Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
812 postów 6538 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Amerykański generał zapowiada wojnę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Czy Rosja będzie sojusznikiem USA?

 

 

Sądzę, że w ciągu 15 lat będziemy w stanie wojny z Chinami– oświadczył wizytujący Warszawę amerykański generał Ben Hodges, były szef amerykańskich wojsk lądowych. Zagrożenie, że dojdzie do wojny chińsko-amerykańskiej, jest jednym najbardziej prawdopodobnych scenariuszy wojennych.

Sytuacja, kiedy lider USA traci swoją przewagę technologiczną i militarną nad Chinami, wymusi jedną z dwu reakcji. Albo pogodzenie się, że USA nie będą już krajem nr 1, albo doprowadzenie do konfliktu, zanim Chiny staną się niezwyciężone. Taką sytuację analitycy nazywają pułapką Tukidydesa, historyka, który opisał zmagania Sparty i Aten. Był to pierwszy taki przypadek w historii, gdy schodząca potęga (w tej roli Sparta) zdecydowała się na wojnę w celu obrony swojej dominującej pozycji. Później w historii ludzkości 16 razy dochodziło do sytuacji, kiedy zmieniał się hegemon. W 12 wypadkach dochodziło do wojny (75 proc.). Ale były też pokojowe „przekazania” pałeczki. Na przykład między Wielką Brytanią a Stanami Zjednoczonymi w XIX w. Brytyjczycy bardzo poważnie myśleli o tym, aby wziąć udział w wojnie secesyjnej po stronie Południa i w ten sposób zapewnić sobie, że USA ich nie przegonią.

Skazani na konflikt

Aby zrozumieć, dlaczego konfrontacja jest prawdopodobna, trzeba zobaczyć wzrost siły chińskiej gospodarki. Tuż po II wojnie światowej USA produkowały połowę całego światowego bogactwa. Dziś USA odpowiadają już za tylko 16 proc. światowej gospodarki, a Chiny za 18 proc. Chociaż w 1980 r. było to zaledwie 2 proc. Stało się to, co w XIX w. przepowiedział Napoleon: „Pozwólcie Chinom spać, bo jak się przebudzą, to świat zadrży”. To właśnie problem rywalizacji Niemiec z Wielką Brytanią stał się powodem dwóch wielkich krwawych wojen. Mechanizm konfrontacji lidera z tym, który próbuje atakować jego pozycję, jest niemalże naturalny. Po prostu nikt, kto rządzi, nie chce pogodzić się z utratą władzy. Na początku XX w. Niemcy chciały, aby Wielka Brytania i Francja „posunęły się trochę” i żeby nowa potęga, jaką były Niemcy, też dostała swój udział w rządzeniu światem. Niemieckie pretensje zostały odrzucone i wszyscy wiedzą, czym to się skończyło. Gdyby 28 czerwca 1914 r. Serb Gawriło Princip nawet nie zastrzelił w Sarajewie następcy tronu Austro-Węgier arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, I wojna światowa i tak by wybuchła.

W amerykańskich mediach rozważania o wojnie chińsko-amerykańskiej są już stałym elementem krajobrazu. Graham Allison, analityk i autor książki Skazani na wojnę. Czy Ameryka i Chiny unikną pułapki Tukidydesa, pierwszy tekst na ten temat napisał już w 2015 r.

Irracjonalny strach

 

Ten sam mechanizm, który kazał Sparcie zaatakować Ateny, zanim ich potęga stanie się niezwyciężona, może dziś pchnąć USA do wojny z Chinami. Ci ostatni mają zupełnie inną perspektywę patrzenia na świat. To cywilizacja, która zawsze była i liczy sobie 5 tys. lat historii. W tym kontekście 250-letnia historia USA jest niemal żartem. Dodatkowo Chinom nigdzie się nie śpieszy. Gołym okiem widać, że potencjał ludnościowy musi zadecydować, że to właśnie Chiny staną się nowym globalnym liderem. Pokusa, aby zatrzymać ów marsz Chińczyków po światowy prymat, jest w USA zrozumiała. Z drugiej zaś strony konsekwencje takiego konfliktu są trudne do przewidzenia. Doskonale oddaje to cytat z niemieckiego premiera z 1918 r. Theobalda von Bethmann-Hollweg, który widząc, jak upadają imperia, jęknął: „Gdybyśmy tylko wiedzieli” (do czego doprowadzi wojna). Amerykanie starają się strofować Chińczyków i przekonują ich, że powinni być tacy jak oni.

Sęk w tym, że idąc po status globalnej potęgi, USA bynajmniej nie przebierały w środkach. Wojna hiszpańsko-amerykańska i wyrzucenie Hiszpanów z Kuby było planowym działaniem USA. Amerykanie wówczas głośno zastanawiali się nad tym, aby zabrać Brytyjczykom Kanadę. Fakt, że pomiędzy USA i Wielką Brytanią nie doszło do otwartego konfliktu w II połowie XIX w., zawdzięczamy dość pokornemu pogodzeniu się przez Brytyjczyków z faktem, że przestają być krajem nr 1. W 1895 r. Amerykanie wprost zagrozili Brytyjczykom wojną, jeżeli nie zgodzą się na arbitraż w sporze granicznym z Wenezuelą.

Trudno sobie wyobrazić, aby USA przyjęły takie stanowisko Chin. Pytanie, czy zimna wojna chińsko-amerykańska zmieni się w gorącą. I tutaj, niestety, dużo zależy od przypadku. To, że nie doszło po II wojnie światowej do konfrontacji Związku Sowieckiego z USA, wynika tylko i wyłączenie z braku efektywności gospodarczej komunizmu. Krótko mówiąc, USA i kraje zachodnie były zbyt bogate, a konflikt doprowadzić by musiał do anihilacji sowieckich państw.

Dziś Amerykanie i Chińczycy nie tylko mówią o możliwej wojnie, ale mają mnóstwo planów jej prowadzenia. Od lokalnych konfliktów, po pełnowymiarowe starcie z użyciem broni atomowej. Dziś zresztą chińscy generałowie lubią żartować, że naród chiński ma kilka milionów kawalerów, którzy chętnie umrą za ojczyznę. O ile w USA śmierć każdego żołnierza jest wielką medialną tragedią, o tyle na Chińczykach nie robi to żadnego wrażenia.

Amerykanie mają też kłopot z faktem, że Chiny są dyktaturą. Obawa, że „pax China” będzie opresyjny w przeciwieństwie do „pax Americana”, którzy sami zainteresowani uważają za największe osiągnięcie ludzkości. To, co może zapobiec ewentualnej wojnie, to świadomość jej ogromnych kosztów. Nie tylko materialnych, ale przede wszystkim gospodarczych. W tym należy upatrywać szansy, że Chiny i USA nie zdecydują się na otwartą walkę.

 Napisane przez Jan Piński

 

https://warszawskagazeta.pl/swiat/item/6077-tylko-u-nas-amerykanski-general-zapowiada-wojne

KOMENTARZE

  • To
    Że Chiny są dyktatura jest wielkim atutem państwa środka. Możemy zobaczyć, co demokrację zrobiły z zachodem i Stanami. Także słusznie dla USA może i jest to problem.
    Jest 3 poważnych graczy o globalne przywództwo, są to Stany Zjednoczone, CHRL i Rosja. Reszta się nie liczy. Do konfrontacji raczej dojdzie, zbyt dużo USA by straciło, jakby miało posunąć się na ławce.
  • @zbig71 20:50:38
    Korea Północna odpadla z rywalizacji?
  • @Husky 20:59:40
    Powinni się zjednoczyć z K. Południową, ale powinni zrobić to mądrze, czyli nie pod patronatem USA.
  • @zbig71 21:09:44
    Ani Rosja ani Chiny na to nie pozwolą
    Inna sprawa że zaliczanie Rosji do mocarstwa to nadużycie
  • @Husky 21:16:31
    Dlatego?
  • @Husky 21:16:31
    Dlaczego nadużycie?
  • @zbig71 21:19:07
    Bo nie jest i nigdy nie bedzie mocarstwem
    Jesli juz w propagandzie , co jest faktem
  • @Husky 21:23:27
    Od dawna masz te objawy?
  • @zbig71 21:31:04
    Te objawy to tylko realizm
    Prawdy oszukać się nie da
  • @Husky 21:38:11
    To taki realizm w stylu Targalskiego, albo Żurawskiego vel Grajewskiego. Wymieniam akurat tych dwóch, bo to bardzo dobra ilustracja, jakie są opłakane skutki, jak się uwierzy we własną propagandę. W ,,naszą,, propagandę mają wierzyć inni, ale nie my!!!
  • @zbig71 21:51:58
    sorry ale nie znam tych dwoch
    ale to chyba nie tragedia
  • @Husky 21:58:14
    Znasz, znasz.
  • Bardzo dobry
    wpis/komentarz do przepowiedni Hodgesa.

    Mocno dziwi mnie jego niska ocena.
  • @ Autor
    Za Twoim pośrednictwem Pińskiemu daję pałę.

    A Ciebie usilnie pozdrawiam :-)
  • @Casey 00:16:56
    "Mocno dziwi mnie jego niska ocena."

    Może zw względu na te brednie :

    "Obawa, że „pax China” będzie opresyjny w przeciwieństwie do „pax Americana” " ?

    Stanowczo zbyt wielu ludzi miało się "okazję" przekonać o tym "braku opresyjności" USA.

    Pozdro!
  • @Jasiek 04:04:14
    "Za Twoim pośrednictwem Pińskiemu daję pałę."

    Kuźwa, chyba źle odhaczyłem... :-(
  • @zbig71 22:23:11
    "Znasz, znasz."

    Ale "mundry sfut" huyskiego ;-DDD

    Pozdro!
  • @Jasiek 04:31:53
    Nie nazwałbym tego brednią, tylko propagandową wrzutą. Tak, dla utwierdzania lemingozy. , jaka to wspaniała jest Ameryka, jakie okropne są te podłe Chiny. I wielu to łyka.
    Na moje pytanie do Husky-ego, dlaczego Rosja nie ma szans na bycie mocarstwem, poda odpowiedź: Bo nie jest i nigdy nie bedzie mocarstwem. Bo tak twierdzi Prezes i PiS.
    Rosja, która już jest mocarstwem, chociaż by nuklearnym i surowcowy, prowadzi politykę globalną i wszyscy gracze liczą się z Rosją
  • @Jasiek 04:31:53
    Takimi mędrcami świat upstrzony. Wychwalający władzę, która zrobiła wszystko, aby za swoim pośrednictwem upodlić cały naród na skalę jeszcze większą niż robił to Tusk że swoją kamarylą. W ciągu 3 lat doprowadzili do tego, że nikt z nimi się nie liczy i gardzi Ploską i Polakami, co najlepiej świadczy, kogo przysłali na ambasadora.
  • @zbig71 05:03:30
    "W ciągu 3 lat doprowadzili do tego, że nikt z nimi się nie liczy i gardzi Ploską i Polakami, co najlepiej świadczy, kogo przysłali na ambasadora."

    Och! Ależ to jest kobieta sukcesa ;-DDD
    Wyraźnie widać, że to my jesteśmy mocarstwem, a nie jakaś tam Rosja ;-)
    W produkcji dzid nam nie podskoczą... ;-(
    A surowców mamy więcej niż ona. I nie musimy ich eksportować - oddaliśmy za darmo całe złoża. Mamy gest, a Rosja nie.

    Tak wygląda właśnie plucie na Rosję - PiS i jego wyznawcy robią to pod wiatr.
  • @Jasiek 05:15:18
    To ,że PiS to robi , to przynajmniej jest racjonalne pod tym względem, że nie robią tego za darmo, tylko dostają wynagrodzenie z naszych pieniędzy i żyją jak pączki w maśle. Taki R. Czarnecki jest takim przykładem ,,cwanego głupka,,.
    Natomiast wyznawcy totalnie zasmradzają swoim bęcwalstwem opinie publiczną do absurdu. Najgorsi są pewni swoich racji durnie
  • USA jest w potrzasku geostrategicznym.
    EuroAzja to zwarte terytorium lądowe.
    USA są oddzielone od EuroAzji oceanami.
    Na oceanach statki nie mają żadnych szans wobec systemów rakietowych.

    Chiny i Rosja mogą łatwo założyć na USA (w przypadku konfliktu zbrojnego) globalne embargo morskie.
    A brak zaplecza logistycznego dla wojsk okupacyjnych na terenie EuroZazj (bazy USA na świecie) oznacza ich rychły koniec (brak amunicji i innych wojennych materiałów).
    Bazy Amerykańskie w EuroAzji są łatwym celem dla rakiet i znikną w pierwszych godzinach konfliktu.
    Ile wytrzyma amerykańskie wojsko pozbawione baz i zaopatrzenia ?
    Tydzień bez amerykańskiego żarcia, pepsi.. ? To ponad siły amerykańskiego wojaka.

    Jedwabny szlak w rozmaitych wariantach poprawia logistykę wewnątrz EuroAzji.

    USA zostanie wyizolowana oceanami od EuroAzji i nic z tym nie może zrobić.... brak skutecznego systemy przeciw rakietowego.
    Żaden okręt z zaopatrzeniem nie dopłynie z USA do EuroAzji.

    Izolowane USA bez surowców bez rynków zbytu szybko zapadnie się gospodarczo.

    Tandem Rosja Chiny .. a za chwilę i Niemcy, Francja to fundamenty obrony "festung" EuroAzji.
    Konwoje do W.Brytanii tym bardziej do Europy już nie przejdą.
    Samolot plus precyzyjna rakieta o zasięgu kilkuset kilometrów) i nawet pływająca mysz się nie prześlizgnie.
    Jedwabny szlak jest budowany jako strategiczne remedium przeciw zablokowaniu przez USA dróg Morskich (oni też mają rakiety ale w bazach które łatwo zniszczyć).
  • @Oscar 08:15:58
    Nie ma co tu się więcej rozpisywać.
    Jedno wiadomo USA padło.I dolar padł.I wszystko tam padło
    Nie ma już nic
    Czyli pozamiatane

    I komu to przeszkadzało
  • @Oscar 08:15:58
    USA jako w sumie kontynent raczej mają swoje surowce. Gorzej, gdyby na skutek takiego konfliktu i izolacji Stanów , Amerykanie mogliby podnieść bunt, a ludzie tam mają broń.
    I taka izolacja spowodowała by spadek dolara.
    I to mocny spadek.
  • @zbig71 08:45:39
    Broń maja ale mózgi mają wyprane 24 godzinną propaganda mainstreamowym mediów.

    A Bunt rodzi się w głowach.
    Niektórzy już trzeźwieją..... to zasługa internetu.. jednych jak dotąd wolnych mediów.
    Polacy też zaczynają trzeźwieć ... też dzięki internetowi...
    niestety globalna mafią już grzebie przy internecie...i wiadomo w jakim kierunku... prawda ma być zakazana penalizowana...obowiązywać ma jedynie słuszna doktryna, interpretacja...
    ... prawda że jota w jotę przypomina religię., wyznanie...wierność mafijnej narracji...
  • Warto zobaczyc, zwlaszcza od punktu 32:29:
    https://www.youtube.com/watch?v=aN73N9EjoM4

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY