Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
860 postów 7041 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Świadomość

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Substancja duszy: gdzie podróżuje nasza świadomość?

Problem istnienia duszy wywołuje ogromne zainteresowanie na całym świecie. Oficjalnie nauka woli nie omawiać tego tematu, choć wiadomo, że wiele laboratoriów na świecie eksperymentuje z nią od dawna. Celem jest zrozumienie co to za substancja, czy rzeczywiście jest w stanie widzieć, słyszeć i myśleć.

 

 

Na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku zainteresowanie wywołała wiadomość Doktora Nauk Przyrodniczych Ewgenija Kugisa, która dotyczyła unikalnych badań Instytutu Fizyki Półprzewodników Litewskiej Akademii Nauk. Bardzo dokładne pomiary prowadzone przez prawie 12 lat wykazały, że osoba w chwili śmierci w niewytłumaczalny sposób traci od 3 do 7 gramów wagi. Wszelkie próby udowodnienia, że waga jest naturalnie tracona, nie doprowadziły do sukcesu. Wielu badaczy uważa, że jest to ciężar duszy opuszczającej ciało.

W późnych latach 80-tych XX wieku na WNIIRPA. im. A. Popowa przeprowadzono eksperymenty dotyczące rozpoznawania substancji psychoaktywnych w specjalnie stworzonym laboratorium, pod kierunkiem profesorzy Witalija Chromowa. Naukowcy odkryli, że substancja, którą nazywamy duszą, jest sumą promieniowania falowego wszystkich żywych komórek ciała.

Duszę udało się nawet uchwycić i wyświetlić na ekranie monitora. Według korespondenta, który w tamtych latach miał okazję rozmawiać z profesorem Chromowem i być obecny przy jednym z eksperymentów twierdził, że dusza na ekranie miała bardzo oryginalną formę, trochę przypominała ludzki embrion.

O doświadczeniach Chromowa pisano fantastyczne rzeczy. Jakby w jego laboratorium przeprowadzono transplantacje dusz: dusza zmarłego była przenoszona do ciała innej osoby, która była na skraju życia i śmierci, ale która wciąż mogła być ocalona.

I jakoby kilka „operacji” zostało uwieńczonych powodzeniem, w wyniku czego zmarli – bardzo dobrze znani i wpływowi – mieli w ten szczególny sposób przedłużone życie, i jakiś czas żyli w ciałach innych ludzi. Nazwiska „operowanych”, oczywiście, trzymane były w ścisłej tajemnicy.

Dusza przechodzi z ciała do ciała

Sama możliwość sztucznego przemieszczenia duszy z jednego ciała do drugiego była znana od dawna – pisali o tym średniowieczni mistycy.

Zazwyczaj taka zamiana dusz dzieje się spontanicznie, bez udziału człowieka, wskutek jakichś nieznanych nam przyczyn. W człowieka wchodzi cudza, „zabłąkana” dusza. Często sąsiaduje w ciele z jego z pierwotną, czasem całkowicie zagłuszając tę ostatnią i w całości opanowując ciało człowieka. Częściej jednak „świeża” dusza nie przejawia aktywności i daje o sobie znać tylko w pewnych niezwykłych okolicznościach lub podczas hipnozy.

Zdarzają się przypadki kiedy własna dusza porzuca ciało i wchodzi w innego człowieka – ze swoją pamięcią i zgromadzonym doświadczeniem. Zdarza się to zazwyczaj podczas śmierci klinicznej. Z zewnątrz wygląda to tak: pacjent, który „powrócił z innego świata”, odzyskuje rozum, ale nie rozpoznaje swoich krewnych lub znajomych i nie pamięta niczego ze swojego życia przed śmiercią kliniczną. Pamięta natomiast życie kogoś innego. Gdyby nie ta „anomalia”, można by go nazwać całkowicie normalnym i zdrowym psychicznie człowiekiem …

W latach siedemdziesiątych cała zachodnia prasa pisała o 12-letniej Elenie Markard, mieszkance Berlina Zachodniego. Budząc się po ciężkich obrażeniach, nie rozpoznała żadnego z jej krewnych i nie rozumiała mówiących do niej w jej ojczystym języku niemieckim. Dziewczynka zaczęła mówić w języku włoskim, którego nigdy nie znała. Stwierdziła, że nazywa się Rosetta Rostiliani, i całe życie mieszkała we Włoszech, i że zmarła tam w wieku 30 lat.

Przypadkiem tym zainteresowali się naukowcy. Elena-Rosetta została zabrana do Włoch. Tam rozpoznała swój dom i córkę, którą nazwała przezwiskiem z dzieciństwa.

Podobny przypadek miał miejsce w Pradze w latach dwudziestych ubiegłego wieku podczas osławionej epidemii hiszpanki. W zatłoczonej kostnicy jedno z „ciał” niespodziewanie powróciło do życia. Po spędzeniu czasu w szpitalu, człowiek ten wymeldował się, ale nie udał do swojego domu, ale gdzieś na wieś, gdzie nikt go nie znał. Tam wszedł do jednego z domów i oznajmił, że tu mieszka. Nazwał się imieniem i nazwiskiem właściciela i przypomniał sobie wiele szczegółów ze swojego życia w tym domu. Śledztwo policyjne wykazało, że prawdziwy właściciel zmarł, a jego ciało leżało w kostnicy w tym samym czasie co ciało „oszusta”. Ten ostatni wiedział wszystko o zmarłym gospodarzu, chociaż nigdy go nie spotkał.

Historia zakończyła się tym, że mieszkańcy wioski w końcu uznali „oszusta” za cudownie wskrzeszonego domownika. Nie tylko jego dobra znajomość spraw rodzinnych przekonała ich o tym, ale także nawyki, maniery i osobliwości mowy, których nie można skopiować.

Dusza rosyjskiego artysty weszła w amerykańskiego żołnierza

Zauważono, że takie przypadki najczęściej występują podczas masowej śmierci ludzi. Przypadek Davida Pelendine’a, który przyciągnął uwagę całego świata naukowego w Stanach Zjednoczonych, miał miejsce w środku II Wojny Światowej.

David, syn białego i Indianki, urodził się i dorastał w amerykańskim rezerwacie. Uczył się nie zbyt dobrze, niczym się nie wyróżniał i dwukrotnie siedział w tamtejszym poprawczaku. W 1944 roku David poszedł na wojnę i trafił do Europy. Tam został ranny i dostał się do niewoli, Niemcy go torturowali, a potem umierającego umieścili w obozie koncentracyjnym.

Po zdobyciu obozu koncentracyjnego przez Anglików znaleziono ciało Davida. Zidentyfikowano go po odciskach palców i przygotowano do wywozu do ojczyzny, gdy nagle okazało się, że w młodym żołnierzu tli się jeszcze życie.

Leczono go potem w szpitalach w Austrii i Francji, a następnie przeniesiony do Stanów Zjednoczonych. David odzyskał przytomność dopiero po dwóch i pół roku. Kiedy się obudził, zaszokował wszystkich, mówiąc: „Nazywam się Wassily Kandinsky. Jestem artystą.” Najpierw doszli do wniosku, że majaczy, ale młodzieniec zachowywał się całkowicie rozumnie. Po angielsku mówił z silnym akcentem, którego wcześniej nie miał. I, co jeszcze dziwniejsze, dobrze znał rosyjski, którego nigdy się nie uczył. Mówił po rosyjsku bez żadnego akcentu i całkowicie poprawnie.

Później, kiedy zaczęto pojmować tę historię, okazało się, że słynny rosyjski artysta Wassily Kandinsky zmarł we Francji w 1944 roku w wieku 78 lat właśnie w te grudniowe dni, kiedy David Pelendine leżał bez oznak życia w niemieckim obozie koncentracyjnym.

Amerykanin po swoim „zmartwychwstaniu” żył tak, jakby uczył się wszystkiego od nowa. Intensywnie korespondował z krewnymi i przyjaciółmi, prosząc ich o udzielenie mu informacji o jego przedwojennym życiu. Wtedy pojawiły się u niego ciągoty do rysowania. Nigdzie się tego nie uczył. „Wasilij” zaczął malować obrazy olejne, i na początku podpisywał je nazwiskiem „Kandinsky”. Historycy sztuki, którym pokazał swoje obrazy, jednogłośnie oświadczyli, że to oryginalny Kandinsky i podpis należy do niego.

Oprócz malarstwa, David interesował się grą na fortepianie. Warto tutaj przypomnieć, że prawdziwy Kandinsky otrzymał wykształcenie muzyczne i świetnie grał na tym instrumencie. Następnie Pelendine nadzorował pracownię artystyczną i jednocześnie (tylko sześć klas podstawówki!) wykładał na Uniwersytecie w Denver.

Już jako profesor Pelendine zgodził się poddać hipnozie. Zachowano unikalne nagranie na taśmie, na której Pelendine odpowiada na pytania hipnotyzera głosem Kandinsky’ego z wyraźnym rosyjskim akcentem.

Kontakty z duszą słynnego artysty potwierdził, że rzeczywiście jego dusza wprowadziła się w ciało młodego amerykańskiego żołnierza w chwili jego śmierci. Dusza Kandinsky przyczyniła się do późniejszego „zmartwychwstania” Dawida.

Duchy mają swoją własną hierarchię

Powstaje automatycznie pytanie: dlaczego własna dusza Pelendina nie powróciła do ciała aby je ożywić?

Odpowiedzi na to i wiele innych pytań związanych z duchową istotą ludzi, prawdopodobnie jeszcze nie prędko poznamy. Okultyści mają swoje przemyślenia na ten temat. Na przykład, o dziwnym zmartwychwstaniu Pelendina, mówią: dusze mają swoją własną hierarchię. Wśród nich są silne i słabe. Najwyraźniej dusza Kandinskiego jest jedną z silniejszych, dlatego udało jej się zająć miejsce duszy Pelendine’a.

Silne dusze, w przeciwieństwie do słabych, potrafią powtórnie, a nawet wielokrotnie wejść w ludzkie ciała. Z reguły wchodzą one w ciała dzieci jeszcze w łonie matki. Ale jest tych silnych dusz stosunkowo mało, dlatego i przypadki reinkarnacji są tak bardzo rzadkie. Jeszcze rzadziej mają miejsce zasiedlenia w ciałach ludzi dorosłych, tak jak to było u Eleny Markard, nieznanego mieszkańca Pragi i Davida Pelendine’a.

źródło

źródło2

 

https://treborok.wordpress.com/substancja-duszy-gdzie-podrozuje-nasza-swiadomosc/?preview=true

KOMENTARZE

  • Fizyka kwantowa na temat duszy
    https://ciekawe.org/wp-content/uploads/2016/08/dusz.jpg

    Niektórzy fizycy sądzą, że między ciałem a duszą zachodzi relacja jak pomiędzy cząsteczkami elementarnymi.

    Zagadki fizyki kwantowej wywołują zamieszanie nie tylko w świecie fizyki. Jej założenia i odkryte specyficzne reakcje zachodzące na poziomie cząstek mogą odpowiadać naszej wiedzy na temat tego, co nazywamy duszą.

    Oto wypowiedzi kilku przedstawicieli świata nauki, którzy opowiadają się za taką interpretacją.

    https://ciekawe.org/2016/08/20/fizyka-kwantowa-na-temat-duszy/
  • odmienne stany świadomości
    "Śmierć jest prawdopodobnie innym stanem naszej świadomości" ...

    https://natemat.pl/99331,smierc-jest-prawdopodobnie-innym-stanem-naszej-swiadomosci-mowi-holenderski-kardiolog
  • Znakomity artykuł - Gratulacje
    Witam Pana,

    Znakomity artykuł; gratuluję serdecznie i serdeczne dzięki za publikację.

    Sam osobiście jako lekarz, przestałem praktykować - przestałem wierzyć w konwencjonalną medycynę - z rozmaitych powodów, o których będę jeszcze wiele pisał...

    Od kilku lat studiuję fizykę kwantową uważam że zgodnie z jej zasadami - WSZYSTKO JEST ENERGIĄ.

    ŻYCIE - jest formą energii ożywionej; bedącej ciągle w ruchu.

    Materia w sensie fizycznym jest formą energii martwej (w bezruchu).

    DUSZA - jest najwyższą formą energii ożywionej, przekazana ludziom przez Stwórcę - Pana Boga - Kreatora Wszechświata, który "Stworzył człowieka na wzór i podobieństwo swoje".
    Dusza poprzez rozum kontroluje świadomość (jak i podświadomość) jak i wszystkimi uczuciami, emocjami - wszystkimi procesami życia.

    Ponieważ życie, jest formą energii ożywionej, w ciągłym ruchu, uważam też, że przyszłość medycyny, będzie ściśle związana z właściwym zrozumieniem zasad fizyki kwantowej - i wykorzystaniem tych zasad - do diagnostyki i leczenia wszystkich ludzi.
    TO - Medycyna Kwantowa - Medycyna Cybernetyczna.

    Tym się będę zajmował, przez resztę swojego życia.

    Pozdrawiam serdecznie

    Ryszard Opara
  • Autor
    Że Bóg ma poczucie humoru to wiadomo.
    Że święty Piotr dzierżący klucze do nieba to biurokrata to też wiadomo.
    - I że czasami odsyła kogoś do poprawki, bo mu się coś w papierach nie zgadza i mamy wtedy śmierć kliniczną to też wiadomo.
    Ale że święty Piotr też ma poczucie humoru i potrafi do tej "poprawki" odesłać do innego ciała to przynajmniej dla mnie rewelacja.
  • @lukucjusz "odmienne stany świadomości"
    .



    https://img6.demotywatoryfb.pl//uploads/201706/1497718055_vqxiaz_600.jpg





    .
  • @Ryszard Opara 01:20:07
    Dziękuję...
    Od dawna jestem fanem fizyki kwantowej - dużo czytam i słucham wykładów na jej temat. Polecam wykład Pani Danuty Adamskiej-Rutkowskiej "Kwantowa Rzeczywistość". Pani ta zajmuje się tematem sieci neuronowych.


    https://www.youtube.com/watch?v=ZdVpi4_Zi1A

    https://www.youtube.com/results?search_query=kwantowa+rzeczywisto%C5%9B%C4%87
  • Autor
    Jeszcze uwaga odnośnie tytułu. Powinno być "Świadomość duszy".

    Człowiek ma dwie świadomości - duszy i ducha.
    Pierwsza jest w zasadzie nieświadoma dla ducha ludzkiego, czyli ludzkiego "ja", zarządza układami autonomicznymi ciała. - Przebija się ze swoimi komunikatami do ducha ludzkiego tylko w przypadku ważnych informacji o swoich obserwacjach ciała, o potrzebach, o sugestiach, intuicjach, pamięci oraz emocjach.
    Duch jest w zasadzie zewnętrzny, w nim żyją ciało i dusza, więc i świadomość ma w zasadzie zewnętrzną względem ciała. Do niego należą mądrość i rozum relacji międzyludzkich, pracy i walki, ludzkich wartości konsekwentnych służebności i uczuciami, on też kieruje ludzką wolną wolą, jest opiekunem ciała i jego duszy.
    Życie ducha ludzkiego, gdy jest w stanie łaski uświęcającej jest też życiem w Bogu, co i jego duszy otwiera drogę do życia w Bogu.

    Mamy w Magnificat: "Uwielbia dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim".
    Tu jeszcze trzeba dodać że człowiek jest szczęśliwy, kiedy jego dusza jest w zgodności z jego duchem, kiedy potrafią śpiewać jednym głosem.


    Nadchodzą święta Bożego Narodzenia.
    To dobra okazja do złożenia najlepszych życzeń wszystkim Neonowiczom, aby nasze dusze i nasze duchy w pełni szczęścia i radości śpiewały zgodnie.
  • Autor
    Tak mnie jeszcze zastanawia ta utrata wagi ciała człowieka (od 3 do 7 gramów) w chwili śmierci. To jest ogrom.

    Biorąc te 7 g i 70 kg wagi ciała, to z prostych wyliczeń wynika że w chwili śmierci dusza dysponowała jeszcze energią materialną wystarczającą do wejścia od poziomu morza na szczyt Mont Ewerestu ponad 10 miliardów razy.
    Ponadto nie wiemy jeszcze nic o jej energii duchowej, nie przeliczalnej na kilogramy.
  • Poczęcie i reinkarnacje
    Cyt : " Z reguły wchodzą one w ciała dzieci jeszcze w łonie matki"

    No właśnie. Warto dociekać i zdefiniować moment wejścia duszy w ciało człowieka. Tym bardziej, że wszystko wskazuje na to, że czym innym jest samo poczęcie (stworzenie się) duszy, a czym innym jej wejście duszy w ciało.
    Poczęcie, lub samopoczęcie jest jedno, przejść poczętej duszy w kolejne ciała, przybranie kolejnej zewnętrznej formy może być nieskończenie wiele.
  • @Talbot 07:33:12
    "Od dawna jestem fanem fizyki kwantowej "

    - co sądzi Kolega o kopenhaskiej interpretacji mechaniki kwantowej?
    - kwantowa teoria świadomości związana ze stanem splątanym (quantum entanglement)

    pozdr
  • Autor
    interesujący temat, interesujące ujęcie - problem w tym, że czy tego chcemy, czy nie jesteśmy dziećmi doktryny judeochrześcijańskiej - czyli intencjonalnie i z premedytacją wypranej z całego przedchrześcijańskiego - czyli liczonego w tysiącach a może dziesiątkach tysięcy, a może więcej lat - dorobku intelektualnego i duchowego ludzkości - czyli mocujemy się z drzwiami, któreśmy samo sobie zatrzasnęli a następnie zabetonowali.

    Więc zmuszeni jesteśmy na nowo wymyślać pojęcia dawno wymyślone - a wystarczy zajrzeć do dorobku innych cywilizacji, tych, które zdołały się obronić przed chrześcijańskim oświeceniem i wybawieniem - a tam znajdziemy opisy stanów duchowych. ciał astralnych, subtelnej materii, sfer istnienia, stanów pośrednich, wędrówki dusz... itd, itd. Wszędzie tam, gdzie udało się odeprzeć dyktat krzyża i idącego z nim krok w krok miecza - tam pozostały co najmniej okruchy dawnej wiedzy opartej na intuicji, iluminacji, zgłębianiu stanów duchowych i przekazie wcześniejszych pokoleń.

    Obyło się doświadczenie i opisanie tej wiedzy bez Medycyny Kwantowej, Fizyki Kwantowej, Wyższej Matematyki i wszystkich tych psu na buty potrzebnych wynalazków białego - tu z rozpędu chciałem napisać "człowieka", ale w tym kontekście to brzmi stanowczo zbyt dumnie - białego tępawego i przy tym - jak każdy tępak - przekonanego o swej wyjątkowej inteligencji - tworu człekopodobnego.

    Nie rozumiejącego choćby i tego, że inteligencja, to swego rodzaju zdolność techniczna, niemal, że manualna - coś takiego jak sztuka sprawnego i szybkiego wbijania gwoździ - bez refleksji nad kwestią czemu owo wbijanie gwoździ ma służyć i - czy jest nam ono potrzebne. Rozważając kwestię użyteczności i celowości posiadanej umiejętności, a także jej etyczności, wkraczamy w sferę mądrości, sferę, gdzie wykazanie się inteligencją nie stanowi przepustki otwierającej drzwi

    Inteligencja, to zaledwie pierwszy krok na długiej drodze do mądrości - uświadomienie sobie tego i tej naszej ułomnej pozycji to kolejny krok do odzyskania utraconego dziedzictwa - o ile oczywiście zdążymy, gdyż wydaje się, że stworzona przy użyciu inteligencji cywilizacja zabije nas, wcześniej niż zdołamy ją okiełznać
  • @tańczący z widłami 11:16:48
    "Warto dociekać i zdefiniować moment wejścia duszy w ciało człowieka."

    Operujesz opisem biblijnym w którym to Bóg stworzył ciało człowieka z pyłu ziemi i później tchnął w niego. - Tchnął duszę czyli życie.

    Idąc za tym opisem mamy datę narodzin określoną pierwszym klapsem, bo to wtedy dziecko zaczyna proces życiowy nabierając powietrza żeby krzyczeć.

    Opis biblijny to jednak opis symboliczny. W rzeczywistości muszą się spotkać jajo i plemnik, i to ich spotkanie wyznacza początek życia, a więc i jego tchnienie.
    To dokładnie w tym momencie dusza człowieka zaczyna swoją pracę, bezzwłocznie dobierając odpowiednie chromosomy pod plan Boży określony w Bożym zamiarze powołania tego człowieka, czyli w chwili stworzenia jego ducha i duszy.
    Mamy nawet na to dowód w tym że ta dusza dziecka już od pierwszych chwil przejmuje panowanie nad organizmem matki po to żeby ten już funkcjonował na potrzeby dziecka dostarczając mu wszystko co potrzebne, i nawet nie tłumacząc jej dlaczego na coś ma ochotę a czym rzyga.

    Patrzenie na jakieś wyjątkowe stany dla śmierci klinicznej wcale nie znaczy że możemy tu wyspekulowć jakieś zasady reinkarnacji dusz.
  • @Autor
    Jedna uwaga, która jednak powinna być pod tą notką.
    Otóż przytoczone badania dotyczące wagi duszy są obarczone błędem metodologicznym, który powinien być wyjaśniony.

    Jest pytaniem, czy badania przeprowadzano i na kobietach , i na mężczyznach, czy też na jednej płci?
    Drugie - jeśli także na kobietach, to czy były zauważalne różnice w wadze i czy jest to jakaś korelacja względem mężczyzn?
  • @miarka 12:07:23
    To prawda, tyle, że na przykład taki kolega Wojtas zakłada, że dusza znajduje się tylko w plemniku.

    Hinduizm dokładniej od judaizmu określa czas wejścia duszy w dany byt.
    Zakłada, że dzieje się to około 9 m-cy przed narodzeniem i pierwszym klapsem.
  • @tańczący z widłami 15:19:22
    Proszę nie insynuować mi swoich poglądów i domniemań.
    Inna sprawa, że w pańskim przypadku plemnik musi co dostał się do jajeczka tyłem. Czyli, jak to się mówi, pańskie zapłodnienie nastąpiło " od d ... strony".
    I to widać, słychać. czuć, a przebija i w piśmie.
  • @Ryszard Opara 01:20:07
    DUSZA - jest najwyższą formą energii ożywionej, przekazana ludziom przez Stwórcę - Pana Boga - Kreatora Wszechświata, który "Stworzył człowieka na wzór i podobieństwo swoje"

    Jakoś smutno mi się zrobiło po przeczytaniu tego Pana stwierdzenia.....

    Jak pisze genialny w swych twierdzeniach Hoimar Von Ditfurth, "takie stwierdzenie, sprzęga obszar działania pewnej instancji ,uznanej przez siebie za wszechwładną z zasięgiem ilorazu własnej inteligencji i stanowi próbę ukształtowania Boga na obraz i podobieństwo człowieka"
    Typowy wrodzony nam przesąd antropocentryzmu.

    Polecam nieprzemijalne w swej wielkości dzieło tego autora o tytule: "Nie tylko z tego świata jesteśmy" PAX 1985 . Jakże wiele tez tu przedstawionych w dyskusji, okaże się swym autorom banalne, ba wręcz żałosne....
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:42:33
    No jak to Wojtasie. Przecież nie kto inny jak Ty, twierdziłeś w swoich komentarzach, że duszę posiada jedynie mężczyzna, czyli pierwiastek męski, kobiecy zaś nie, a plemnik jest właśnie takim przykładem męskiego pierwiastka.
    Wiec skąd to zaprzeczenie ?
  • @tańczący z widłami 15:19:22
    "To prawda, tyle, że na przykład taki kolega Wojtas zakłada, że dusza znajduje się tylko w plemniku".

    Nie ma duszy plemnika, jest dusza ciała.
    Hipotezę Wojtasa można też łatwo obalić metodą ważenia ciała przed samą śmiercią i zaraz po. Litwinom wychodziło 3-7g i nic nie podawali o zróżnicowaniu dla płci.


    "Hinduizm dokładniej od judaizmu określa czas wejścia duszy w dany byt.
    Zakłada, że dzieje się to około 9 m-cy przed narodzeniem i pierwszym klapsem".

    Czyli w hinduiźmie tu trzeźwo myślą acz nie całkiem precyzyjnie.
    W chrześcijańswie wyraźnie zwraca się uwagę na chwilę poczęcia.
    Judaizm ma tu swój grzech. On dopuszcza aborcję bo twierdzi że dziecko poczęte to jeszcze nie człowiek.

    Jakby tak połączyć wojtasizm z judaizmem to by wyszło że dusza wchodzi do człowieka w chwili obcięcia napletka. Kobieta napletka nie ma obciętego to i duszy nie ma. :-)))))))
  • @Andrzej Tokarski 11:52:23
    Treborok. Dla ludzi o otwartych umyslach
    Panu Talbotowi sie otworzylo i wkleil.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:47:42
    Treborok czesto zamieszcza interesujace publikacje.
  • To jest zmasowany atak na NEON24
    Neon24 to była dobra platforma wymiany informacji na tematy polityczne
    i te Polskie i te międzynarodowe.

    Wrogowie Neona oraz Narodu Polskiego znaleźli formułę na zniszczenie tego portalu.

    Metoda ta polega na wprowadzeniu na Portal wrogiej agentury która zasypie portal idiotycznymi artykułami treściach religijnych...

    Oni chcą zrobić z tego Portalu Portal religijny..którego nikt nie będzie już chciał czytać...i który stanie się bezwartościowy dla przeszłości Polski.

    Myślę też że oni (wrogowie) wprowadzili swojego Admina który forsuje idiotyczne treści religijne na pierwszy plan.

    To jest wprost niszczenie Portalu. To jest wrogie przejęcie...
    Teraz widać po której stronie barykady stoi KK (pewnie Rydzyka).
  • @Oscar 17:31:28
    Dość !!!!
    Dość !!!!
    Dość !!!!


    To wszystko SPISEK ........JPII,KK i solidaruchów
  • @Husky 17:43:45
    Nie ciesz się Husky
    Właśnie Papież w TV oświadczył że wytępi pedofilię w KK ogniem i mieczem..a wszyscy zostaną osądzeni.

    Zboczenia seksualne są wykorzystywane do werbowania do współpracy przez globalną mafię żydowską.

    Jak KK s~ie oczyści z pedofilów to jednocześnie oczyści się z agentury globalnej mafii żydowskiej... a mafia straci wpływu w KK.

    To byłby dobry kierunek dla KK... również dobry dla Polski bo mafia straciła by w Polsce kolaboranta...a w Polsce czy we Włoszech mafia bez KK jest duuuużo słabsza.

    Nie ciesz się zatem Husky..
    Wolność do Polski zmierza wieloma drogami.
  • @tańczący z widłami 16:14:39
    Przecież nie twierdzę, że Szanowny TZW nie ma duszy, a jedynie że ma taką "oddupną".
  • @Oscar 18:02:49
    Jeżeli Papież ma zamiar naprawdę to zrobić.. to taką akcję powinni masowo wesprzeć ofiary księży pedofilów i homoseksualistów.

    W tych warunkach ofiary księży i innych kleryków mogą teraz oczyścić KK ze zboczeńców i agentury globalnej mafii... a to ogromna gigantyczna zasługa i dla KK i dla Polski... i innych katolickich krajów.

    Za JPII jak wiemy to było niemożliwe gdyż jak wiemy JPII chroni`l w KK pedofilów i innych zboczeńców ...nie dlatego że byli zboczeni ale dlatego że byli żydowską agenturą... co jest oczywiste gdy wiemy że JPII współpracował ściśle z globalną mafią żydowską... od lat nie tylko jak Papież.

    Cieszysz się Husky ?
  • @morgan 17:02:34
    Skoro zamieszcza interesujące publikacje, to powinien poprosić o możliwość zamieszczania moich. Bo ja tam dla siebie nie znajdują rzeczy interesujących. A w drugą strone - może.
  • @miarka 16:56:57
    Wychodzi na to, że Wojtasizmem można regulować długość życia duszy w danym ciele. Bo jeżeli duch wchodzi w człowieka w chwili obcięcia napletka, to teoretycznie powinien z człowieka wyjść w chwili jego przyszycia.
  • @Oscar 17:31:28
    Zajmij się rozwojem duchowym - człowiek jest istotą duchową.
    A ty ciągle: Putin powiedział to, Putin powiedział tamto...
    Czy Duszę obchodzi to, kto co mówi?
    W kosmuosie nie ma narodów i partii politycznych.
    Podążaj ku Światłu....
    Najpierw było Światło - spójrz na świetliste postacie pojawiające się u ludzi przeżywających doświadczenie śmierci i tunel dążący ku światłu...
  • @Oscar 18:11:11
    a solidaruchy?
  • @Husky 18:14:59
    a kto biega d kościoła i jako dziecko miał "okazję" zostać" ofiarą "miłości" księdza czy kleryka ?
    Statystycznie wyłącznie solidaruchy...

    Teraz ci "wybrani" przez księdza czy kleryka mogą przysłużyć się KK i Polsce a nawet światu... bo jak lawina ruszy ...to ruszy na całym świecie.
    Taką szansę mają też klerycy alumni których "pokochali" jacyś przełożeni...
    mają też szansę siostry zakonne .. "ukochane" przez jakichś urzędników Watykanu.

    Ciesz się Husky...Wolność i sprawiedliwość nadchodzi.. dużymi krokami..
  • @Talbot 18:14:55
    Możesz nam przypomnieć kiedy to cytowałem Putina...twierdzisz że robię to bez przerwy...

    A jak nie możesz to ugryź się kłamco w swój parszywy kłamliwy język...
    Ja rozumiem że taki masz "styl" i pewnie taką moralność...
    ale też mam prawo się bronić przed oszczerstwami.
  • @Talbot 18:14:55
    Czy Putin, JP2, Solidaruchy posiadają duszę?
  • @tańczący z widłami 18:13:53
    Gorzej jakby kobieta chciała z duszą do nieba, bo gdzie by sobie miała przyszyć ten napletek?
  • Świadomość.....lewaka
    Ten Pan zdecydował , że nie będzie mieć dzieci aby chronić Ziemię przed efektem cieplarnianym...

    Czy ktoś może mi wytłumaczyć logikę lewackich organizacji „ekologicznych”?


    https://t.co/Qugkrwn9eJ
  • @morgan 17:01:08
    "Prawda to kraina bez dróg" - JK

    dobrze wybrać i wkleić, to nic złego
  • @Ryszard Opara 01:20:07
    Z okazji Pana wpisu chciałbym zwrócić wszystkich uwagę na zdanie „Dusza poprzez rozum kontroluje świadomość (jak i podświadomość) jak i wszystkimi uczuciami, emocjami - wszystkimi procesami życia.”

    Jest to kwintesencja całego „Das Kapital” K.Marksa, który z całą swoją premedytacją wymyślił i oznajmił fałszywą tezę: „Byt kształtuje świadomość”.
    Jest to jeden z największych fałszów ludzkiej historii, który doprowadził do zniszczenia mentalnego dużego procenta tzw. marksistów i ludobójstwa Chrześcijan.
    Teza ta ma na celu odwrócenie naturalnego porządku „stworzeń boskich”, czyli ludzi, czyniąc z nich półgłówków służącym tzw. „mędrcom syjonu”. I o to Marksowi chodziło.

    Biblijną prawdą jest, że to dana nam przez Boga Świadomość ma i powinna kontrolować bytem, a nie odwrotnie.
  • @zbig71 18:37:46
    Bóg Stwórca dał nam również „wolną wolę”. Posługując się tą wolą, możemy nawet odrzucić Stwórce (i stać się półgłówkiem).
  • @Zdzich 19:30:50
    "... „Byt kształtuje świadomość”.
    Jest to jeden z największych fałszów ludzkiej historii, który doprowadził do zniszczenia mentalnego dużego procenta tzw. marksistów i ludobójstwa Chrześcijan.
    Teza ta ma na celu odwrócenie naturalnego porządku „stworzeń boskich”, czyli ludzi, czyniąc z nich półgłówków służącym tzw. „mędrcom syjonu”. I o to Marksowi chodziło. Biblijną prawdą jest, że to dana nam przez Boga Świadomość ma i powinna kontrolować bytem, a nie odwrotnie".

    Są dwie świadomości: świadomość duszy i świadomość ducha.
    W marksowskim „Byt kształtuje świadomość” chodzi o byt ciała, o byt materialny... i świadomość duszy.
    Duch i jego świadomość są "zdetronizowane", zlekceważone, pominięte.

    Ponieważ jak słusznie piszesz "świadomość ma i powinna kontrolować bytem, a nie odwrotnie", i jest to świadomość ducha bo "pochodzi od Boga" który jest duchem, świadomość o szerokim zasięgu, zewnętrzna względem ciała i jego duszy (częściowo tylko wnikająca w problemy ciała i duszy), w sytuacji tej marksowskiej uzurpacji co do pozycji bytu dochodzi do "satanistycznej odwrotki".
    - W niej dusza zachowuje swoją świadomość duszy, ale i uzurpuje sobie pozycję ducha ludzkiego. Ponieważ nie ma jego świadomości, wychodzą przez to bzdury, a nadto "zdetronizowanym" jest i Bóg, a w to miejsce wchodzi oszukańcza, uzurpatorska "władza komunistyczna" i "rządy półgłówków", rządy głupoty i ideologicznego ciemnogrodu niezdolnego do zadbania o przyszłość bo odciętego od Boga i Jego mądrości. - Ciemnogrodu zdolnego do trwania u władzy wyłącznie na drodze wymuszeń siłowych i robienia wszystkiego, aby sobie podwładnych utrzymywać w głupocie.
    Mamy i ostatnio przykład tego na Neon24, gdzie przesłano nam agenta komuny B-72, właśnie propagatora głupoty.
  • @Ryszard Opara 01:20:07
    "Dusza poprzez rozum kontroluje świadomość (jak i podświadomość) jak i wszystkimi uczuciami, emocjami - wszystkimi procesami życia".

    Dopiero teraz, przy okazji swojej wypowiedzi do Zdzicha zauważyłem, że moim zdaniem do pańskiej wypowiedzi wdały się dwa błędy.
    Otóż po pierwsze trzeba z tego zdania wykreślić ludzkie uczucia. - Bo uczucia są we władzy ludzkiego ducha i woli (gdyby były we władzy emocji nie można by było sobie np czegokolwiek ślubować).
    Uczucia są głównym nośnikiem naszej komunikacji z Bogiem, one są zawsze wolne (w przeciwieństwie do emocji duszy, którymi daje się sterować).

    W stanie zdrowia duchowego emocje towarzyszą uczuciom, a uczucia je kontrolują.
    W stanach patologicznych, gdy emocje się usamodzielniają - popadają w nademocjonalizm lub są niewystarczające - zatracają ludzką wrażliwość, zrywają też kontakt z rozumem ducha.

    Bo (po drugie) mamy też nie tylko rozum duszy (uważa się że w sercu, ale możliwe że i w innych organach ciała które mogą przejmować nad nim kontrolę), ale i rozum ducha (w mózgu).
  • @miarka 22:01:24 OD FIZYKI DO BOGA
    Zgadzam się. Półgłówki nie są w stanie ani rozumieć, ani pisać inaczej. Dlatego odnoszę się do nich z dużą poblażliwością.
    P. Opara wyraził swoją wizje „porządku rzeczy” z punktu widzenia Fizyki. „Najpierw było słowo” jest napisane na początku Biblii, co wprowadziło mnie w duże zadumanie w pierwszych latach studiowania Fizyki na UJ. Dopiero po latach to wszystko jakoś się uporządkowało, po odkryciach fizyki kwantowej oraz tzw. boskiej cząstki (God particle), która istnieje w każdym atomie! „Bóg żyje w nas” słyszeliśmy często, bez zdania sobie sprawy z faktu, że biblijne „słowo” znaczy w tłumaczeniu na j.polski „koncept”, „idea”, lub „dusza”. I tak właśnie, od boskiego konceptu do atomu, materia się zaczęła. Materia, którą można dowolnie transformować! Jak mówią fizycy, „wszystko to tylko stan energii”.
    „Dusza poprzez rozum kontroluje świadomość (jak i podświadomość) jak i wszystkimi uczuciami, emocjami - wszystkimi procesami życia.” A życie jest formą energii.
    Ja nie mam żadnej wątpliwości, podczas gdy ateiści walczą z tym faktem. Cóż, półgłówki.
  • @Zdzich 01:00:22
    Wiem, rozumujemy podobnie. Pierwotnie też zamierzałem iść na fizykę na UJ.
    Obawiam się jednak że fizyka owszem opisuje relacje energii materialnych, tj. związanych z masą, w tym "czystej energii", czyli światła, ale nie ma szans w opisie energii i bytów duchowych (które mogą się materializować stygnąc), bo nie dysponuje narzędziami pozwalającymi wkraczać, czy ingerować w sferę nadnaturalną.
    Tu chyba zawsze pozostajemy w przestrzeni wiary, choćby wiary w realność obrazów matematycznych.
    Samo "poznawanie po owocach" przez eksperymentowanie w sferach nawet nie makro-, a mikrokosmosu jest nieodpowiedzialne, bo łatwo może spowodować zagładę bardzo subtelnego w końcu świata ludzi, gdyż tu błędu już skorygować nie idzie.
    - Ducha można lekceważyć, choćby tak jak robią to komuniści (jeden komunistyczny psychopata na Neon24 to nawet go porównuje do pierdu), ale on i tak jest tam gdzie jest, natomiast jakiekolwiek przerwanie ciągłości duchowej naszego bytu to już wyjście poza rzeczywistość Bożą, to już automatycznie śmierć i duszy, i ciała.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

ULUBIENI AUTORZY