Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
775 postów 6298 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Rosja kontra NATO

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

NASZ WYWIAD. Dr Kisielewski o przesmyku suwalskim, NATO i Rosji: "Darem losu dla Moskwy byłby konflikt zbrojny na Półwyspie Koreańskim"

 

Darem losu dla Rosji byłby konflikt zbrojny na Półwyspie Koreańskim. Zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w Azji byłoby niemal całkowite, z racji zarówno globalnej geostrategicznej wagi tego konfliktu, jak i z powodu ograniczonych możliwości jednoczesnego utrzymywania w innych rejonach świata wystarczającego potencjału odstraszającego

— mówi niezależny analityk stosunków międzynarodowych, autor książki „Przesmyk suwalski. Rosja kontra NATO” dr Tadeusz A. Kisielewski w rozmowie z portalem wPolityce.pl.

wPolityce.pl: Termin przesmyk suwalski narodził się w terminologii NATO, stąd przeniósł się do języka politycznego i publicystycznego. Co on oznacza? To tylko termin geograficzny, czy należy go rozpatrywać również w innym aspekcie?

Dr Tadeusz A. Kisielewski: Termin „przesmyk suwalski” jest pojęciem przede wszystkim militarnym, chociaż oczywiście także przestrzennym. Powstał jako swego rodzaju reminiscencja i odpowiednik „przesmyku Fuldy” z czasów pierwszej zimnej wojny, bo nie powinno ulegać wątpliwości, że druga zimna wojna z postsowiecką Rosją już trwa. Dawniej NATO przewidywało, że ewentualny atak wojsk Układu Warszawskiego na Europę Zachodnią rozpocznie się właśnie od uderzenia wojsk pancernych na przesmyk fuldajski, gdyż taki kierunek ataku umożliwiłby – w razie powodzenia – rozwinięcie manewru na południowe i zachodnie części RFN, a stamtąd dalej na zachód.

Przesmyk suwalski ma podobne znaczenie strategiczne.

Jest to bowiem obszar, którego zajęcie umożliwiłoby Rosji – po pierwsze – odcięcie od zwartego terytorialnie trzonu europejskiej przestrzeni NATO Litwy, Łotwy i Estonii, a co za tym idzie, stworzyłoby szansę ponownego podporządkowania Moskwie, choć niekoniecznie ponownej inkorporacji tych trzech państw. Kreml zażądałby ich wystąpienia z NATO.

Po drugie – zajęcie przesmyku suwalskiego doprowadziłoby do uzyskania przez izolowaną eksklawę, jaką jest obwód kaliningradzki, bezpośredniego połączenia z Białorusią. To zaś najprawdopodobniej byłoby wstępem do – ujmując rzecz najbardziej eufemistycznie – do jeszcze silniejszego niż ma to miejsce obecnie podporządkowania Białorusi Rosji.

Po trzecie – nie można też abstrahować od długoterminowych korzyści gospodarczych, jakie stałyby się udziałem Rosji po trwałym zaborze przesmyku suwalskiego. Wprawdzie Rosja obfituje w rozliczne bogactwa naturalne, problem polega jednak na tym, że większość tamtejszych złóż jest położona w dużej odległości od zakładów przemysłowych i/lub jest trudno dostępna.

Także od strategicznych metali.

Takich jak tytan i wanad, a właśnie one wraz z rudami żelaza występują w okolicach Suwałk. Przechwycenie podziemnych zasobów przesmyku suwalskiego mogłoby więc być dodatkowym – oprócz militarnego – motywem jego podboju. Zastrzeżenia natury ekologicznej nie miałyby dla Rosjan żadnego znaczenia.

Z geograficznego punktu widzenia przesmyk suwalski nie ogranicza się do terytorium Polski.

Nie, ponieważ granica polsko-litewska nie jest czymś w rodzaju muru, który rozdzielałby terytoria obu tych państw i uniemożliwiał manewr sił agresora po obu jej stronach.

Po polskiej stronie jako minimalny obszar agresji trzeba przyjąć powiaty gołdapski, olecki, suwalski, sejneński i augustowski (być może z wyjątkiem jego południowo-zachodniej części) oraz północno-wschodni cypel ełckiego. Gdyby przyjąć, że uderzenie (lub jedno z uderzeń) wyjdzie także z terytorium Białorusi, należałoby się liczyć z rosyjską operacją osłonową prowadzoną z rejonu Grodna przez powiat sokólski w kierunku na Mońki, na północ od Białegostoku.

Obiektem rosyjskiego ataku osłonowego mógłby być również powiat sokólski, który ma powierzchnię 2055 km² i zamieszkuje go ok. 70 tys. osób, a także powiat moniecki, liczący 1,4 tys. km² i ponad 42 tys. mieszkańców. Podstawowy obszar działań zbrojnych sięgnąłby około 5,5 tys. km², a możliwe, że nawet 9 tysięcy.

W razie powodzenia Rosja prawdopodobnie ograniczyłaby się do zaanektowania pięciu pierwszych powiatów o łącznej powierzchni 4 tys. km², zamieszkanych przez 118 tys. ludzi. Być może częściowo zajęłaby też powiat augustowski (1,7 tys. km² i ok. 60 tys. mieszkańców).

Należy jednak zauważyć, że polska część przesmyku suwalskiego charakteryzuje się trudnymi warunkami terenowymi.

One nie sprzyjają zwłaszcza działaniom jednostek pancernych i zmechanizowanych. Z tego punktu widzenia litewska część przesmyku jest łatwiejsza do szybkiego opanowania. Dlatego nie można wykluczyć, że hipotetyczny atak rozwinąłby się po obu stronach granicy polsko-litewskiej, a w razie powodzenia także część terytorium Litwy mogłaby zostać anektowana przez Rosję.

Przedstawił pan w swojej książce hipotezę ataku Rosji na Polskę. Po co Rosja miałaby nas atakować? Co to jej da?

W książce podkreśliłem, że nie jest ona prognozą rozwoju sytuacji geostrategicznej, a jedynie ostrzeżeniem. Żadnego zagrożenia nie wolno lekceważyć i każdemu należy poświęcić uwagę aby być przygotowanym gdy stanie się realne. Do wymienionych już trzech korzyści, jakie przeniósłby Rosji atak na przesmyk suwalski, dodałbym jeszcze czynniki uprawdopodabniające ów atak.

Bardzo proszę.

Pierwszym jest polityka Rosji na obszarze tzw. bliskiej zagranicy, czyli dążenie do reanimowania wewnętrznego imperium sowieckiego (Ukraina, Białoruś, Mołdawia, Gruzja itd.). Wprawdzie najnowsze prognozy gospodarcze przewidują znaczące ograniczenie rosyjskich wydatków zbrojeniowych, a stan ich sił zbrojnych nie jest tak dobry, jak przedstawia to kremlowska propaganda, jednak nie można się łudzić, że w razie sprzyjających okoliczności Putin nie zrezygnuje z polityki sbiranija russkoj ziemli.
Drugi czynnik, to owe sprzyjające okoliczności. Darem losu dla Rosji byłby konflikt zbrojny na Półwyspie Koreańskim. Zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w Azji byłoby niemal całkowite, z racji zarówno globalnej geostrategicznej wagi tego konfliktu, jak i z powodu ograniczonych możliwości jednoczesnego utrzymywania w innych rejonach świata wystarczającego potencjału odstraszającego. Mówiąc wprost, Europa przynajmniej czasowo utraciłaby na znaczeniu. Chociaż Rosjanie także skupiliby uwagę i większość swoich sił w Azji, to jednak właśnie wtedy mogliby spróbować osłabić NATO na europejskim teatrze działań, a droga do tego prowadziłaby przez przesmyk suwalski.

 

Porozmawiajmy o innej hipotetycznej sytuacji – NATO zajmuje Obwód Kaliningradzki. Co to daje Sojuszowi Północnoatlantyckiemu?

Dostrzegam w tym pytaniu dwa warianty. Pierwszy – zajęcie obwodu jako działanie uprzedzające napaść Rosji na przesmyk suwalski. Wprawdzie nigdy niczego nie można wykluczyć, jednak taki rozwój wydarzeń uważam za prawie całkowicie nierealny, choćby dlatego, że NATO – wbrew rosyjskiej propagandzie – jest sojuszem obronnym, a nie agresywnym. Drugi wariant, czyli zajęcie obwodu jako konsekwencja rosyjskiej porażki na przesmyku suwalskim, byłby natomiast naturalnym i pożądanym zakończeniem zarówno aktu agresji, jak i trwającej od zakończenia II wojny światowej tymczasowości statusu obwodu.

Przypominam, że w wyniku pokojowego uregulowania kwestii niemieckiej, przewidzianego w układach poczdamskich, czyli w zawartym 12 września 1990 r. traktacie między dwoma państwami niemieckimi a czterema mocarstwami okupacyjnymi (2+4), Niemcy uznały integralność terytorialną wszystkich państw w Europie w ich obecnych granicach, oraz zadeklarowały, że nie mają żadnych roszczeń terytorialnych wobec któregokolwiek państwa i nie będą ich wysuwać w przyszłości. Te same sformułowania zostały powtórzone w traktacie niemiecko-sowieckim z 9 listopada 1990 r. Natomiast w traktacie niemiecko-polskim z 14 listopada 1990 r. strona niemiecka uznała nie tylko integralność terytorium Polski, ale także jej suwerenność na terytorium leżącym w jej granicach (artykuł 2). Kreml nie postarał się o podobną klauzulę.

W traktacie 2+4 brak jakiejkolwiek wzmianki o poparciu przez mocarstwa zachodnie oddania części byłych Prus Wschodnich Związkowi Sowieckiemu.

A było to przewidziane w poczdamskiej Uchwale VI. W rezultacie rozporządzenie GKO numer 7558 z 20 lutego 1945 r., w którym Stalin opisał ogólny przebieg zachodniej i północnej granicy Polski z zastrzeżeniem „aż do ostatecznego ustalenia zachodniej i północnej granicy Polski na przyszłej konferencji pokojowej” – nie doczekało się prawno-międzynarodowego uznania w odniesieniu do sowieckich roszczeń do części byłych Prus Wschodnich.

Obwód kaliningradzki wciąż jest tylko zarządzaną obecnie przez Rosję, jako prawnym sukcesorem ZSRS, częścią byłych Prus Wschodnich. W świetle prawa międzynarodowego nie ma on suwerena. Jego status reguluje wyłącznie wewnętrzne prawodawstwo sowieckie/rosyjskie. Pewne jest tylko jedno: od 1945 r. obszar ten nie należy już do Niemiec, a w 1990 r. Niemcy zrzekły się roszczeń do niego.

Przypomina pan o praktycznie nieznanych epizodach z historii PRL. Pisze pan, że w kwietniu 1945 r. polscy robotnicy przymusowi utworzyli w Królewcu powołali radę miejską i straż obywatelską, a batalion 14. Dywizji Piechoty pomaszerował do Królewca. Miasto po wojnie mogło znaleźć się w granicach Polski?

Niestety, sam Königsberg nie był przewidziany jako rekompensata dla Polski. Linia rozgraniczająca byłe Prusy Wschodnie na część sowiecką i polską, była pierwotnie poprowadzona wzdłuż Pregoły, jednak z wyłączeniem Królewca z polskiej części. Sowietom chodziło nie tylko o symbol stolicę prowincji, ale i o bazę Kriegsmarine w Pilawie (obecnie Bałtyjsk), leżącą na podejściu do Königsbergu i z militarnego punktu widzenia stanowiącą z nim całość, jak również zabezpieczającą całe Prusy Wschodnie.

Pisze pan, że do drugiej połowy lat pięćdziesiątych sowieccy komendanci pogranicznych garnizonów w byłych Prusach Wschodnich szesnaście razy przesuwali granicę z Polską na południe. Dlaczego Sowietom zależało na przesunięcie granicy na południe poza linię Stalina z lutego 1945 r.?

Przede wszystkim zarówno pierwotna linia rozgraniczająca (z powodów prawno-międzynarodowych, o których piszę w aneksie, nie używam terminu „granica”), jak i jej kolejna mutacja, przyjęta 16 sierpnia 1945 r. w sowiecko-polskiej umowie o granicy państwowej, dzieliły byłe Prusy Wschodnie w sposób, który wymagał przyszłej ścisłej współpracy obu państw przy zarządzaniu tak samą „granicą”, jak i przyległymi do niej obszarami. Wynikało to przede wszystkim z nieregularnego poprowadzenia obu wariantów linii rozgraniczającej. Tymczasem najłatwiej zamknąć i strzec – a na tym zawsze najbardziej zależało Sowietom – granicy zbliżonej do linii prostej.

Drugi powód drastycznego zepchnięcia sowiecko-polskiej linii rozgraniczającej na południe zawarł w swojej hipotezie odnoszącej się do „obławy augustowskiej” prof. Krzysztof Jasiewicz. Uważa on, że ofiary „obławy augustowskiej” zostały zamordowane i pogrzebane w miejscowości Krasnolesje, położonej na terenie Puszczy Rominckiej, zaledwie około pięciu kilometrów na północ od obecnej granicy polsko-rosyjskiej. Jeżeli ta hipoteza jest poprawna, to wyjaśniałaby, dlaczego od sierpnia 1945 r. Sowietom tak bardzo zależało na odepchnięciu granicy na południe poza linię Stalina z lutego 1945 r., a następnie nawet poza granicę z 16 sierpnia. Odpowiedź na wątpliwość, dlaczego w takim razie dokonywali korekt na całej długości granicy, jest łatwa. Chodziło o to, aby ostateczna granica w byłych Prusach Wschodnich możliwie najbardziej przypominała niemal prostą linię wyznaczoną przez Stalina, a ponadto korekta tylko w tym jednym miejscu, na którym Sowietom najbardziej zależało, mogłaby wzbudzać niepożądaną podejrzliwość.

W książce stawia pan tezę, że ofiary „obławy augustowskiej” zostały pochowane w okolicy wsi Kalety na Białorusi. Co przemawia za tą tezą?

Hipoteza prof. Jasiewicza może być prawdziwa, jednak moja jest odmienna. Obie łączy tylko graniczące z pewnością przekonanie – wynikające ze znajomości sowieckich metod i procedur przeprowadzania takich masowych mordów – że egzekucję na pewno przeprowadzono na terytorium sowieckim i w tym samym miejscu pogrzebano ciała ofiar. Problemem było więc tylko przewiezienie w tajemnicy przyszłych ofiar obławy z miejsca ich przetrzymywania na miejsce kaźni. Miejsca te nie mogły być od siebie bardzo oddalone, a droga między nimi nie mogła przebiegać przez gęsto zaludnioną okolicę. Z okolic Augustowa do Krasnolesja jest jednak dość daleko, a leżące między tymi miejscowościami tereny są dość ludne. Natomiast bezpośrednio na północny zachód od Augustowa rozciągają się rozległe, gęste lasy. Z tych powodów sądzę, że ofiary spoczywają w okolicy wsi Kalety na Białorusi – jedenaście kilometrów na północ od Sopoćkiń i kilka kilometrów na południe od granicy białorusko-litewskiej. Kalety są nie tylko położone w głębokich lasach, ale i najkrótsza droga z Augustowa do nich wiedzie lasami. Przez Giby trasa wynosi siedemdziesiąt jeden kilometrów. W tychże lasach odkryto pojedyncze zwłoki Polaków, najprawdopodobniej schwytanych uciekinierów z transportów śmierci.

Przypominam, że już pod koniec lat 80. zaczęto w Polsce mówić o Gibach jako o miejscu egzekucji i pogrzebania ofiar „obławy augustowskiej” z lipca i sierpnia 1945 r. Ten trop okazał się fałszywy, ale ogólny kierunek wywózki uważam za najbardziej prawdopodobny.

Wskazuje pan, że liczba ofiar obławy augustowskiej jest zaniżana. Dlaczego tak się dzieje?

Przyjmowana obecnie liczba 592 ofiar wydaje się bardzo zaniżona z uwagi na brak pełnych źródeł. Według szyfrogramu Wiktora Abakumowa do Ławrientija Berii z 21 lipca 1945 r., odnalezionego przez Nikitę Pietrowa ze Stowarzyszenia Memoriał, początkowo zatrzymano ponad 7 tys. osób, z czego 2 tys. zwolniono, 250 przekazano jako Litwinów do NKWD Litewskiej SRS, 592 uznano za „bandytów”, czyli związanych z polskim podziemiem, a 828 jeszcze sprawdzano.

Prof. Jasiewicz słusznie twierdzi, że te ostatnie osoby podzieliły los tych 592, czyli ostateczna liczba ofiar wynosi najprawdopodobniej 1420. Przemawiają za tym dwa argumenty. Po pierwsze, 828 „sprawdzanych” było świadkami zniknięcia owych 592, więc zwolnienie ich stanowiłoby olbrzymie ryzyko ujawnienia zbrodni. Po drugie, żadna osoba z 828 „sprawdzanych” nigdy później nie dała znaku życia.

Rozmawiał Tomasz Plaskota

Dr Tadeusz A. Kisielewski jest niezależnym analitykiem stosunków międzynarodowych, zajmuje się globalną geopolityką i geostrategią. Autor licznych artykułów oraz książek z tego zakresu: Nowy konflikt globalny, 1993; Rosja – Chiny – NATO. Średnioterminowe perspektywy rozwoju sytuacji geostrategicznej, 2002; Imperium Americanum? Międzynarodowe uwarunkowania sprawowania hegemonii, 2004; Schyłek Rosji, 2007; Wojna imperium. Większy Bliski Wschód w amerykańskiej wojnie z terroryzmem, 2008; Nafta znowu zmieni świat, 2013; Przesmyk suwalski. Rosja kontra NATO, 2017.

 

https://wpolityce.pl/polityka/363871-nasz-wywiad-dr-kisielewski-o-przesmyku-suwalskim-nato-i-rosji-darem-losu-dla-moskwy-bylby-konflikt-zbrojny-na-polwyspie-koreanskim?strona=2

KOMENTARZE

  • Przesmyk suwalski kluczem do planów Rosji. Putin wykorzysta słabość NATO?
    https://www.defence24.pl/upload/2018-07-12/pbr817_nato.jpg

    Głównodowodzący sił zbrojnych USA w Europie gen. Ben Hodges już od dłuższego czasu alarmuje, że tzw. przesmyk suwalski na pograniczu Polski i Litwy jest jednym z najbardziej zapalnych punktów w Europie. Polscy eksperci nie mają złudzeń, że gdyby Rosja zdecydowała się zająć kraje bałtyckie lub uderzyć na Zachód, to ten region były zarzewiem konfliktu i stanowił autostradę dla wojsk Wladimira Putina.

    https://wiadomosci.wp.pl/przesmyk-suwalski-kluczem-do-planow-rosji-putin-wykorzysta-slabosc-nato-6025251129053825a
  • @
    //Dr Tadeusz A. Kisielewski jest niezależnym analitykiem stosunków międzynarodowych//

    On taki "niezależny" jak Targalski i vel Grajewski :)
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 09:56:02
    W Rosji też nie ma niezależnych ekspertów.
    NATO nie zaatakuje nigdy Rosji chyba, że ta je sprowokuje. Zresztą robi to cały czas licząc, że Chiny ją obronią.
  • @Talbot 10:06:26
    A po co Rosja ma kogokolwiek atakować? Mają dość roboty z obroną tego co mają. Na co im upadły, pedalski Zachód? Starczy, że kupuje gaz i za niego płaci.
    Oświecisz mnie?
  • @Talbot 10:06:26
    //W Rosji też nie ma niezależnych ekspertów.//

    Nie wierzę w "niezależnych" ekspertów i analityków. Zawsze ktoś im płaci.
    Prawdziwie niezależny może być tylko bloger, który nie bierze od nikogo kasy. Tak jak ja :)
  • Największa rosyjska gazeta ostrzega obywateli przed zbliżającą się wojną z USA
    https://www.koniec-swiata.org/wp-content/uploads/2018/09/Rosja-USA-wojna-590x332.jpg

    Największa gazeta w Rosji „Moskiewska Prawda”, przedstawia sytuację w Syrii i w regionie jako „wysoce wybuchową”. Nagłówek dzisiejszej gazety mówi: „Bliski Wschód może wybuchnąć” i ostrzeega przed zbliżającą się wojną ze Stanami Zjednoczonymi.

    https://www.koniec-swiata.org/najwieksza-rosyjska-gazeta-ostrzega-obywateli-przed-zblizajaca-sie-wojna-z-usa/

    https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/586/68/5866841.jpg

    https://pl.sputniknews.com/swiatowa_prasa/201801247181160-sputnik-rosja-usa/
  • @Talbot 10:19:27
    // „Bliski Wschód może wybuchnąć” i ostrzeega przed zbliżającą się wojną ze Stanami Zjednoczonymi.//

    A może tak nie jest?
    USA i ich wasale robią wszystko, żeby wojna w Syrii nigdy się nie skończyła.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 09:56:02
    //On taki "niezależny" jak Targalski i vel Grajewski :)//

    Ten PIS-owski propagandzista opublikował 21 książek i kilkaset artykułów.


    Piłsudski, Dmowski i Niepodległość. Osobno ale razem – recenzja
    http://kulturacja.pl/2018/07/pilsudski-dmowski-i-niepodleglosc-osobno-ale-razem-recenzja/

    Jednym slowem moher

    Poza kilkoma wyjątkami jego twórczość można podzielić na trzy główne działy.

    1. Problematyka katyńska.

    Tu mieści się m. in. Katyń. Zbrodnia i kłamstwo, bestseller przedstawiający międzynarodowe tło zbrodni katyńskiej i i jej politycznego pokłosia, oraz Zatajony Katyń 1941. Nieznana tragedia polskich wojskowych, pierwsza w literaturze przedmiotu praca ujawniająca utajnioną po dziś dzień kolejną sowiecką zbrodnię – tym razem na ponad 16 tys. wojskowych niższych stopni.

    2. Problematyka śmierci gen. W. Sikorskiego w katastrofie lotniczej w Gibraltarze.

    Autor opublikował m. in. bestsellerowe książki Zamach, Zabójcy i Po zamachu. Korzystając z tysięcy źródeł, w tym z wyników ekshumacji generała i jego oficerów, dowiódł jednoznacznie, że katastrofa gibraltarska w żadnym razie nie mogła być wypadkiem. Jak daleko się posunął w swoich badaniach i jak bardzo zagroził politycznym interesom kilku państw, świadczy to, że w 2011 r. w ostatniej chwili zablokowano ostatnią już ekshumację, przygotowaną i opłaconą, która miała dostarczyć pierwszego materialnego dowodu, iż oficjalna wersja wypadku jest nieprawdziwa.

    3. Problematyka współczesnych stosunków międzynarodowych.

    Podstawowe pozycje to: Imperium Americanum?, Schyłek Rosji oraz Nafta znowu zmieni świat. Prognozy geopolityczne w nich zawarte albo już się spełniły, albo z wolna się spełniają, co dobrze świadczy o trafności analiz dokonanych przez autora.

    Publikacje (druki zwarte)

    Nowy konflikt globalny, Instytut Studiów Politycznych PAN – Wydawnictwo Adam Marszałek, Warszawa–Toruń 1993.
    Rosja – Chiny – NATO. Średnioterminowe perspektywy rozwoju sytuacji geostrategicznej, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2002.
    Imperium Americanum?, Międzynarodowe uwarunkowania sprawowania hegemonii, Wydawnictwo „Trio”, Warszawa 2004.
    Zamach. Tropem zabójców generała Sikorskiego, REBIS, Poznań 2005.
    Zabójcy. Widma wychodzą z cienia, REBIS, Poznań 2006.
    Schyłek Rosji, REBIS, Poznań 2007.
    Gibraltar ’43. Jak zginął generał Sikorski, Świat Książki (wydanie klubowe), Bertelsmann Media, Warszawa 2007.
    Katyń. Zbrodnia i kłamstwo, REBIS, Poznań 2008.
    Wojna imperium. Większy Bliski Wschód w amerykańskiej wojnie z terroryzmem, Wydawnictwo Sprawy Polityczne, Elbląg 2008 (wybór artykułów opublikowanych w latach 2002–2006).
    Sikorski – Spiknutí. Na stopě vrahů polského generála, Nakladatelství JOTA, Literatura faktu. Edice Military, Brno 2009 (Z polského originálu Gibraltar ’43 – Jak zginął generał Sikorski, vydaného nakladatelstvím, Świat Książki, Warszawa roku 2007, přeložila Markéta Páralová Tardy).
    Gibraltar i Katyń. Co kryją archiwa rosyjskie i brytyjskie, REBIS, Poznań 2009.
    Pierwszy „polski ”papież?, REBIS, Poznań 2010.
    Zatajony Katyń 1941. Nieznana tragedia polskich wojskowych, REBIS, Poznań 2011.
    Inie wróci więcej… REBIS, Poznań 2011 (saga rodzinna).
    Polsza – SSSR: Gibraltar i Katyń, TEMPORA – ECEM Media Ukraina, Kyiv 2011 (z polskiego oryginału Gibraltar i Katyń. Co kryją archiwa rosyjskie i brytyjskie, przełożył na ukraiński Andrij Bondar).
    Po zamachu. Uprowadzenie córki generała Sikorskiego i śmierć adiutanta, REBIS, Poznań 2012.
    Spotkanie pod Skałą, REBIS, Poznań 2013 (powieść, współautor Mariusz Kata).
    Nafta znowu zmieni świat, REBIS, Poznań 2013.
    Wielka Wojna i niepodległość Polski, REBIS, Poznań 2014.
    Janczarzy Berlinga. 1. Armia Wojska Polskiego 1943 – 1945, REBIS, Poznań 2014.
    Zabić księdza. Sowiecki ślad w sprawie śmierci Jerzego Popiełuszki, REBIS, Poznań 2015.
    _____________________________

    Icek Erlichson, Smakowanie raju. Wspomnienia świadka nieznanej egzekucji w lesie katyńskim, z jidysz przełożył Adam Rok, REBIS, Poznań 2010 (redakcja naukowa, porównanie i połączenie autoryzowanych tłumaczeń polskiego i angielskiego, posłowie, aneksy, przypisy, mapy).

    Władysław Sikorski, Przyszła wojna, jej możliwości i charakter oraz związane z nim zagadnienia obrony kraju, UNIVERSITAS, Kraków 2010 (przedmowa).

    Krzysztof Gawronkiewicz, Jacek Michalski, Tomasz Nowak, Witold Tkaczyk, 1940 Katyń. Zbrodnia na nieludzkiej ziemi (komiks), Zin Zin Press, Poznań 2010 (Katyń – kłamstwo o wielu obliczach – posłowie).
  • Ukraina - prawdziwy wróg Polski!
    Prawdziwym wrogiem Polski jest współczesna banderowska Ukraina która nawet nie chce dopuścić do upamiętnienia ludobójstwa polskiej ludności na Wołyniu!
    To Ukraina a nie Rosja wysuwa terytorialne roszczenia wobec Polski!
  • @Robik 11:29:38
    Podobno Polska jest największym wrogiem Rosji - bo demontuje pomniki sowieckie.
    Amerkanom też to się nie podoba, bo Soviet Union było ich dzieckiem.
  • @Talbot 12:02:09
    To dzisiejsza banderowska Ukraina jest śmiertelnym zagrożeniem dla Polski.
    Banderowcy ukraińscy plują na polskie groby.
  • @Robik 11:29:38
    to nie tak..
    zadaj Sobie pytanie kto jest u władzy Ukrainy.. to nie banderowcy, a chazaria. To oni pozwalają i podsycają kult Bandery, tak jak chazaria u władz Polski kultywuje zbrodniarza Piłsudskiego. Dla Polaków Bandera to czystki etniczne na Wołyniu, przeciętny Ukrainiec o tym nie ma pojęcia, ma Banderę za bohatera walczącego z Rosją o niepodległość. Wielokrotnie pisałem, ale powtórzę: Zadałem pytanie koledze Ukraincowi czy jest Banderowcem, zdziwiony pytaniem odpowiedział, że każdy Ukrainiec patriota jest Banderowcem, bo to dzięki niemu istnieje Ukraina.. o Wołyniu coś tam słyszał, raczej jako wojna domowa niż czystki etniczne.. Mieszka w pięknym popolskim mieście i przez to czuje się związany z Polską, którą szanuje i lubi Polaków, a że z wyglądu i genów to Azer czy też Ormianin, ale to inna sprawa..

    Tacy co to wysuwają roszczenia terytorialne w stosunku do Polski to skrajny margines oszołomów jak ONR w Polsce.. dla dobra obu krajów powinno się zorganizować ustawkę, jak kibolską, na stadionie narodowym: 1000 oszołomów z jednego kraju kontra 1000 oszołomów z drugiego.. takie igrzyska śmierci, dochód z imprezy oraz organów pobranych z poległych przeznaczyć na rzecz wprowadzania demokracji bez chazarów w Polsce i na Ukrainie :)
  • "Niezależny analityk" ??
    Gada jakby miała etat lub zlecenie z w IPN.
    Stek bzdur, przekłamań, przeinaczeń.

    NATO sojuszem obronnym ? No tak NATO broni zdobyczy na ZSRR z czasów załamania się ZSRR.
    NATO to taka Hitlerowskie Festung Europa... Hitler też bronił Europy (pod Moskwą, Pod Leningradem, Pod Stalingradem, na Krymie...).
    Piłsudski to kolejny obrońca Europy.. bronił jej pod Kijowem.
    NATO też broni Europy w Estonii, na Łotwie, na Litwie...

    Co ich wszystkich łączy ?
    To oczywiste ... "drang nach osten"

    Po I wojnie światowej mocarstwa ustaliły strefy wpływów nakreślono tzw linie Kerzona dla stref wpływów Rosji i tzw zachodu.
    Piłsudski pierwszy załamał te umowy ...poszedł grabić (wyzwalać) na Kijów. ZSRR pogonił grabieżcę aż od Warszawę... tam ZSRR poniósł klęskę militarną (za sprawą gen Rozwadowskiego a nie Piłsudskiego)
    i ustalono zgniły kompromis (granice wschodnie Polski z naruszeniem traktatów po I wojnie światowej.
    Kilkanaście lat później ZSRR i Niemcy skorygowali ten zgniły kompromis na zgodność z ustaleniami po I wojnie światowej (pakt Ribbentrop Mołotow). Ustalone strefy wpływów (linia kerzona) zostały przywrócone.

    Hitler złamał te ustalenia w 1941r napadając na ZSRR...poszedł na Moskwę (jak Piłsudski na Kijów) i jak Piłsudski dostał lanie i został pogoniony do Berlina tylko nie było "cudu nad Odrą"...
    Kolejny raz lina Kurzona została przywrócona (wschodnie granice Polski.
    Polska dla ZSRR był tylko sojusznikiem a nie częścią składową ZSRR tak jak wszystko za linią kerzona.

    W latach rozpadu ZSRR NATO znowu wlazło za linię Kerzona.. najpierw zaanektowało "pribałtyki" a potem dokonało zamachu na Ukrainie.
    Każdy kto zna historię we że nie jest to stan stabilny.
    Rosja odtworzy linię Kerzona...

    I tego się NATO boi mówiąc o agresji Rosji... (tak mówił Piłsudski gdy go gonili spod Kijowa, tak mówił Hitler gdy go gonili spod Moskwy.. i tak krzyczy NATO boją się że Rosja pogonie ich ze swojej strefy wpływów.

    Cała reszta to tylko NATOwska propaganda.
  • @Oscar 12:33:21
    Można dodać że Rosja się nie spieszy z tym odtwarzaniem Linii Kerzona bo nie chce doprowadzić do dużej wojny w Europie.
    To jest interes i Rosji i Niemiec (żeby nie było wojny) ale tez i interes Polski tyle że Polska nie jest suwerenna i w interesie USA i globalnego żydostwa szczeka za wojną za zbrojeniami za sprowadzaniem Armii USA do Polski (Dla żydostwa z USA wojna w Europie jest korzystna).

    Rosja pewnie woli pokonać globalną mafię żydowska (tzw zachód) na innych polach z mniejszym rozlewem krwi... razem z Chinami, Iranem...może Japonią.
    Jak zagonią globalnego bandytę do budy (czyli do USA) jak przestanie bogacić się na globalnej grabieży zasobów to przestanie się liczyć ..w Europie..
    Wtedy Rosja Pokojowo za zgodą Niemiec i pewnie Francji, skoryguje strefy wpływ~w do stanu jaki ustalono po I wojnie światowej.
    (głos Polski jako kraju niesuwerennego i słabego nie będzie miał znaczenia...zresztą proces nie będzie dotykał wschodnich granic Polski.
    (pytanie czy nie zostaną przy okazji skorygowane zachodnie granice Polski jest już zasadne .. bo to może być cena za którą Rosja kupi sobie poparcie Niemiec...choć cena gazy ziemnego powinna wystarczyć).



    Myślę że taki jest plan Putina.
  • @Oscar
    Polecę Repsolem...
    100/100
    ave!
  • @Oscar 12:33:21
    "Cała reszta to tylko NATOwska propaganda."

    Polska jest w NATO, to i jest natowska "propaganda".
    Wolisz rosyjską propagandę - cały internet jest nią zasypany.
  • Pieprzenie o gorącej wojnie
    USrahella z Rosją ma przykryć już toczącą się jednostronną wojnę pupili szatana z ludźmi stworzonymi przez Boga w Europie - gdzie bronią przeciw białym w kosmatych łapach tychże pupili Szatana są kolorowi.
  • klasyczny przedruk
    Szkoda że autor nie pokusił się o żadną własną uwagę. Żadnej refleksji wobec przytoczonego materiału.
    Sam osobiście mógłbym napisać kilka akapitów na temat przesmyku suwalskiego. Dlaczego atak Rosji a nie na Rosję? To proste tylko trzeba sięgnąć do innych źródeł.
    Taka mała podpowiedź - brama smoleńska.
  • @Talbot 13:05:37
    Ja preferuje prawdę.
    Nazywanie prawdy rosyjską propagandą dyskwalifikuje moralnie lub intelektualnie (moralnie gdy ktoś głosi to z pełną świadomością że kłamie, a intelektualnie gdy głosi to szczerze od serca...bo tak mu w duszy gra).
    Oba przypadki dyskwalifikują (idiota albo szuja).

    Od dawna wrogowie Rosji stosują tę technikę.
    Każda prawa niewygodna dla nich o Rosji to rosyjska propaganda.
    To żydowska metoda na mordowania prawdy i kreowanie pożytecznych idiotów (faszerowania ich kłamstwami).
    To dopracowana przez dziesięciolecia technologia ogłupiania ludzi ale w dobie internetu już się nie sprawdza.

    Rosyjska propaganda nie stanowi nawet 5% propagandy żydowskiej którą zalewają świat 24 godz na dobę (żydowskie media pod różnymi przykrywkami to dominująca na świecie większość mediów a w Polsce dominują całkowicie poza internetem jak na razie).
  • @Talbot 13:05:37
    To bardzo ciekawe, że masz nieustanną obsesję na punkcie Rosji a zupełnie nie zauważasz zagrożenia ukraińskiego.
    Ciekawe dlaczego...?
  • @Robik 13:41:34
    Ciekawość to pierwszy stopień do piekła.
    Co do mojej obsesji: Rosja i Niemcy, to odwieczni wrogowie Polski.
    Nie zauważyłeś tego?
  • @Talbot 13:54:38
    A Ukraina jest nam przyjazna?
  • Jestem za tym, aby
    jeśli Rosjanie mają wejść i zająć Przesmyk Suwalski, zrobili to po stronie litewskiej.
    Litwinom się to należy.
    A my powinniśmy twardo bronić swojego, ale tylko wtedy, gdyby im do głowy przyszło wchodzić na nasz teren.
  • @Robik 14:02:36
    "A Ukraina jest nam przyjazna?"

    Co ty ciągle z tą Ukrainą?
    Ukraina mi totalnie lata pomimo tego, że to bratni naród Rosjan.

    Tak szczerze: co Rosja kiedykolwiek zrobiła dobrego dla Polski i innych słowiańskich narodów,
    Potrafisz wymienić jedną rzecz?
  • @Talbot 13:54:38
    To jest niezwykle prymitywne co ty gadasz... brak ci obiektywizmu, typowa moralność Kalego, Polonocentryzm....a zatem prawda relatywna, wybiórcza..
    Na bazie takiego punktu widzenia niczego nie zrozumiesz w procesach międzynarodowych.

    Ogólnie jest tak że Kultura silniejsza sprawniejsza ekonomicznie jest też bogatsza, zasobniejsza a więc i silniejsza militarnie
    Rozpychania się zachodzi od kultur silniejszych na tereny kultur słabszych bardziej zacofanych (kolonizacje wszelkich maści).

    Niemcy jako silniejsza kultura zagarniały ziemie zachodnie Słowian.
    Polska jako kultura silniejsza od wschodnich "stepów" zagarniała kolonizowała tereny wschodnie...
    z tym że dalej na wschód była też silna Rosja która ograniczała zapędy kolonizacyjne Polski.
    Rosja kolonizowała Syberię ...
    To naturalne procesy w czasach brutalnej historii pierwotnych średniowiecznych Oligarchów. To nie narody wywoływały wojny ale ich rządzący oligarchowie...a narody stanowiły wyłącznie mięso armatnie karmione propagandą nienawiści wg potrzeb zbrodniczych Oligarchów.
    Oligarchowie mniej się troszczyli o Naród a więcej o własne korzyści.

    Polska nie była tu aniołem podobnie jak Niemcy czy Rosja.
    Polska robiła przez wieki to samo co Niemcy (drang nach osten) i to równie krwawo.

    Warto odróżnić czasy władzy absolutnej historycznych oligarchów różnej maści od czasów demokracji gdzie powinni rządzić reprezentanci narodów wybrani przez Narody i w interesie tych Narodów.
    (Jeszcze nie mamy takiej demokracji , mamy dalej ukrytą już ale dyktaturę globalnych Oligarchów żydowskich).

    Narody nie są tak skłonne do agresji...to rządzący wpychają narody na ścieżkę wojny przy pomocy propagandy wojennej.
    I dzisiaj mamy taką zmasowaną propagandę nienawiści do Rosji a cel jest jasny jak słońce (mieliśmy identyczne erupcje propagandy przed każdą agresją zachodu czyli globalnych żydowskich oligarchów w Iraku, w Jugosławii, w Libii, w Syrii).,, a wraz z propagandą ataki gospodarcze czyli destrukcyjne zbrodnicze wobec ludności embarga)

    Co ciekawe po stronie tych zaatakowanych państw nigdy nie było agresywnej propagandy nienawiści, była tylko propaganda defensywna, demaskująca zakusy agresorów... nie mówiąc już o embargach.

    Jednym słowem Polonocentryzm to głupota wykluczająca możliwość zrozumienia tego co dzieje się na świecie... to poziom Kalego... a potem historia wybiórcza z białymi plamami tam gdzie "Kali" się splamił... cudzą krwią..

    Taka mentalność nie budzi zaufania raczej odrzuca jest objawem prymitywizmu... a nie patriotyzmu.







    .
  • A na ch... Rosji
    tzw."przesmyk suwalski"? Po co? Czy ktoś to wie? Potrzebne jak psu piąta noga. Imaginacja. Niemcy mordowali Polaków,przeprosili,Sowieci mordowali Polaków-Gorbaczow przeprosił,Jelcyn też.. a "przyjaciele" z Kijowa?? Stado banderowskich q... chce tylko kasy,kasy... Nie bać u-kraine!
  • @Talbot 14:28:23
    Ty NIGDY nie potępiłeś zbrodni ukraińskich na Polakach i nigdy nie skrytykowałeś banderowskiego rządu na Ukrainie.
  • @Oscar 14:33:22
    Nie przynudzaj tylko napisz, co Polacy i inne narody słowiańskie, otrzymały od bratniej Rosji?
    Pomijam Katyń, Smoleńsk i komunizm...
  • @Talbot 14:44:15
    Gdyby nie Rosja (czytaj Armia Czerwona) to Polski dzisiaj by nie było na mapie świata.
    Natomiast po wstąpieniu Polski do NATO to Polska zachowuje się jak pospolity bandyta biorąc udział w okrutnych i niesprawiedliwych wojnach.
    Mamy krew niewinnych ludzi na naszych rękach!
  • @Talbot 14:44:15
    Polska nigdy nic od nikogo nie dostała. Co najwyżej jej zabierano siłą choć ostatnio jest dziwna tendencja - traktują Polskę jak ostatnią dziwkę, która ma się oddawać za darmo i jeszcze za to płacić.

    Głupie pytania zadajesz.
  • oczywiście 1*
    ,..resztę powiedzieli min. Sz.Oscar.
    Taboret jest zadaniowcem i myślę , że zostało to solidnie wypunktowane w w momencie kiedy unika odpowiedzi w odniesieniu do wrogiej nam aktualnie banderowskiej upadliny.

    Dyskusja z z zadaniowcem powinna ograniczyć się do przedstawienia argumentów - raz i konkretnie , ale wchodzenie z nim w polemikę jest bezcelowe na jego blogu, bo ON ZROBI WSZYSTKO BY ROZMYĆ TEMAT i nigdy nie przyzna się do błedu. NIGDY .
    SZKODA NA NIEGO CZASU.
    WARTO JEDNAK WYSTAWIAĆ OCENĘ- BO ONA POKAZUJE STOSUNEK TRZEŹWO MYŚLĄCYCH DO MANIPULANTÓW I GŁUPCÓW.

    tak więc pałujcie go przy każdej okazji jak i ja to czynię :)
  • @Robik 14:54:57
    "Gdyby nie Rosja (czytaj Armia Czerwona) to Polski dzisiaj by nie było na mapie świata."

    Czyli istnienie Polski, zawdzięczamy armii stworzonej przez amerykańskich żydów.
  • @Talbot 15:10:46
    Nie, istnienie Polski zawdzięczamy wyłacznie Ukraińcom.
    Jeśli myślisz, że przy wyzwalaniu polskiej ziemi w czasie II WŚ zginęli przede wszystkim "amerykańscy żydzi" to jesteś totalnym idiotą.
  • ps.
    PORTAL JUŻ OD DAWNA ZOSTAŁ WROGO PRZEJĘTY I DLATEGO TAK CZĘSTO MOŻNA ZOBACZYĆ TROLLI NA JEDYNCE

    JESTEM PEWIEN, ŻE AKTUALNIE NEON MA ZA ZADANIE TRZYMAĆ POD KONTROLĄ POLAKÓW, TAK ABY BYŁO JAK NAJWIĘCEJ KONFLIKTÓW MIĘDZY BLOGERAMI I ABY ZAHAMOWAĆ JEGO ROZWÓJ- NIE DOPUŚCIĆ DO SKONSOLIDOWANIA SIĘ ŚRODOWISK PROPOLSKICH ...
  • @Talbot 15:10:46
    "Czyli istnienie Polski, zawdzięczamy armii stworzonej przez amerykańskich żydów." - BRAWO!
    Niemiecka agentura, syjonistyczna agentura wypromowała i wyekspediowała Lenina który stworzył Armie Czerwoną. Czerwoną oczywiście od koloru baneru Rotschildów zamieszkujących Wielką Brytanie. Wszystko po to aby przelewać słowiańską znienawidzoną krew. Ślepcy zalani żółcią tego widzieć nie chcą. Czerwień żydowskiej rodziny panującej w Europie różni się zasadniczo od czerwieni flagi 1RP.
    I tak w koło Macieju jaka ta Rasija cacana. Żydzi jak to czytają to turlają się ze śmiechu.
  • @Paulus Aquarius 15:22:33
    "PORTAL JUŻ OD DAWNA ZOSTAŁ WROGO PRZEJĘTY I DLATEGO TAK CZĘSTO MOŻNA ZOBACZYĆ TROLLI NA JEDYNCE"

    Weź pan przestań snuć teorie spiskowe :)))
    Ten wpis dał na 1 pan Opara, który czasem nam pomaga adminować.
    To wszystko w temacie.
  • @Husky 11:22:50
    " NATO – wbrew rosyjskiej propagandzie – jest sojuszem obronnym, a nie agresywnym. "
    Po tej wypowiedzi, wszystkie jego publikacje i książki - niezależnie od tego ile by ich napisał - tracą rację wiarygodnych, a autor pokazuje swój debilny fanatyzm...
  • @SZS 19:46:06
    Czy NATO napadło na Chiny, Australię lub Rosję?
    Rosja napadła na Afganistan, Czeczenię, Gruzję, Ukrainę...
  • @norwid, Napisane przez Serba ! - "Prawie trzy lata temu napisałem o moim oburzeniuna Billa Clintona, który zobowiązał armię
    Stanów Zjednoczonych do niepotrzebnej wojny w Bośni.



    https://johnnycirucci.com/why-did-jesuit-trained-bill-clinton-choose-bosnia-for-his-stained-dress-distraction/

    "W grudniu 1998 r. Kongres rozpoczął postępowanie oskarżycielskie przeciwko prezydentowi USA Williamowi Jeffersonowi Blythe Clinton."


    "W styczniu 1999 r. William Jefferson Blythe Clinton zobowiązał amerykańskich żołnierzy do udziału w 500-letnim konflikcie religijnym między bośniackimi muzułmanami a serbskimi chrześcijanami w byłej Jugosławii ...

    pomagając islamistom w walce z ich ortodoksyjnymi wrogami !!!!!!


    Akcja została sprzedana Amerykanom jako niezbędna z powodu nieludzkich okrucieństw stworzonych przez serbskie "czystki etniczne", ale dekadę później okazało się, że albańscy muzułmanie sami dokonali "oczyszczenia" niewinnych mieszkańców: (!! fałszywa flaga !!)



    -------------- (taką zagrywkę zgotują Polakom po raz kolejny) -------------


    Eve-Ann Prentice, brytyjska dziennikarka, która relacjonowała wojnę w Kosowie dla Guardian i London Times, zeznała podczas procesu Slobodana Milosevica w Hadze, że "KLA [Armia Wyzwolenia Kosowa] powiedziała albańskim cywilom, że zamiast być wypędzonym przez Serbów, ich patriotycznym obowiązkiem jest odejście, ponieważ świat patrzy i że jest to ich jedyna wielka okazja, by ostatecznie przyłączyć Kosowo do Albanii, że NATO jest tam, gotowe do wejścia, a każdy, kto nie przyłączy się do exodusu, nie popiera albańskiej sprawy. "

    (~ Nagradzanie terroryzmu, oszustwo w Kosowie, Andy Wilcoxson, World Net DAILY)


    Nawet "okrucieństwa" były w tamtym okresie gorączkowo kwestionowane, jako nic więcej niż wymyślne prowokacje do wojny:



    ... w Belgradzie gen. Wesley K. Clark, dowódca NATO i gen. Klaus Naumann, przewodniczący Rady NATO, zasiadali wraz z prezydentem Slobodanem Miloseviciem z Jugosławii. Przyszli wymachując plastikową teczką kolorowych fotografii dokumentujących masakrę Albańczyków trzy dni wcześniej przez serbskie siły bezpieczeństwa w Kosowie, mieście Racak.


    Przybyli także z zagrożeniem natowskiego ataku lotniczego.



    Było to dalekie od pierwszego spotkania z serbskim przywódcą, ale tym razem, jak sobie przypominali, znaleźli świeżo stwardniałego człowieka o mentalności bunkra.


    "To nie była masakra", krzyknął Milosevic.

    "To była wystawka. Ci ludzie to terroryści. " !!!!!!!!!!!!!!!!!


    Kiedy generał Clark ostrzegł go, że NATO "zacznie kazać mu przemieścić lotniskowiec", pojawił się Milosevic rozwścieczony perspektywą bombardowania.

    Nazwał generała zbrodniarzem wojennym.

    (~ Jak prezydent, rozproszony przez skandal, przystąpił do wojny bałkańskiej, Elaine Sciolino i Ethan Bronner, New York Times)


    To ten sam Wesley Clark, który później rozlał farbę na podobne plany na Bliskim Wschodzie - plany, które sięgają roku 1991, aby zdestabilizować rządy i obalić ich z pomocą radykalnego islamu ...


    Zwróć uwagę, że Syria i Iran znajdują się na progu tej polityki.


    Wojna w Bośni nie zrobiła wiele dla chrześcijańskich Serbów, ale była to ogromna korzyść dla Religii Pokoju - tak przy okazji, gwardianie narodowi, którzy powinni być domem, aby wykopać obywateli z sytuacji kryzysowych, które wciąż są rozmieszczane w tej misji!



    Mike Scruggs zwrócił uwagę na dokumenty Tribune (zarchiwizowane tutaj), że była to wojna, która stworzyła terrorystyczny raj w sercu Europy. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


    Przez 78 dni w 1999 r. Zbombardowaliśmy chrześcijańską Serbię i jej siły w Kosowie, rzekomo jako akcję humanitarną, aby zapobiec serbskiemu czystkom etnicznym albańskiej ludności Kosowa.

    Naszym prawdziwym motywem było sparaliżowanie kłopotliwych anty-wielo-kulturowości Serbów i wzmocnienie naszej pozycji w muzułmańskim świecie.

    Zbombardowaliśmy mosty, wybrane budynki, linie kolejowe, a nawet pociągi pasażerskie i inne cele w stolicy Serbii Belgradzie.



    Wyniki naszego sojuszu z KLA i ustanowienia albańskiej bazy muzułmańskiej władzy w Kosowie były przerażające.

    Albańczycy wygnali 277 tysięcy Serbów z Kosowa.

    Setki zostały zamordowane.

    Tysiące ludzi zostało okradzionych i brutalizowanych, gdy ich domy i własność zostały zniszczone.

    Muzułmańscy multi-kulturaliści zniszczyli 135 prawosławnych kościołów, klasztorów i sanktuariów.


    Wszystko to odbywało się pod nosami sił bezpieczeństwa ONZ. !!!!!!!

    Niestety dla Milosevica i chrześcijan Serbii, ich najważniejszego sojusznika, Rosja (prowadzona wówczas przez Borysa Jelcyna) była słaba i nie była w stanie zrobić nic więcej, niż pozbierać szczątki dla umęczonego wojną narodu.

    W tym czasie Władimir Putin przedstawiał się, jako "dobry Chrześcijanin”, który przeciwstawia się "Nowemu Porządkowi Światowemu".



    Głupio, ale proroczo nazywałam Putina "wschodzącym Konstantynem". W tamtym czasie nie rozumiałem, kto tak naprawdę kieruje "Nowym Porządkiem Świata", ani też, że ta sama władza-Rzym również tak samo kontrolowała Rosję.


    Kiedy zaślepienie upadło, napisałem w kwietniu tego roku-

    "Niedawno przysłano mi interesujące wideo, aby pokazać Rektora Państwowego Uniwersytetu Agroturystycznego w
    w Saint-Petersburgu, Wiktora Aleksiejewicza Efimowa, który dał wykład rzekomo członkom Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji (Федеральная Служба Безопасности “FSB”).


    Pomyślałem, że chociaż musiałem zaufać słabym angielskim napisom i nie mogłem zweryfikować, gdzie jest Efimov, warto było spróbować przebrnąć przez to.

    Cieszę się, że to zrobiłem.

    W ciągu 20 minut było dla mnie jasne, że jezuici i Rzym mają o wiele więcej kontroli w Rosji, niż sądziłem, zaczynając od ich ulubionej domeny; Inteligencja.



    Nie trzeba szukać dalej niż flaga FSB, aby wiedzieć, że smok Rzymu i jej żołnierze są tam bezpieczni.



    Na polu krzyża maltańskiego (symbol Rycerzy św. Jana z Jerozolimy, a.k.a. Szpitalników, a.k.a. Rycerzy Maltańskich) znajduje się Imperialny herb Rosyjski, który ma dwugłowego orła masonerii.
    Dokładniej, dwugłowy orzeł to insygnia templariuszy, które zostały przyjęte przez masonów.


    Jest to Cesarstwo Rzymskie i Cesarstwo Rzymskie, a tajne stowarzyszenia kontrolują ludzkość podstępem i oszustwem; rodzaj twarzy, łagodna twarz satanistycznej feudalnej dominacji wobec tych "w wiedzy".


    Widząc post-Sowiecką Rosję odrodzoną w kulturze Chrześcijańskiej, miałem nadzieję, że to zasygnalizowało jedyny naród który pozostał, który stanął przeciwko Wielkiej Nierządnicy Babilonu, ale tak nie jest.


    Rosyjskie cnoty chrześcijańskie i wszystko, co ma znaczenie - od jej przemysłu po wojsko, od banków po agencje wywiadowcze - są zdominowane przez drugą odnogę żelaza w śnie Nabuchodonozora; Prawowierność.




    https://i0.wp.com/johnnycirucci.com/wp-content/uploads/2016/04/Flag_of_FSB.jpg







    Zostało to udowodnione dość zwięźle właśnie w ciągu ostatnich kilku tygodni, kiedy całkowicie niepotrzebne "antyterrorystyczne" prawo zostało wymyślone przez Dumę i sumiennie podpisane przez samego Pułkownika KGB.

    Uderza - nie w iluzoryczny "radykalny islamu" stworzony przez Agencje Wywiadowcze - ale bezpośrednio w tych, których Rzym nienawidzi najbardziej: Protestanckich Ewangelików.

    W 2012 r. Christian Post poinformował, że Cerkiew Prawosławna zagwarantowała prezydentowi Putinowi, że podejmie kroki w celu ochrony chrześcijan na całym świecie.

    RT online doniosło, że Metropolitan Hilarion, szef stosunków zagranicznych Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, przedstawił dowody i statystyki, które stwierdzały: "Co pięć minut jeden chrześcijanin umierał za swoją wiarę w jakąś część świata".

    Chrześcijanie zmagają się z prześladowaniami w wielu narodach; od niszczenia kościoła w Afganistanie i bombardowania kościołów w Iraku, po przemoc wobec chrześcijan, która ma miejsce w zbuntowanych miastach Syrii.

    W rzeczywistości, w wyniku tak zwanej "Wojny z Terroryzmem", protestanccy i ewangeliccy chrześcijanie są prześladowani także w Rosji.

    W tym tygodniu prezydent Rosji Władimir Putin zaaprobował pakiet ustaw antyterrorystycznych, które wprowadzają surowsze ograniczenia dotyczące działalności misyjnej i ewangelizacji.

    W latach 1992-1995 Pentagon wspomagał ruch tysięcy mudżahedinów i innych islamskich elementów z Azji Środkowej do Europy, by walczyć u boku bośniackich muzułmanów przeciwko Serbom.

    Wydaje się, że przedsięwzięcie w Bośni było bardzo ważne dla powstania sił mudżahedinów, dla pojawienia się dzisiejszych transgranicznych terrorystów islamskich, którzy nie myślą o przejściu od stanu do stanu w poszukiwaniu punktów sprzedaży dla swojej misji dżihadystów. ...

    W ramach śledztwa rządu holenderskiego w sprawie masakry w Srebrenicy w lipcu 1995 r.
    Profesor Cees Wiebes z Uniwersytetu w Amsterdamie opracował raport zatytułowany "Szpiegostwo i wojna w Bośni", opublikowany w kwietniu 2002 r.
    W nim szczegółowo opisuje tajny sojusz między Pentagonem radykalnymi grupami Islamskimi z Bliskiego Wschodu i ich wysiłki na rzecz pomocy muzułmanom z Bośni.


    W 1993 r. Doszło do ogromnej ilości przemytu broni przez Chorwację do muzułmanów, zorganizowanego przez "tajne agencje" z USA, Turcji i Iranu, we współpracy z szeregiem islamskich grup, w tym afgańskimi mudżahedinami i pro-irańskim Hezbollahem. .

    Uzbrojenie kupione przez Iran i Turcję z finansowym wsparciem Arabii Saudyjskiej zostało przewiezione z Bliskiego Wschodu do Bośni transportami lotniczymi, z którymi, jak zauważa Wiebes, USA były "bardzo zaangażowane".





    .
  • @Astra - Anna Słupianek 15:53:48
    Ten wpis dał na 1 pan Opara, który czasem nam pomaga adminować.
    To wszystko w temacie.

    TYM BARDZIEJ TO POTWIERDZA MOJĄ TEZĘ...
    ... NO CHYBA ,ŻE WEDŁUG WŁAŚCICIELA PORTALU NEON TO BEZIDEOWY ZLEPEK , GDZIE NA JEDYNCE( WIZYTÓWKA PORTALU) MOŻE SIĘ ZNALEŹĆ DOWOLNE G...
  • Stek bredni
    NATO jest sojuszem agresywnym, a nie obronnym. Agresja na Serbię, Irak, Afganistan, Libię, Syrię to dowody na agresywność NATO.

    Gdyby Rosja chciała konfliktu na płw. koreańskim, to tam już dawno by była wojna. Jednak Rosja poparła sankcje przeciwko KRLD, które zmusiły Kima do negocjacji z USA i Koreą Płd. Rosja nie chce, żeby jankesi mieli pretekst do instalacji na półwyspie najnowszych radarów, które by kontrolowały jej terytorium.

    Rosja ma dostatecznie dużo swojej ziemi, której nie ma kim zagospodarować, żeby polska i kraje bałtyckie wzbudzały jej apetyt. Facet tkwi mentalnie w XX w.
  • @Talbot 10:06:26 Raczej Rosja obroni Chiny
    Rosja może realnie zaatakować terytorium USA swoją bronią jądrową, a Chiny takich możliwości nie mają. Już tylko dlatego Rosja nie potrzebuje obrony ze strony Chin.

    NATO nie zaatakuje Rosji właśnie dlatego, że spowoduje to jej odwet jądrowy i to na terytorium USA, a nie tylko UE.
  • @Taka ciekawostka
    Drużyna amerykańska zajęła pierwsze miejsce na Olimpiadzie Matematycznej Europejczyków.
    https://www.maa.org/sites/default/files/images/AMC/imo/EGMO2017.jpg
  • @Talbot 20:17:20
    Czy Ty naprawdę w to wierzysz cz może ktoś Ci płaci za wypisywanie bzdur na poziomie Błaszczaka ? W przypadku tego ostatniego sprawa jest jasna, za gadanie bzdur typu "Rosja napadła na Afganistan, Czeczenię, Gruzję, Ukrainę..." otrzymuje on spore korzyści materialne a TY ?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 10:18:27
    ..i to cała prawda....ale mafia zbrojeniowa musi wyprodukowane "kulki" "wystrzelić i produkować nowe....bo to jest jej byt..
  • Historycznie racja
    ale reszta to stek mokrych snów jankeskiego NWO. A wspópraca Rosji z Chinami wskazuje że budowa Głównego dystrybutora nowego jedwabnego szlaku na końcu szerokich torów jest dla Polski geopolityczną koniecznością

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY