć wieże i odzyskać odszkodowanie, a także zaatakować dla zwiększenia kontraktów zbrojeniowych państwa na BW (odzyskanie kontroli nad uprawami opium w Afganistanie - to rząd ok 1,5 biliona dolarów rocznie przychodu

    Trzecie dno:

    Trzecia siła podłącza się pod "drugie dno" - wali pociskiem w Naval Investigation Office w Pentagonie, wyburza WTC 7. Na tym etapie ktoś też zajumał kody dostępu do broni nuklearnej. Tu żydek Silverstein jest już duuuuużo za krótki.
    Bush po przerwanej czytance dla dzieciaków oświadcza, że leci do Waszyngtonu, ale Air Force One zawozi go do baz dowodzenia siłami nuklearnymi, aby ten mógł osobiście odzyskać kontrolę nad amerykańską bronią atomową (walizka z guzikiem to już tylko złom...)
    Pocisk to może być ruski granit - wydobyty być może z zatopionego Kurska (to hipoteza)

    Czwarte dno:

    Kabała:

    - drzewo życia - dwie wieże - linia męska i żeńska. Między nimi WTC 7 - droga równowagi.

    - pentagram / Pentagon

    - ofiara z życia (ok. 3 tys. ofiar)

    Jak długo istnieje kabała?
    Czy jest starsza niż judaizm?
    Główne piramidy: są dwie większe i trzecia najmniejsza... trzy drogi drzewa kabały?

    Kto je zbudował i po co?

    Jeśli czwarte dno jest prawdziwe to kto je zorganizował i po co?

    Odpowiedzią może być inna fizyka:

    "Gdyby w tym czasie w Moskwie obowiązywały prawa fizyki z 11 września 2001 r., Wieża Federacji upadłaby i przekształciła w drobny pył pokrywający centrum Moskwy."

    Przychodzi tu na myśl zwłaszcza przykład samolotu, którego dziób przechodzi przez jedną z wież. Może być to dowód na manipulowanie nagraniem, ale także na zupełnie inne zachowanie się materiałów w danym miejscu i danym czasie, co spowodowałby także obrócenie się wież w pył.
    Ilustracją mogą być niektóre eksperymenty Hutchinsona, gdzie kawałek drewna może przejść przez stal...

    https://www.google.com/search?q=john+hutchison+experiment&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwi58azWz73fAhWkqIsKHdVOCswQ_AUIDigB&biw=1366&bih=604


    W dyspozycji mogła być zatem także nowa broń, która została zastosowana na własnym podwórku. Czy mogła to zrobić US Army? Czy może rozkaz wydał prezydent? Ten był dziwnie zaskoczony... A może trzecia siła?
    W każdym bądź razie rozsypanie się wież w pył bardziej koresponduje z przejściem dziobu samolotu przez wieżę niż z manipulacją na poziomie edycji video...

    Jeśli też czwarte dno jest prawdziwe, to 9/11 z roku 2001 może być początkiem drugiego etapu po 9/1 z roku... 1939. A to nam daje wgląd jak wielka może być szykowana ofiara z ludzi... Tylko komu?

    I jak? Jest "dreszczyk" ?

    Oby to nie była prawda.
  • @provincjal 09 13:51:11
    Przepraszam, że tak długo mi to zeszło, ale musiałem jakoś ogarnąć i polinkować ten chaos co mam w głowie "wzbogacony" dodatkowo brakami wiedzy nt kabały (proszę o oczywistą wyrozumiałość) i mało popularnej i nauczanej fizyki ( też proszę o wyrozumiałość)

    Uffff...

    Świątecznie pozdrawiam.
  • @ Autor
    Talbot, dam Ci świąteczne gwiazdki - sztuk pięć :-)

    Pozdro!
  • Trumpowi nie podoba się FED
    Trump: jedyny problem naszej gospodarki to Fed

    http://media.dziennikzwiazkowy.com/wp-content/uploads/2018/12/rexfeatures_10041270y-800x500_c.jpg

    Jedyny problem naszej gospodarki to Rezerwa Federalna (Fed) – napisał w poniedziałek na Twitterze amerykański prezydent Donald Trump. Prezydent wcześniej wielokrotnie krytykował podnoszenie stóp procentowych przez bank centralny.

    http://dziennikzwiazkowy.com/ameryka/trump-jedyny-problem-naszej-gospodarki-to-fed/
  • @Talbot 17:00:35
    "Trump: jedyny problem naszej gospodarki to Fed"

    Cienko to widzę, ale może mu się uda ten problem rozwiązać.
  • @"zamach"
    Ta fotka poniżej to kilka dni po tzw. "zamachu" na WTC. To roztopiona stal, wydobyta z gruzów. Przypomnę: oficjalnie to paliwo płonęło i wieże się zawaliły. Stal nierdzewna topi się w ~1510 st. C, paliwo lotnicze (Jet A-1 - oczyszczona i wzbogacona ropa naftowa) podniosło temperaturę o ~257 st. C; w graciarni biurowej (plastiki, żaluzje, meble, w ogóle pomieszczenie) to ~750 st. C w idealnych warunkach tj. nieograniczony tlen, brak ujścia dla gazów, zero wycieków itd. (tu szczegółowo: http://www.paranormalne.pl/topic/5446-paliwo-lotnicze-nie-odegralo-zadnej-roli-w-zawaleniu-sie-wiez-wtc/)

    http://absta.pl/spis-treci-v3/1478_html_m54d8f10b.jpg

    A to "dzielny strażak" z WTC 9/11 (Thomas Richard Kelly), kilka lat potem "zatroskany rodzic" w Sandy Hook (strzelanina w szkole, Neil Heslin):

    https://steemitimages.com/DQmVpSViyEXeVpAURRKTivTFazj2MkffxQDYQxr9QF1x7KD/neil%20heslin%20thomas%20richard%20kelly%20crisis%20actor%20sandy%20hook%20wtc.jpg

    Innymi słowy: uczciwy rząd tylko chce naszego dobra (i powinniśmy je chronić, tak mało go zostało).
  • 911 (IXXI) nowy PEARL HARBOUR: KOMPLETNY DOKUMENT.
    .

    https://youtu.be/Oe6gv0hV9tg?t=20s

    W USA zawsze w zapisie dat, miesiac podaje się przed jego dniem.

    Numer 911 jest również telefonicznym centralnym numerem ratunkowym między innymi w USA, Canadzie, Mexyku,..
    (W wielu krajach tym numerem jest (999 = 666)

    https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_emergency_telephone_numbers


    Czyżby zaplanowane Anomalia intelektualne???;

    Miesiąc Wrzesień (IX), to po angielsku:
    September to Septem = VII (7), oraz Ember, = mały kawałek płonącego lub żarzącego się węgla lub drewna w umierającym ogniu.


    ----------------------------------------------------------------------------------------


    Październik (X), to po angielsku:
    October = OCTO = VIII (8).

    Listopad (XI) = 11 lub II), to po angielsku:
    November = NOVEM = IX (9).

    Grudzień (XII), to po angielsku:
    December = DEC = X (10).



    (Znaczenia liczb zkodowane są w Starym i Nowym Testamencie.)



    "POMYŚL"

    https://truththeory.com/wp-content/uploads/2012/07/319876_456012447760844_161109786_n.jpg


    https://www.google.com/search?q=illuminati+cards&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwi1u_G99L3fAhXByoMKHYOJCvgQ_AUIDigB&biw=1124&bih=683#imgrc=Ljl2e2Lk9JvPPM:&spf=1545841548199

    http://www.shivaii.org/wp-content/uploads/2016/07/double-card.png



    .
  • @Jasiek 15:05:22
    Witam świątecznie, dreszczyk był i jest, wspomniałem o "wątku" żyda, bo jak znając życie, ech te wszędobylskie "ż", to jakieś pieniądze poszły politycznie i po kumotersku, sądzę, że w krzaki nie poszły ;)
  • @provincjal 09 18:36:15
    Wysunę kolejną "spiskową", bush na lekcji w szkole dostaje wiadomość, ... no nareszcie plan żydka się spełnia, rząd nic nie wyda na azbest w wieżach, znaczy się rozbiórka rozpoczęta, kogo on tam zatrudnił ? ;)
  • Autor
    W/g najnowszych badań rosyjsko -kazachskich expertow z północne
    Kałmucji wszystko wskazuje na to że nigdy żadnych wież tam nie było.
    To były hologramy na które dały się nabrać miliony amerykanów.
    To była kosmiczną technika i jedna wielka ściema.
  • Pytanie:
    Ile lat i czy w ogóle, owi zachodni badacze operacji false flag, zaliczą w ich poczet wydarzenia z 10.04.2010 roku, w których w bezprecedensowy sposób USrael wraz z Rosją zlikwidowali elity opcji politycznej IIIRP, które stały na drodze ich interesów, będących kontynuacją tego co zapoczątkowano wydarzeniami 9/11 w NY.

    Wydarzenia 9/11 były odpowiedzią na klęskę pozimnowojennej polityki USA wobec Rosji(kolonizowanie Rosji Jelcyna zostało zastopowane po wyborze Putina na prezydenta Rosji i trzeba było je zastąpić polityką "przyciągania Rosji do Zachodu - polityką marchewki i kija).

    Szczytowym okresem tej polityki była polityka resetu USA-Rosja, której celem było stworzenie unii Rosji i UE(EURAZJI) jako sojusznika USA/Zachodu przeciw Chinom.
    Dla budowy EURAZJI potrzebne były rządy(władze) w Polsce, poddające się tym interesom, które w postaci PO-PSL zainstalowano w 2007 roku a w szczytowym okresie tej polityki, wyeliminowano przeciwników parcia Rosji na zachód, czyli śp. Prezydenta L.Kaczyńskiego i pozostałe osoby z Oficjalnej Delegacji.

    Kres tej polityce nastał w 2013 roku, kiedy to Putin postanowił ostro bronić władzy Assada w Syrii.
    To było powodem zmiany władzy w Polsce w 2015 roku, gdyż USrael zmienił swą politykę wobec Rosji i Europy, umożliwiając wygraną PIS-u(afera podsłuchowa).
    Ceną jaką musi płacić PIS za przejęcie władzy, jest zamiatanie sprawy z 10.04.2010 roku pod dywan.
    Jedyne na co ma zgodę USraela to pomniki.
  • @Nibiru 19:06:46
    Ciiiiii
    Bo ja tez
    Ale nic wiecej nie powiem
    8-))))
  • @Husky 18:57:26
    hologram ?
    https://www.snopes.com/tachyon/2014/09/jews-world_trade_center_towers.jpeg?resize=1200,630&quality=65
  • @Ruski troll 17:15:34
    To nie jest ten sam człowiek, popatrz na nos, usta i małżowiny uszne, co zresztą nie zaprzecza, że obaj najprawdopodobniej są wynajętymi aktorami. Ten po lewej ma na dodatek dołek w brodzie. Obaj wyglądają na żydów, być może dlatego tacy podobni (porównaj polskich aktorów do aktorów Hollywoodu).
  • @Lotna 04:19:13
    Całkiem możliwe, że ten nieżywy strażak i żywy rodzic to dwie różne osoby. Widziałem też zabawy w anagramy jego miana: Neil Heslin > Lien Hes-lin > Lyin` He`s Lyin`. To już rasowy spisek. Możesz mieć rację co do tego podobieństwa, tylko pozostaje pytanie co do innych przypadków: PO CO?

    A że temat "spiskowy", więc pospiskujmy, a co sobie będziemy żałować!

    Ta fotka niżej to "zastrzelona" w Sandy Hook (grudzień 2012), a potem "ranna" w bostońskim maratonie (kwiecień 2013). Zwróćcie uwagę - WCZEŚNIEJ zastrzelona, ROK PÓŹNIEJ zraniona. Ożyła, "normalka", a potem znów miała pecha... A może jest tylko podobna?

    http://thedarktruth.org/wp-content/uploads/2015/10/crisis-actor-dies-in-two-separate-incidents.jpg

    Kolejna rzecz: Dawid Hogg - świadek strzelaniny w szkole w Kalifornii (sierpień 2017), a potem wywiad z nim, jako "ocalonym" w strzelaninie w szkole w Portland na Florydzie (luty 2018). Dodam tylko, że NIGDY nie chodził do szkoły w Portland, są jego zdjęcia z ukończenia szkoły w Kalifornii trzy lata wcześniej.
    Taaak, widziałem nawet filmik (CIA?), że Hogg to nie żaden aktor. Wszystkie fotki w tym filmiku to "udowadniające" były ...edytowane.

    https://i.imgur.com/a2wzNVk.jpg

    Ostatnia fota: tzw. "kryzysowi aktorzy" sami się śmieją z tego wszystkiego i strzelają sobie słitfocie, a ludziska karmią się papką z TV, jak szczerą prawdą.
    Zauważcie podpis: reporterzy i tak się malują? PO CO? Czy to może sceny z jakiegoś filmu? Widziałem tę fotkę na różnych stronach i nie od wczoraj, a kilka lat temu. Z netu korzystają setki milionów osób, do tej pory nikt (nawet sami zainteresowani) nie sprostowali tego?

    http://www.philosophers-stone.co.uk/wp-content/uploads/2015/08/crisis-actors.jpg

    -------------------------

    Jak to powyżej traktować?

    a) zamachy to szczera prawda, żadni tam aktorzy, ot podobni, wspierajmy władze w walce!
    Tylko trzeba przyjąć, że jest bardzo wysoka nadreprezentatywność sobowtórów w zamachach. Wystarczyłoby pokazać inne sytuacje (miliony filmowanych zdarzeń) z sobowtórami i takie tzw. "spiski" schowałyby się w mysiej norze, bez prawa głosu przez sto lat. Nie pokazano, czyżby "porządnym i roztropnym" nie zależało? A może nie mają co pokazać?

    b) zamachy to fałszywki, mające ułatwić władzom wprowadzić dyktatorskie rządy (stan wyjątkowy, nękające przepisy, kontrole na życzenie, zakaz demonstracji [przeciwko władzy, parady LGBTQ wręcz wskazane], usprawiedliwienie wyższych podatków [trzeba "walczyć z terroryzmem", a to kosztuje] itd.).

    Podałem tylko kilka najbardziej wymownych fotek; gdy spytałem pana Guglewicza o kryzysowych aktorów, to wyskoczyło mi ~200.000 wyników, wiele tekstowych.
  • @Talbot 17:00:35 nie tylko FED bo i ruska baza pod nosem. Może go Rosja wspomoże?
    Świat na krawędzi III wojny światowej. Rosja zachodzi USA od tyłu. Na Karaibach będzie baza rosyjskich bombowców nuklearnych. Rosja buduje na jednej z wysp na Morzu Karaibskim należących do Wenezueli bazę dla swoich ciężkich bombowców przenoszących rakiety z nuklearnym ładunkiem. Prezydent bankrutującej Wenezueli Nicola Maduro wyraził już na to zgodę! W tej bazie będą stacjonowały strategiczne, ponaddźwiękowe ciężkie bombowce Tu-160 klasy Tupolew. Tu-160 może przelecieć ponad 12 tys. km bez tankowania. Zgodnie z prawem wenezuelskim, w Wenezueli bazy wojskowe nie mogą być zakładane przez obce państwa, ale możliwe jest tymczasowe rozmieszczenie samolotów bojowych. Nikt w tym kraju bezprawia nie będzie oczywiście przejmował się jakimiś ograniczeniami prawnymi. Rosjanie założą normalną bazę, a Maduro dostanie pieniądze. Założenie tej bazy na zachodniej półkuli niewątpliwe kojarzy się z kryzysem kubańskim w 1962 roku, kiedy to sowieci zaczęli montować na Kubie swoje rakiety. To doprowadziło niemal do wybuchu III Wojny Światowej. Teraz można sądzić, że Amerykanie zareagują równie stanowczo, jak wtedy prezydent Kennedy. Amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo już zareagował ostro mówiąc: „Rząd Rosji wysłał bombowce na południe do Wenezueli. Rosjanie i Wenezuelczycy powinni widzieć że są dwoma skorumpowanymi rządami marnotrawiącymi fundusze publiczne, tłumiącymi wolność, podczas gdy ich społeczeństwa cierpią”. Rosyjski ekspert wojskowy, pułkownik Szamil Garejew, stwierdził, że długoterminowa obecność w Wenezueli była decyzją rozsądną pod względem ekonomicznym. „Nasze strategiczne bombowce nie tylko nie będą musiały wracać do Rosji za każdym razem, ale także nie będą wykonywać tankowania z powietrza podczas misji patrolowej w obu Amerykach” dodał. Rosyjski pułkownik Eduard Rodiukow powiedział, że posunięcie to było odpowiedzią na amerykańskie zagrożenie po decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczącej wycofania się z traktatów nuklearnych. Nie ulega wątpliwości, że założenie „nuklearnej” bazy na styku Ameryk: Południowej i Środkowej strategiczny ruch, który powoduje, że Rosjanie zachodzą USA od tyłu.

    Źródło: The Sun


    Ps...Brawo Rosja. Utarliście USraelskie nosy! No cóż. USA ma takich baz kilkadziesiąt, a Rosja chyba trzecią. To rzeczywiście otoczyli kraj miłujący pokój. Bardzo rozsądny ruch Rosjan. Zwłaszcza,że jest to tzw ostatni dzwonek. Wenezuela była przecież i tak przeznaczona do "demokratyzacji" tylko, że Amis się zakałapućkali strasząc Iran i Kima. Nie mówiąc już o tym, że ciągłe idiotyzmy Poroszenki o tysiącach rosyjskich czołgów pod Kijowem spowodowały amok w Pentagonie. Mamy rok 2019, zaś Rosjanie to nie Komancze z łukami. Po prostu Rosjanie umieją grać w szachy. Nosił wilk razy kilka? ponieśli i wilka.
  • @Jasiek 17:15:16 z nauczaniem także, rośnie mu pokolenie lewackich debili.
    Odchody jako kreacja na Harvardzie. Lewackie postępowe szaleństwo na najsłynniejszym amerykańskim uniwersytecie.


    https://nczas.com/wp-content/uploads/2018/12/Jordan-Peterson_poprawno%C5%9B%C4%87-polityczna_nczas.jpg

    Jordan Peterson, kanadyjski profesor psychologii, krytyk politycznej poprawności

    Breitbart opublikował listę najbardziej idiotycznych „postępowych” zdarzeń do jakich doszło w 2018 roku na Uniwersytecie Harvarda w Stanach Zjednoczonych. Dziewczyny w męskim chórze, wykłady o znaczeniu ludzkich odchodów w literaturze – na tej uczelni wszystko jest możliwe. Amerykańskie uczelnie są największym rozsadnikiem postępującego postępu. Każda najdurniejsza idea, która tam się zrodzi trafia później do życia społecznego. Breitbart podsumował największe osiągnięcia w tej dziedzinie najbardziej prestiżowej uczelni – Uniwersytetu Harvarda. Uniwersytet jest w awangardzie postępu ale tego roku władze szkoły raczej nie zaliczą do udanych. W listopadzie zakończył się proces przeciwko władzom uniwersytetu oskarżanym o stosowanie rasistowskich kryteriów w przyjmowaniu studentów. Pozywającymi byli uczniowie azjatyckiego pochodzenia. Uniwersytet w ramach walki o jeszcze równiejszą równość przyjmował bowiem uczniów murzynów i Latynosów kosztem Azjatów, którzy mieli lepsze wyniki w nauce. A to w trosce o różnorodność i równość szans. Biały uczeń, który chciał aplikować na uczelnię musiał osiągnąć co najmniej 1310 punktów w sprawdzianach PSAT. Znacznie niższe wyniki mogli mieć uczniowie Latynosi i murzyni. Największe wymagania zaś stawiano Azjatom, którzy najpilniej przykładają się do nauki. I tak uczennica musiała mieć 1350 punktów, a uczeń pochodzenia azjatyckiego aż 1380. Proces zakończył się, ale wyrok zostanie ogłoszony w 2019 roku. Kompromitacją dla uczelni zakończyła się sprawa senator Elizabeth Warren. Przez całe lata władze uniwersytetu chwaliły się, że w szeregach jej wykładowców jest pierwsza Indianka właśnie pani senator. Sama polityk przez lata twierdziła, że jest Irokezką i garściami czerpała z przywilejów nadanych rdzennym mieszkańcom USA. Z Warren i jej indiańskiej krwi szydził m.in Donald Trump, który nazywał ją „Pocahontas” od imienia indiańskiej księżniczki. Na swoje nieszczęście, polityk postanowiła położyć kres kpinom i przeprowadziła badania swych genów, by wykazać swe indiańskie pochodzenia. Na dodatek całe przedsięwzięcie udokumentowała i upubliczniła. Okazało się, że ma około 1/1024 domieszki krwi indiańskiej i to od jakiegoś plemienia z Peru, bądź Kolumbii, a nie Irokezów. I tak oto skompromitował się również Harvard, który chwalił się „pierwszą indiańską profesor”. Te zdarzenia nie przeszkodziły jednak władzom uczelni walczyć o postępujący postęp i jeszcze równiejszą równość. Od 1858 roku na uniwersytecie działa męski chór Harvard Glee Club. Władze szkoły postanowiły jednak zakazać istnienia wszelkich organizacji, stowarzyszeń etc, których członkami są osoby tej samej płci. I tak męski chór może sobie niby nadal istnieć, ale musi w swe szeregi przyjąć też studentki. Uczelnia dba nie tylko o postęp i równość, ale też o to by studenci mieli „otwarte” spojrzenie na sztukę. Dlatego też w ramach studiów literackich zorganizowano m.in wykłady o znaczeniu odchodów we współczesnej literaturze francuskiej. Prowadząca zajęcia profesor Annabel Kim wyjaśniła w jednym z wywiadów, iż celem wykładów jest to, by studenci „nie widzieli w odchodach tylko rzeczy wywołującej wstręt i obrzydzenie, ale raczej postrzegali jej jako akt kreacji”. Jak na razie nie wiadomo, czy zostaną zorganizowane wykłady o wymiocinach. Ps..."profesor Annabel Kim wyjaśniła w jednym z wywiadów, iż celem wykładów jest to, by studenci "nie widzieli w odchodach tylko rzeczy wywołującej wstręt i obrzydzenie, ale raczej postrzegali jej jako akt kreacji"...Pewnie każdego ranka pani "profesor" zwołuje całą swą rodzinę i radośnie oznajmia: zobaczcie jakiego malowniczego kupala dziś dla was wykreowałam! Obniżanie poziomu nauczania a właściwie ogłupianie poziomu nauczania, to też jeden z celów do agendy 2030. Wszędzie mają pojawiać się dyskusję, które mają być bez sensu, szczególnie na uniwersytetach, skąd wyrosnąć mogą konkretni aktywiści. A w międzyczasie produkują nam 7,5 miliarda klatek i kagańców.

    Ps..II..Wydano 870 tys$ amerykańskiego podatnika na badanie seksualności naćpanych przepiórek, także. Nie dziwota, że z nauczaniem są do tyłu.
  • Uporządkujmy nieco
    -
    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/#911

    Warto zwrócić uwagę na fakt, że to administracja USA posłużyła się teorią spiskową dla wyjaśnienia wydarzeń., utrzymując, że pozsotałe nie są godną wiary, sprowadzając tym samym wieści o 911 do wiary, czyli religii. Podobnie uczyniono z opisem zjawiska, nazwanego przez przemysł tej nazwy "holokaustem", opisom tego przemysłu należy wierzyć, bo inaczej grozi w Europie za niewiarę kara więzienia, w Polsce za "kąamstwo oświęcimskie". Czy ten związek 911 z przemysłem holokaustu byłby jedyny ?

    Fascynujące dla mnie w historii 911 jest to, jak łatwo udało się wmówić miliardom ludzi, ponoć wykszatałconym, teorię spiskową "Surprise". Przynajmniej od tego doświadczenia musiałbym przyjąć wszelkie opisy historyczne jako opwieści fabularne czy zgoła fantastyczne o charakterze rozrywkowym, na szczęście już wcześniej zostałem sprowadzony na ziemię.
  • Donald Trump nie odpuszcza.
    Nie będzie muru to nie będzie rządu! Czy Amerykanie pozbędą się wreszcie federalnych urzędasów?
    https://nczas.com/2018/12/27/donald-trump-nie-odpuszcza-nie-bedzie-muru-to-nie-bedzie-rzadu-czy-amerykanie-pozbeda-sie-wreszcie-federalnych-urzedasow/

    Będą jaja jak 31 stycznia skończy się kasa na talony na żarcie tzw. food stamps. Jest szansa, że wtedy głodni zjedzą demokratów. Ci co wiecznie jedli krewetki i kawior niech trochę posmakują zwykłego chleba, kop im w dupę.
  • @Jasiek 17:15:16 to także problem, bardzo duży problem.
    Rosja przetestowała naddźwiękowy „Awangard”. Rosyjskie Ministerstwo Obrony 26 grudnia przeprowadziło testy hipersonicznego pocisku „Awangard”. Start odbył się w obecności głównodowodzącego Siłami Zbrojnymi FR i prezydenta Rosji Władimira Putina poinformowała służba prasowa Kremla. Start odbył się w obecności głównodowodzącego Siłami Zbrojnymi FR i prezydenta Rosji Władimira Putina podała służba prasowa Kremla. „Putin przybył do Narodowego Centrum Zarządzania Obroną i wydał rozkaz przystąpienia do testów. Start został przeprowadzony przez jednostkę zgrupowania Wojsk Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego z obszaru pozycyjnego Dombarowskij do celów umownych na poligonie Kura w Kraju Kamczackim” głosi komunikat. System lotniczo-kosmiczny Awangard to w gruncie rzeczy szybujący blok ze skrzydłami wysyłany w kosmos za pomocą rakiety balistycznej. Lecąc do celu, rozpędza się do ponad 20 M i manewruje według nieprzewidywalnej dla systemów obrony przeciwlotniczej i antybalistycznej trajektorii. Kompleksy „Awangard" powinny wejść do służby w 2019 roku. A Amerykanie przestraszyli się tej rosyjskiej broni. Testy bloku bojowego strategicznego systemu rakietowego „Awangard” dowodzą, że rosyjska broń stanowi bardzo realne zagrożenie, pisze amerykańska gazeta The National Interest. Według szefa strategicznego dowództwa USA Johna Heithena kraj ten obecnie nie ma żadnej obrony przed rosyjską bronią. Należy zauważyć, że nawet przy 50% prawdopodobieństwie przechwycenia stanowi śmiertelne zagrożenie. Publikacja dodaje, że rozmieszczenie systemu „Awangard” w 2019 roku pomoże Rosji wyprzedzić Stany Zjednoczone i Chiny w wyścigu broni hipersonicznej. Jednak Washington Examiner zauważa, że ​​pomimo przewagi rosyjskiego systemu, ustępuje on amerykańskiej broni pod względem precyzji systemów celowania, a także w zakresie logistyki i możliwości ataku. Według publikacji Stany Zjednoczone pokonają Rosję w wojnie nuklearnej, nawet w przypadku „przerażających” strat.

    Ps..Jednak Amerykanie to bardzo głupie buce. Jak można pomyśleć w ten sposób, "przerażające straty". Amerykanie to już się nawet polskiej zimy boją! Ich wyobraźnia sięga zapewne przestrachu nad zagrożeniem niemożnością pożarcia kolejnego hamburgera i frytek oraz przed apokalipsą wyłączenia im TiVi! Co oni chcą przechwytywać? Prędkość tej rakiety dochodziła prawie do 30 macha, rakieta podczas testów osiągnęła ponad 27 macha. Są to prędkości których nawet ludzkie oko nie ogarnie, nie mówiąc o kamerze, a moc ładunku jądrowego tej jednostki wynosi ponad 2 MT. Zachodnie MEDIA nadal drążąc temat nowej rosyjskiej broni. Dosłownie w przeddzień wielu z nich byli zmuszeni przyznać, że w świecie nie ma odpowiedniej ochrony przeciwko kompleksu "Awangarda", rozwijać prędkość do 27 Macha. Jednak w niedalekiej przyszłości na uzbrojenie zostanie przyjęta kolejna rakieta, lżejszej klasy, "Cyrkon", którego prędkość wynosi "zaledwie" osiem Macha. Ale i przeciwko niej nowoczesne systemy obrony przeciwrakietowej, sądząc, bezsilni. "Jaszczembie" z "obronnego NATO" dwa razy się zastanowią, nim wyruszą z misją rozsiewania zbrodniczej demokracji do Rosji. No ciekawe czy w radiowej audycji Sygnały Dnia prowadzący redaktor zapyta ministra obrony Błaszczaka o ten pocisk hipersoniczny i jak zachowają się patrioty amerykańskie kupione za olbrzymią kasę z koncernów zbrojeniowych USA, które przeleżą i po latach do utylizacji, bo teraz już pokazały w Syrii swoją celność na 10 szt tylko 2 szt. trafiło w jakąś krowę na pastwisku.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY