Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
775 postów 6298 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Antifa została założona przez NKWD

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Napisane przez dr Rafał Brzeski ...

 

Socjalizm albo barbarzyństwo!” – wołała Róża Luksemburg w programie Komunistycznej Partii Niemiec, przyjętym w grudniu 1919 roku. Większość Niemców wybrała socjalizm w wydaniu Hitlera wraz z barbarzyństwem, które uzewnętrzniło się w pełni w trakcie II wojny światowej.

Mniejszość bałwochwalczo wybrała socjalizm na sowiecką modłę. Niemiecki historyk Dietrich Geyer pisał, że „bolszewicy nie musieli narzucać swej dominacji Komunistycznej Partii Niemiec; wynikała ona z niekwestionowanego autorytetu rosyjskiej partii oraz jej czołowych postaci”. KPD posłusznie podążała drogą wytyczoną przez Komitern sterowany przez następcę CzeKa, czyli OGPU, służbę wpisaną później w strukturę NKWD.

Następnego dnia po objęciu władzy przez NSDAP i Adolfa Hitlera w 1933 roku, Komunistyczna Partia Niemiec została zdelegalizowana. Spodziewając się delegalizacji, już latem 1932 roku KPD zaczęła tworzyć tajne struktury i skore do awantur bojówki. Za sugestią ekspertów z Łubianki, przyjęły one konspiracyjny system piątkowy zalecany jeszcze w carskich czasach przez Siergieja Nieczajewa, anarchistę, terrorystę, założyciela tajnej organizacji Zemsta Ludu. Schodzące do podziemia komunistyczne „piątki” wychwalał w zachodniej prasie Siemion Nikołajewicz Rostowski, nielegał OGPU, występujący w Wielkiej Brytanii jako dziennikarz piszący pod nazwiskiem Ernst Henri.

Tajne jaczejki KPD miały koncentrować się na infiltracji struktur państwowych i NSDAP oraz na działalności wywiadowczej na rzecz Związku Sowieckiego w ramach solidarności z ostoją wolności i sprawiedliwości klasowej. Na wpół jawne bojówki miały organizować protesty, demonstracje, ścierać się ze zwolennikami nazizmu i generalnie stanowić kuźnię sprawdzonych w działaniu młodych kadr. Według Henri'ego stanowiły one luźną federację ludzi o liberalnych poglądach, w tym byłych socjalistów, republikanów, a nawet katolików, którzy „pod kierownictwem komunistów” porzucili dawne spory i „kierowali się tylko jedną myślą – antyfaszyzmem”.

Luźną strukturę niewielkich grup doradcy NKWD zalecali z uwagi na organizacyjne bezpieczeństwo. Utrudniała inwigilację i operacyjne rozpracowanie konspiracji. Utworzenie Akcji Antyfaszystowskiej (Antifaschistische Aktion) ogłoszono w lipcu 1932 roku na łamach organu KPD Czerwony Sztandar (Rote Fahne). Początkowo w skład struktury wchodziło kilka grup, komitetów, akcji, itp., a ponieważ każde miało w nazwie przymiotnik antyfaszystowski całej strukturze nadano krótką, propagandowo nośną nazwę Antifa oraz logo: dwa powiewające sztandary w kole.

Do wybuchu II wojny światowej Antifa nie wyszła poza mikroskalę działania w ramach fabryki, kamienicy lub rzadziej osiedla. Po kapitulacji Francji w 1940 roku, kiedy Hitler i Wehrmacht były u szczytu popularności, brakowało chętnych do walki z NSDAP, która wiodła Niemców od zwycięstwa do zwycięstwa i miała doprowadzić do zbudowania Tysiącletniej Rzeszy.

 

Antifa odrodziła się po niemieckim ataku na Związek Sowiecki i po zimowej porażce Wehrmachtu pod Moskwą, kiedy coraz liczniejsze grupy zaczęły trafiać do sowieckich obozów dla jeńców wojennych. Antyfaszystowskie Komitety powstawały wewnątrz obozów zdawało się, że spontanicznie z rozczarowanych porażką i zmęczonych wojną żołnierzy i oficerów. W rzeczywistości sterowana była przez NKWD. Ciekawe światło rzuca na ich działalność relacja sporządzona dla CIA przez anonimowego oficera niemieckiego wywiadu wojskowego Abwehra, który spędził w sowieckim obozie jenieckim prawie 11 lat. Według jego 84-stronnicowego raportu, komitety Antify podlegały bezpośrednio NKWD i ich głównym zadaniem było „pranie mózgów” jeńcom oraz łamanie charakterów przez nieustannym nacisk polityczny na skalę „masową i indywidualną”.

Członkowie obozowych komitetów Antify wyszukiwali również jeńców podatnych na dalszą „obróbkę” w tak zwanych „szkołach Antify”, gdzie wykuwano kadry, które w przyszłości miały zarządzać Niemcami pod nadzorem partii komunistycznej i Związku Sowieckiego. NKWD tworzyło takie „szkoły” w licznych obozach, skąd rokujących największe nadzieje kandydatów przenoszono do obozu jenieckiego w Krasnogorsku niedaleko Moskwy, aby „nauczycielom” NKWD było wygodniej dojeżdżać. „Prymusów” typowano na przyszłych zarządców komunistycznych Niemiec, a „przeciętniaków” szkolono na członków komitetów Antify i przenoszono do innych obozów jenieckich. Podczas pobytu w „szkole Antify” w Kranogorsku „uczniowie” składali „antyfaszystowskie przyrzeczenie” pracy na rzecz komunizmu „zawsze i wszędzie”.

W obozach zadaniem absolwentów szkoły w Krasnogorsku było identyfikowanie i denuncjowanie obozowym komisarzom NKWD oficerów wywiadu wojskowego ukrywających się w jenieckim tłumie, a także oficerów i żołnierzy cieszących się szczególnym szacunkiem współjeńców. Uznani przez „stukaczy” Antify za „politycznie podejrznych” przenoszeni byli do karnych obozów pracy o zaostrzonym rygorze, przede wszystkim w rejonie Workuty za kręgiem polarnym. W łagrach tych odbywali również kary kryminaliści, których szeroko rozgałęziona tajna organizacja rządziła obozami i terroryzowała niemieckich jeńców wojennych. Zapewne z obawy przed tą organizacją oraz niezwykle surowymi warunkami, w karnych łagrach nie działały komitety Antify ani inne grupy „aktywistów” politycznych.

Po zakończeniu działań wojennych członkowie komitetów Antify przygotowywali pisemne opinie o jeńcach i od ich rekomendacji zależało wcześniejsze lub późniejsze zwolnienie z obozu i powrót do Niemiec. Najaktywniejsi i najbardziej zasłużeni członkowie obozowych komitetów Antify „awansowali” w czasie wojny do członków Komitety Narodowego „Wolne Niemcy”, a po wojnie do członkostwa w Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec, która w kwietniu 1946 roku przejęła władzę w powołanej przez Moskwę Niemieckiej Republice Demokratycznej. W NRD Antifa nie działała, ale odrodziła się w oparciu o sprawdzony model najpierw w Berlinie Zachodnim, a potem w Republice Federalnej Niemiec, skąd rozgałęziła się na sąsiednie kraje, które wybiły się na suwerenność w procesie rozpadu rodziny państw socjalistycznych i Związku Sowieckiego. W Polsce pojawiła się w latach 90. i zgodnie z opracowanym przez NKWD wzorcem z lat 30. głosi, że „jest nieformalnym ruchem antyfaszystowskim, pozbawionym jakiegokolwiek kierownictwa czy wewnętrznej hierarchii”. Jak przed laty organizuje demonstracje i wywołuje „zadymy” z każdym ruchem „faszystowskim”, za który uważa m.in. Polską Wspólnotę Narodową, Obóz Narodowo-Radykalny, Narodowe Odrodzenie Polski czy Młodzież Wszechpolską.

 

https://warszawskagazeta.pl/swiat/item/5948-tylko-u-nas-antifa-zostala-zalozona-przez-nkwd

KOMENTARZE

  • Jak Onet.pl zmanipulował wypowiedź ministra Czaputowicza! Zobaczcie oświadczenie MSZ w tej sprawie
    https://assets.polskaniepodlegla.pl/media/k2/items/cache/83af4a3bc5bc7e0b50c5bdd67caafeee_L.jpg

    Jeśli fakty nie odpowiadają konkretnym celom, należy je do nich dopasować. Czy było tak w tym wypadku?

    Według Ministerstwa Spraw Zagranicznych, red. Witold Jurasz zamieścił na portalu Onet.pl, nieprawdziwy, zmanipulowany tekst. Manipulacja owa dotyczyła wypowiedzi szefa MSZ na temat Nord Stream 2. W związku z tym, MSZ wydało stosowne oświadczenie, które można znaleźć na stronie msz.gov.pl

    „Informujemy, że opublikowany wczoraj w portalu Onet.pl artykuł autorstwa redaktora Witolda Jurasza pt. „Zaskakująca deklaracja Czaputowicza. Szef MSZ nie wyklucza, że Polska będzie odbierać gaz z dotąd zwalczanego przez rząd Nord Stream 2” wprowadza czytelników w błąd przypisując szefowi MSZ wypowiedź, która nie miała miejsca” – czytamy m.in. w oświadczeniu MSZ.

    Podkreślono w nim dalej, że przeciwnie do sugestii zawartych w treści wspomnianego tekstu, w żadnym momencie trwania konferencji "Polska w świecie kryzysów", szef polskiego MSZ-u nie zasugerował nawet, że nasz kraj planuje „kupować rosyjski gaz transportowany gazociągiem Nord Stream 2”.

    Ministerstwo stwierdziło też, że autor omawianego tekstu, cytował w nim pytanie, które nie padło podczas debaty poruszającej sprawę Baltic Pipe i dostaw gazu do Polski. Podkreślono również, że stanowisko polskiego rządu w kwestii Nord Stream 2 jest jednoznaczne i całkiem różne od stanowiska niemieckiego: „Polska sprzeciwia się temu projektowi, który w naszej ocenie jest sprzeczny z celami polityki energetycznej Unii Europejskiej. Gazociąg ten służyłby naszym zdaniem dalszej monopolizacji, nie zaś dywersyfikacji dostaw gazu w Europie”. Dodano, iż min. Jacek Czaputowicz, niejednokrotnie podkreślał, że „gazociąg Nord Stream 2 ma wymiar geopolityczny i jest inwestycją szkodliwą z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego naszego regionu i całej UE”.

    Za:msz.gov.pl

    https://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/17602-jak-onet-pl-zmanipulowal-wypowiedz-ministra-czaputowicza-zobaczcie-oswiadczenie-msz-w-tej-sprawie
  • @Talbot 12:01:29
    nic nowego
    Tam to same "kierowniki".... jezior
    5*
  • @Talbot 12:01:29
    //Pierwszy wywiad Czaputowicza do rosyjskich mediów//

    //Szef MSZ podkreślił, że nie wyklucza spotkań dwustronnych na wysokim szczeblu, jeśli strony uzgodnią ich temat. - Niech spotkają się wiceministrowie spraw zagranicznych i określą, co można zrobić. Ja również jestem gotów do rozmów - zapowiedział szef polskiej dyplomacji.//
  • @ autor
    Nie dziwie sie. W koncu ANTIFA jest faszystowska organizacja, a faszyzm to NSDAP, czyli Partia SOCJALISTYCZNYCH Robotnikow Niemieckich.
    "Dzis niczym, jutro wszystkim my!".

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY