Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
812 postów 6538 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

"USA na skraju bankructwa"

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wolnorynkowa polityka Trumpa przynosi znakomite rezultaty. Gospodarka USA nabrała wiatru w żagle

 

Jak oceniają niektórzy amerykańscy komentatorzy, jednym z powodów ostrego atakowania administracji Donalda Trumpa jest wyjątkowo dobry stan gospodarki. Przeciwnicy prezydenta starają się zrobić wszystko, aby odciągnąć wyborców od danych gospodarczych i skupiać ich uwagę np. na życiu seksualnym biznesmena Trumpa.

Najbardziej zajadli wrogowie Trumpa mają jednak pewien problem. Można wyborców mamić w sprawie, dajmy na to, polityki zagranicznej czy spiskowania sztabu Trumpa z Rosjanami w celu wygrania wyborów prezydenckich (choć wciąż nie ma na to dowodów), bo dla większości z nich nie ma to żadnego bezpośredniego znaczenia. Sprawy te są niesprawdzalne i drugorzędne.

 

Ale stan gospodarki jest dla wyborców bardzo istotny i na różne sposoby odczuwalny. Amerykanie są w stanie wyrobić sobie zdanie na jego temat, analizując własne kieszenie. Dużo wskazuje na to, że pod tym względem nie mogą narzekać. Stąd zapewne wysiłki opozycji, aby wyborcy nie myśleli o tym, że są zadowoleni. Lewicowe media w zdecydowanej większości przemilczają więc wyniki amerykańskiej gospodarki.

Gospodarka okiem laika

Osobiście lubię wyrabiać sobie zdanie na temat stanu amerykańskiej ekonomii, oceniając ludzkie zachowania na miejskich targowiskach. Jeśli pracujący tam sprzedawcy dobrze zarabiają, sprzedając nie tylko produkty żywnościowe, do których Amerykanie mają słabość bez względu na to, czy wiedzie im się dobrze, czy nie, to jest to dobry znak. Według mnie, to prawda szczególnie widoczna w przypadku produktów nie będących artykułami pierwszej potrzeby, takich jak np. ceramika artystyczna czy biżuteria.

W tym roku z moich obserwacji laika wynika, że sprzedawcy takiego asortymentu byli raczej zadowoleni. Choć niektórzy ciągle z tęsknotą wspominają „gospodarkę za Clintona”, gdy codziennie mogli zarabiać tysiące dolarów, ich zarobek jest stabilny. Całkiem możliwe, że stało się tak dzięki obniżce podatkowej Trumpa, którą Amerykanie odczuli z początkiem tego roku, otrzymując wyższe wynagrodzenie w porównaniu z rokiem ubiegłym. Na poluźnienie pasa konsumentów mogło również wpłynąć przekonanie, że ich miejsca pracy są bezpieczne.

Być może takie poczucie dają wszechobecne ogłoszenia dotyczące pracy. W mojej okolicy obecnie zatrudnia firma telekomunikacyjna, lodziarnia, dwie restauracje, sklep z rowerami, bank, przychodnia i biblioteka. Poszukiwani są pracownicy sklepów, kucharze, kelnerzy, menadżer sklepu, sprzątaczki i sprzątacze, opiekunki do dzieci, fryzjerki, kasjerzy, pielęgniarka i pracownik biblioteki. Choć dominują stanowiska nisko płatne (na poziomie mniej więcej 12 $ za godzinę), które są najbardziej atrakcyjne dla imigrantów bez wykształcenia i nastolatków, w niektórych przypadkach możliwy jest awans w przyszłości.

Dla poszukujących pracy sytuacja nie wygląda źle, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że wszystkie wymienione miejsca są tak blisko siebie, że można je obejść na piechotę, będąc nawet typowym Amerykaninem, przyzwyczajonym do jazdy samochodem. Dla przeciętnego Amerykanina, dla którego długie, codzienne dojazdy do i z pracy to normalka, rynek pracy ma do zaoferowania dużo więcej. Tyle z mojej spontanicznej analizy. A co nam pokazują wskaźniki gospodarcze?

Małe biznesy imigrantów

Michael Reagan pisze na Townhall.com, że w sierpniu na rynku pracy pojawiło się 201 tys. nowych stanowisk, a zarobki wzrosły o 2,9%, co jest najlepszym wynikiem od czasu, gdy w 2009 roku zakończyła się recesja. Co więcej, wzrost płac objął w dużej mierze pracowników zarabiających najniższe stawki, gdzie dotychczas wzrost był najwolniejszy. Jak tłumaczy Reagan, oznacza to, że polityka imigracyjna Trumpa przyniosła swoje zamierzone skutki – zatrzymała falę nielegalnych robotników, którym można było płacić dużo mniej niż Amerykanom, i pozytywnie odbiła się na zarobkach tych ostatnich.

 

Sytuacja jest wyjątkowo dobra dla tych, którzy dotychczas pozostawali bezrobotni, bo teraz pracodawcy są mniej wybredni i mają im do zaoferowania bezpłatne szkolenia – zauważa komentator. Jeszcze ciekawszą perspektywę ukazuje Steve Cortes, piszący na Townhall.com o sytuacji Latynosów, których sytuacja materialna również coraz bardziej się poprawia. Jak podaje, 2 mln osób z tej grupy społecznej nie korzysta już z dopłat żywieniowych (tzw. food stamps).

Nie ma się więc co dziwić, że w czerwcu popularność prezydenta wśród tej grupy społecznej wzrosła o 10% i na Florydzie wynosiła 54% (jest w tym stanie nawet wyższa niż wśród Białych). Według Cortesa, kluczem do wyjaśnienia tego trendu jest znowu reforma podatkowa Trumpa, która wpłynęła na praktyki zatrudnieniowe wśród firm małego biznesu. A warto dodać, że liczba właścicieli firm pochodzenia latynoskiego rośnie w dużo szybszym tempie (15 razy szybciej niż średnia krajowa), co poprawia sytuację finansową nie tylko ich samych, ale i ich rodaków – z uwagi na fakt, że preferują ich jako swoich pracowników (np. w restauracjach meksykańskich). Bezrobocie wśród Latynosów spadło poniżej 5%, a średnia płaca wzrosła o 3,7%.

Wiatr w żagle

To tylko oczywiście małe wycinki z amerykańskiej ekonomii. Na konserwatywnym Townhall.com, z okazji Dnia Pracy, który Amerykanie i Kanadyjczycy obchodzili 3 września, Ken Blackwell napisał, że w tym roku można mówić o „ekonomicznym wietrze w żagle” (oznaczającym oczywiście silną gospodarkę). Według Blackwella, w przeciwieństwie do tego, co mówi w telewizji lewica, to polityka gospodarcza prezydenta Trumpa utorowała drogę do niskiego bezrobocia. Amerykanie mogą cieszyć się z dobrze płatnych miejsc pracy, które zaoferowały im firmy po powrocie z zagranicy, i z wysokiej siły nabywczej dolara – wyjaśnia komentator.

Jak podaje, w czerwcu tego roku bezrobocie wynosiło tylko 3,9%. Dla porównania: w 2008 roku w tym samym miesiącu plasowało się ono na poziomie 5,8%, a w 2012 roku, za Obamy, wzrosło aż do 8,2%. Blackwell wylicza dalej, że w drugim kwartale 2018 roku gospodarka rosła na poziomie 4,2%, co oznaczało najsilniejszy wzrost w trakcie ostatnich czterech lat.

Amerykanie nie boją się wydawać, za co – według Blackwella, podobnie jak wielu innych publicystów – kolejny raz należy podziękować reformie podatkowej Trumpa. Co więcej, zaufanie ze strony konsumenta ma również tendencję zwyżkową. Z ostatnich danych, z sierpnia tego roku, wynika, że jest ono najwyższe od blisko 20 lat. Amerykanie mają pracę, z której nie tylko są w stanie się utrzymać, ale stać ich na duży zakup w postaci samochodu lub domu – podsumowuje Blackwell.

Rynek nieruchomości

Ta kwestia wydaje mi się trochę bardziej złożona. W przypadku rynku nieruchomości możliwe są oczywiście dwa warianty: może być dobry albo dla kupującego, albo dla sprzedającego dom. Jak podaje Realtor.com, na poziomie kraju trudno mówić o zdecydowanie dobrym trendzie dla nabywcy. W sierpniu tego roku średnia cena wywoławcza domu była o 7% wyższa w porównaniu z rokiem ubiegłym, ale i tak jest niższa, jeśli weźmiemy pod uwagę ostatnie lata (szczególnie rok 2015, gdy kilku nabywców licytowało się o ten sam dom, podbijając cenę).

 

Niemniej jednak Realtor.com przewiduje, że wahadło najprawdopodobniej właśnie przechyla się w stronę kupujących. Ceny domów przestają rosnąć, bo Fed podniósł stopy procentowe, zwiększając w ten sposób cenę kredytu i eliminując z rynku niektórych kupujących (popyt się więc obniża). Tendencję tę zauważyć można np. w Kalifornii (w miejscach, gdzie swoje siedziby mają Apple lub Google) czy Seattle (siedziba Amazona), gdzie sprzedawcy musieli obniżać ceny wywoławcze domów.

Jednak w obu tych miejscach ceny domów odnotowane w sierpniu 2018 roku i tak wzrosły. Na zmiany na rynku nieruchomości nowych domów będą miały oczywiście wpływ cła wprowadzone na towary z Chin, powodujące wzrost cen materiałów budowlanych. Większość analityków tego sektora ocenia, że nie należy spodziewać się jego załamania.

Choć niektórzy analitycy chcieliby widzieć więcej czarnych chmur na horyzoncie prezydentury Trumpa, to trzeba będzie na nie jeszcze poczekać (co najmniej do analiz trzeciego kwartału). A jak pisze Blackwell, dla utrzymania wzrostu gospodarczego potrzebne jest dalsze eliminowanie niepotrzebnych regulacji, wyrządzających szkody konsumentom i firmom prywatnym.

Blackwell wskazuje przede wszystkim na Agencję Ochrony Środowiska (Environmental Protection Agency – EPA), Departament Zdrowia (Department of Health and Human Services – HHS) i Biuro Ochrony Finansów Konsumenta (Consumer Financial Protection Bureau – CFPB).

 

https://nczas.com/2018/10/07/wolnorynkowa-polityka-trumpa-przynosi-znakomite-rezultaty-gospodarka-usa-nabrala-wiatru-w-zagle/

KOMENTARZE

  • Arabia Saudyjska: Rosja i Chiny wycofają się ze światowego rynku ropy naftowej
    http://prawy.pl/wp-content/uploads/2018/10/Mohammad_bin_Salman_Al_Saud.jpg

    Następca tronu w Arabii Saudyjskiej powiedział,że Rosja i Chiny najprawdopodobniej wycofają się ze światowego rynku ropy naftowej.

    W ostatnim wywiadzie dla Bloomberg Salman bin Abd al-Aziz Al Saud powiedział, że liczba państw, które produkują ropę naftową będzie mniejsza.

    „Niektórzy uważają, że po 2030 roku popyt zacznie spadać. Według naszych obliczeń wycofa się wielu producentów ropy naftowej.” – powiedział.

    Dodał także, że z rynku wycofają się Chiny i Rosja, a Arabia Saudyjska będzie produkować jej więcej.

    http://prawy.pl/80686-arabia-saudyjska-rosja-i-chiny-wycofaja-sie-ze-swiatowego-rynku-ropy-naftowej/

    https://cdnpl1.img.sputniknews.com/images/710/28/7102880.jpg

    https://pl.sputniknews.com/gospodarka/201810068933046-rosja-chiny-ropa-naftowa-arabia-saudyjska/
  • Polska rośnie najszybciej w Unii. W tym tempie Niemcy dogonimy w 23 lata
    https://www.rp.pl/apps/pbcsi.dll/storyimageimagever/RP/20180713/EKO/307139961/AR/0/AR-307139961.jpg

    Wzrostowi gospodarczemu Polski w pierwszym kwartale nikt w Europie nie dorównał - podaje Eurostat. Przeskoczyliśmy w ten sposób jedno miejsce w rankingu najlepszych gospodarek kontynentu.

    https://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/pkb-polski-unii-niemcy,99,0,2408291.html
  • @Talbot 08:30:12
    "Wzrostowi gospodarczemu Polski w pierwszym kwartale nikt w Europie nie dorównał..."

    Talbot, czym mierzono ten "wzrost"?

    Ilością długów?
  • @Jasiek 08:35:20
    "Talbot, czym mierzono ten "wzrost"? "

    Dobra, odpowiem sam sobie - "wzrost" mierzono Eurostatem ;-)

    "Wzrost" jest z tego samego sortu co nasza "niepodległość" - niestety :-(
  • nim ten gruby schudnie – to ten chudy zdechnie
    Kolego
    jak zawsze
    5*
    Pzdr.
  • Za dużo optymizmu .
    W USA 90% PKB generują wielkie głównie żydowskie koncerny.
    Drobnica na poziomie "biznesu" ulicznego Latynosów nie liczy się w statystykach ekonomicznych... to "biznes" taki jak w Polsce po 89r (stragany, szczęki, budki z kebabem... fryzjer w garażu...garażowa firma samochodowa...to plankton gospodarczy (ważny ale plankton).
    Blokada importu z Chin pomaga temu planktonowi przeżyć to prawda.

    Jednak o gospodarcze Chin decydują wielkie koncerny a one są przestarzałe technologicznie i są wypierane z rynków zagranicznych na skutek agresywnej polityki USA oraz samych koncernów.

    USA bez grabież zasobów światowych przez Amerykańskie koncerny jest krajem trzeciego świata.
    a grabież zasobów światowych się kończy razem z dolarem oraz z uniezależnianiem się gospodarczym od USA zniewolonych wcześniej kraj~w na świecie (UE, Indie, Japonia, Bliski wschód, Ameryka południowa...)

    Marne perspektywy dla USA bez możliwości grabienia na świecie.
    Ameryka osiągnie swój właściwy amerykański status kraju trzeciego świata (po obaleniu amerykańskich gigantów głównie w rękach żydowskich).
  • @Oscar 12:28:12
    Czy Ty byles kiedykolwiek w USA ?
  • @Talbot 08:45:25
    Polskie sukcesy są statystyczną fałszywką.
    Do PKB zalicza się produkcję zagranicznych koncernów na terenie Polski.
    Polska z tej produkcji prawie nic nie ma bo zyski są wyprowadzane poza granice kraju... a płace dla taniej siły roboczej są na poziomie Chin czy innej Korei..

    Stosunek zadłużenia do PKB jest o wiele gorszy niż się podaje bo PKB jest jak napisałem liczone nieuczciwie.

    Gdybym zaczął produkować gdzieś w zacofanym kraju np "pomarańcze" i je w całości sprzedawał poza granicami tego kraju to PKB tego biednego kraju który ten mój biznes ogląda zza wysokich kolczastych płotów by wzrosło ? Wzrosło by tylko tym którym pozwoliłbym pracować na MOJEJ plantacji...a reszta dalej by pasła kozy jak przez ostatnie 5000 lat.

    Tak działają żydowskie geszefty na tym polega rabunek zasobów (w tym przypadku zasoby to żyzna gleba i klimat pod dorodne pomarańcze)

    Inne przykłady sami wymyślajcie.. jest ich tysiące...(zasoby naturalne , tania siła robocza i brak kosztów edukacji tej siły roboczej, ...rynek zbytu dla koncernów ...)

    Tak było w dawnych czasach Pana, Wójta i plebana oraz żyda.... i taniej całkowicie zniewolonej siły roboczej czyli chłopa pańszczyźnianego.
    Kto się tuczył a kto zap.. dalał w polu ?
  • @Jasiek 08:41:03
    No Jaśku , nie cieszysz się z sukcesu Polin?
    Kupiliśmy 9ton złota , które już jest w posiadaniu anglosaskich bandytów. To sukces! Już tych sztabek nie powąchamy.
    Charakterystyczna reakcja tego durnia na Twój komentarz. Ty o wzroście i jewrostacie , cymbał o Rosji. Ty o kosmosie, ten o chlewie.
    Pozdrawiam
  • @zbig71 12:42:30
    Kultura – to co zostaje, kiedy zapomnisz wszystko, czego się nauczyłeś

    Selma Lagerlof
  • @Husky 13:29:23
    Tylko prawda jest ciekawa. St. Mackiewicz.
    Szczucie na Rosję jest w interesie wrogów Polski i Polaków. Czyli Żydów, Angoli, Prusaków , Ukraińców i Jankesów oczywiście. Zwłaszcza bezmyślne w wykonaniu Talbota.
  • @Husky 12:30:37
    "@Oscar 12:28:12
    Czy Ty byles kiedykolwiek w USA ?"

    Był, był...w Chicago razem ze Ślepą Mańką.
    Wyruszyli w podróż z Sankt Petersburga.
  • 1*
    W drugiej części polecanego wzmiankowanego poniżej artykułu korespondencja z USA zamieszczona w gadzinówce Michnika.

    USA – rozwój, czy upadek? - https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/06/17/usa-rozwoj-czy-upadek/
  • @Rzeczpospolita 13:59:21
    https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/893/56/8935655.jpg

    7 października prezydent Rosji kończy 66 lat.
  • @Talbot 14:13:35
    Trump w czerwcu skończył 72 - opijał Pan?

    Proszę się zaopatrzyć w większą ilość szampana, bo:
    21 października Netanyahu skończy 69,
    a jak zostanie jakaś buteleczka, to będzie jak znalazł na 15 czerwca 2019 - M.Schudrich skończy wtedy 64, a już w sierpniu 70 stuknie Goudzie Tencer.

    Okazji do wypitki Panu nie zabraknie.
  • @Rzeczpospolita 14:30:24
    USA – rozwój, czy upadek?

    Gdy WPS napisze notkę na nieznanym nikomu portaliku o upadku amerykańskiej gospodarki, to - na świecie wybuchnie panika, zawalą się giełdy, upadnie dolar i rubel zostanie walutą rezerwową.
  • @Talbot 16:11:50
    To nie tak.
    Nie należy mylić opisu rzeczywistości politycznej z jej kreacją - WPS nie ma na rzeczywistość polityczną wpływu w przeciwieństwie do Międzynarodowego Żyda.
  • @Rzeczpospolita 18:26:25
    Międzynarodowy żyd straszy cały świat.

    https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/893/74/8937465.jpg

    Łotwa przestraszyła się rosyjskiego okrętu „u swych granic”

    https://pl.sputniknews.com/swiat/201810078937487-Lotwa-rosja-sputnik/
  • @Talbot 18:39:29
    Łotwa z polecenia USA/Żyda musiała podnieść wrzask: ratunku gwałcą.

    A prawda jest taka jak w poniższym komentarzu:

    Moi drodzy OBIEKTYWNIE !!! z racji na wykonywany zawód trochę podróżuję i : Mołdawia 1/3 chce przyłączenia do Rumunii ,a 2/3 chce przyłączenia do Rosji ,Ukraina ( na linii ) od północy Czernichów i po linii Dniepru ,a na południu troszkę na zachód Ukrainy tj, miejscowość Krzywy Róg i Mikołajów : zdecydowana większość jest pro rosyjska ,północ Gruzji ,naprawdę większość Łotyszy i Estończyków jest pro rosyjska ,nie macie pojęcia jak skromnie ludzie żyją na Litwie POWÓD ? PROSTY – życie ,opłaty. ROZMAWIAŁEM !!! i mówią jak było tak było ,ale nie było takiej biedy. Zrozumcie Ci ludzie nie kierują się dizajnem ,trendami mody ,smartfonami ,butami ,willami itd. TAM WIDAĆ SUROWE RZECZYWISTE PROBLEMY ŻYCIA CODZIENNEGO i śmiem twierdzić ,że Ci mieszkańcy mają świadomość tego co my w Polsce utraciliśmy na rzecz CHCĘ MIEĆ ZA WSZELKĄ CENĘ – ZAPRZEDAM DUSZĘ DIABŁU BY MIEĆ. Jedźcie porozmawiajcie ,rozejrzyjcie się ,a jak wrócicie komentujcie rzeczowo i prawdziwie BEZ kpiny ,krytyki tak po ludzku.
    ~Darek 42– Wczoraj (22:34

    Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/swiat/news-lotwa-exit-polls-prowadzi-partia-rosyjskojezycznej-mniejszos,nId,2641349#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campa
  • @Rzeczpospolita 18:26:25
    //WPS nie ma na rzeczywistość polityczną wpływu //

    a po wyborach?
  • @Rzeczpospolita 18:51:42
    Bomba jądrowa B61-12 gotowa do produkcji [Defence24]
    Amerykańska National Nuclear Security Administration zatwierdziła ostateczny projekt kierowanej bomby jądrowej B61 Mod. 12. Otwiera to drogę do produkcji tej broni, która ma się rozpocząć w marcu 2020 roku.


    https://v.wpimg.pl/OTEzNjY2Jj1qNWFcbQY3Z3BNYQ53RT89KB1gGjUdemZwSnhdbQJ3eWhLeVpsBXZkdkN7RSpTIjspFTpEKVwo


    https://tech.wp.pl/bomba-jadrowa-b61-12-gotowa-do-produkcji-defence24-6302970117047937a
  • @Husky 19:04:26
    bomba termobaryczna
    https://pbs.twimg.com/media/Cr_hf4lWgAAX7xG.jpg
    https://pbs.twimg.com/media/Cr_hf5bWAAASrLy.jpg
  • @Husky 19:04:26
    Jak już ją duży USrael będzie miał to pogadamy.

    Na razie informacja o bombie jest tak samo prawdziwa jak gołe dziewczyny na plaży:

    https://programwps.files.wordpress.com/2017/09/1471510576oxj0my-e1505991569441.jpg

    Kundel,
    młody jesteś, masz tu całkiem niezłą bombkę - i także z USraela - rzuć to zdjęcie sobie na papier i idź do łóżeczka. Rączki możesz trzymać pod kołdrą - dla psychicznego zdrowia. Powinieneś zdrowo odreagować kłopoty chlebodawców.

    https://wiernipolsce1.files.wordpress.com/2016/06/ciyk-vmwsaabkgh.jpg
  • @Rzeczpospolita 20:21:53
    75 lat temu, 7 października 1943 roku w sowieckim łagrze w Kotłasie zmarł z wycieńczenia, i głodu Eugeniusz Bodo.Jeden z najpopularniejszych aktorow kina i kabaretu okresu międzywojennego.

    https://pbs.twimg.com/media/Do6sO9NWwAACSTx.jpg
  • "Wolnorynkowa polityka Trumpa przynosi znakomite rezultaty."
    Owszem, działalność Trumpa przynosi rezultaty. Jednak jakiś durny "ekspert" ten artykuł napisał. Trump jest zwolennikiem protekcjonizmu, co jest określane jako polityka antywolnorynkowa.

    https://www.washingtonpost.com/opinions/trumps-contempt-for-the-free-market/2015/10/21/2f61d87c-7815-11e5-bc80-9091021aeb69_story.html?noredirect=on&utm_term=.6edc479b6f33
  • @Talbot 08:45:25
    "z sukcesu gospodarczego Polski?"

    Miarą tego "sukcesu" może być nie tylko ranking Eurostatu, ale także rozmiar emigracji i sytuacja demograficzna Polski.

    Dalej masz ochotę na pisanie o "sukcesach"?
  • @zbig71 12:42:30
    "cymbał o Rosji."

    Może ma kompleksy? ;-DDD

    Pozdro!
  • @Rzeczpospolita 14:30:24
    "Trump w czerwcu skończył 72 - opijał Pan?

    Proszę się zaopatrzyć w większą ilość szampana, bo:
    21 października Netanyahu skończy 69"

    Coś mi się widzi, że pójdzie 447 falszek na głowę ;-DDD

    Ukłony
  • @Talbot 08:45:25
    "Czy Ty nie cieszysz się jako "polak" ... "

    No to zgłaszam nadużycie.

    Uwagi osobiste proszę kierować do kumpli - trolli.

    A za"świadomy" wpis pała.
  • Rząd USA wkrótce więcej wyda na długi niż obronę
    Rząd USA wkrótce będzie płacił więcej za obsługę swoich długów, niż wydawał na obronę - wynika z danych Kongresowego Biura Budżetu (CBO). Do wzrostu kosztu obsługi przyczynia się deficyt rządu federalnego, który w ubiegłym roku budżetowym wzrósł o 17 proc.

    Wzrost deficytu, połączony z trzykrotnym w tym roku kalendarzowym podwyższeniem przez amerykański bank centralny Fed oprocentowania podstawowych stóp procentowych, powoduje, że obsługa długu publicznego będzie w najbliższych latach coraz bardziej kosztowna.

    Ekonomiści CBO przewidują, że koszt ten w bieżącym roku budżetowym 2019, który rozpoczął się 1 października, wyniesie 390 mld USD i przez najbliższe 10 lat wzrośnie do 900 mld USD, czyli więcej niż wynosi budżet wydatków na obronę narodową. W bieżącym roku budżetowym Kongres zatwierdził wydatki Pentagonu w wys. 684 mld USD, tj. o 20 mld USD więcej niż w poprzednim.

    Wzrost kosztów obsługi zadłużenia spowodowany jest faktem, że rząd federalny wydaje więcej, niż otrzymuje z wpływów podatkowych. W poprzednim roku fiskalnym 2018, zakończonym 30 września br., deficyt budżetowy wyniósł 782 mld USD, czyli o 17 proc. niż w poprzednim roku budżetowym, i stanowił 3,9 proc. PKB (wobec 2,4 proc. PKB rok wcześniej).

    Zdaniem ekonomistów CBO deficyt rządu federalnego w roku budżetowym 2018 wyniósłby 826 mld USD (4,1 proc. PKB), tj. o 24 proc. więcej niż w poprzednim okresie rozliczeniowym, gdyby nie to, że koniec roku fiskalnego przypadł w tym roku na weekend, przez co niektóre spłaty zostały przełożone na kolejny okres.

    Podstawowym powodem 17-procentowego wzrostu deficytu w roku fiskalnym 2018 było wejście w życie reformy podatkowej, przyjętej przez Kongres w grudniu 2017 roku i obowiązującej od stycznia br. Ustawa o reformie podatków spowodowała tymczasową (do 2025 roku) redukcję indywidualnych podatków dochodowych oraz podatków korporacyjnych (CIT) z 35 do 20 proc. To z kolei wywołało spadek wpływów podatkowych rządu, podczas gdy jego wydatki wzrosły o 3 proc.

    Eksperci CBO przewidują, że w bieżącym roku budżetowym 2019 deficyt rządu federalnego osiągnie astronomiczną kwotę jednego biliona dolarów i będzie utrzymywał się na tym poziomie przez kolejne lata przynajmniej do roku fiskalnego 2028. Z takimi przewidywaniami polemizował w zeszłym tygodniu Larry Kudlow, dyrektor Rady Doradców Ekonomicznych przy prezydencie USA Donaldzie Trumpa, w przeszłości komentator gospodarczy telewizji Fox News. Jego zdaniem dynamiczny rozwój amerykańskiej gospodarki pod rządami Trumpa przyczyni się do „gwałtownego zmniejszenia deficytu”.

    Większość amerykańskich ekonomistów uznała, że optymizm Kudlowa nie ma nic wspólnego z faktami. Równie absurdalne ich zdaniem jest przekonanie Trumpa, że odwetowe cła wprowadzone przez jego administrację na stal, aluminium oraz chiński eksport do USA o wartości 250 mld USD, przyczynią się do redukcji amerykańskiego długu publicznego.

    Administracja Trumpa - która podczas obecnej kampanii przed listopadowymi wyborami do Kongresu przedstawia wiele danych świadczących o doskonałym stanie gospodarki USA, na czele z rekordami na giełdzie, najniższym od grudnia 1969 bezrobociem (3,7 proc.) - z reguły ignoruje obawy większości ekonomistów o wzrost deficytu i długu publicznego. Trump nie wspomina o własnej obietnicy sprzed wyborów prezydenckich w 2016 roku - likwidacji deficytu budżetowego i całkowitej spłaty długu publicznego, jeśli będzie rządził przez dwie kadencje w Białym Domu.

    Amerykański dług publiczny pod koniec roku budżetowego 2018 wyniósł 21,6 bln USD, czyli ok. 65 tys. USD na każdego mieszkańca USA. Zdaniem ekspertów niezależnego, prywatnego portalu statystycznego TradingEconomics z siedzibą w Nowym Jorku amerykański dług publiczny stanowił pod koniec 2018 roku fiskalnego 105,4 proc. krajowego PKB. Dla porównania dług publiczny Polski liczony w metodologii ESA2010 - jak podał Eurostat pod koniec I kwartału br. - stanowił 51,2 proc. PKB.

    Na podst. PAP

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY