Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
782 posty 6338 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Przyjaciele, czyli Trump w Helsinkach

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„A friend in need is a friend indeed” – tak brzmi po angielsku przysłowie: “Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”.

 

 

W takiej wersji zna je Donald Trump, oblężony teraz przez własny elektorat w Białym Domu. No i właśnie się okazało, kto jest największym przyjacielem Donalda Trumpa, poza Władimirem Putinem, oczywiście.

Kto zapytacie? Stronnicy Rosji w Waszyngtonie, którzy wygrali dla niego wybory? Siedzący u Putina w kieszeni europejscy populiści? A skądże znowu. To najjaśniejsza gwiazda „obozu patriotycznego” nad Wisłą – Antoni Macierewicz. W tej konkurencji były minister obrony wyprzedził całą swoją macierzystą partię, włącznie z premierem Mateuszem, który też dzielnie stawał w tych dniach w obronie prezydenta USA, „nie dostrzegając” w przebiegu spotkania w Helsinkach niczego niewłaściwego.

Niezłomna postawa naszej formacji władzy dowodzi skądinąd, że popularne na świecie przysłowie o przyjaciołach, których poznaje się w biedzie, choć najbardziej znane w angielskiej wersji, musi mieć polskie pochodzenie. Bo nikt, jak my, nie wspiera w tych dniach Trumpa w jego umizgach do przywódcy Rosji z taką determinacją, jak politycy znad Wisły.

Niezłomności w trwaniu przy Trumpie mogą się od nich uczyć sami Amerykanie, którzy teraz oskarżają swojego prezydenta o co najmniej zdradę stanu. Nawet najwierniejszy jego elektorat tym razem zauważył, że coś jest nie tak. Zdaje się, że prezydent właśnie przekroczył „cienką czerwoną linię”, która dzieli przywódcę żenująco nieudolnego wprawdzie, ale w dobrej wierze działającego dla dobra swojego kraju, od zwyczajnego sprzedawczyka, który własne geszefty stawia ponad dobro i godność Stanów Zjednoczonych.

Tymczasem tak właśnie jest oceniany „występ” Trumpa w Helsinkach z tutejszej perspektywy. Trudno dziś znaleźć w Stanach odważnego, który broniłby postawy prezydenta podczas spotkania z Władimirem Putinem i to także w jego własnym obozie. Słowa potępienia płyną również ze środowisk republikańskich, a na krytykę zdobyła się nawet z definicji „protrumpowska” prawicowa stacja telewizyjna „Fox”.

Co takiego zrobił, że ma teraz przeciwko sobie „całą” Amerykę? Otóż upokorzył mocarstwo, umizgując się do przywódcy Rosji! Mniejsza o interesy i lepsze czy gorsze uzasadnienie takich działań „realpolityką”. To kwestia wyższego rzędu. To sprawa narodowej godności!

No, ale wiadomo – Amerykanie nie rozumieją polityki, nie rozumieją świata, więc trudno im pojąć głęboką mądrość działań własnego prezydenta, którą bez trudu dostrzegają za to jego stronnicy znad Wisły.

Bo przecież o porządek tu chodzi. O ład globalny, który naruszył rozpad Związku Radzieckiego i powstanie Unii Europejskiej. O powrót do starych, dobrych zasad podziału świata na dwie (no, po emancypacji Chin na trzy) strefy interesów, według równie starej i sprawdzonej zasady „cuius regio, eius religio”, czyli że czyja władza w regionie, tego ideologia, znaczy – „wartości”. No i tego… kasa.

Nad powrotem do „Jałty” i starych, dobrych zasad międzynarodowej współpracy od dawna pracuje Rosja i jej święte prawo. Coraz bardziej oczywiste, że prośbą i groźbą, propagandą i sponsoringiem, prawem i lewem przekonała już skutecznie do swojej wizji nowego światowego ładu setki tysięcy, jeśli nie miliony „pożytecznych idiotów” na całym świecie. Teraz pracują oni w sposób jawny lub – częściej – w zaciszu gabinetów i wywiadowczych serwerowni na Łubiance – nad wprowadzeniem koncepcji Putina w życie. Wiele wskazuje na to, że to oficerom rosyjskiego wywiadu oraz ich agenturze poukrywanej od Waszyngtonu przez Londyn po – być może – Warszawę „zawdzięczamy” Brexit, zwycięski pochód populizmu w Europie i – prawdopodobnie – wybór Trumpa na prezydenta USA. I ta ewentualność po Helsinkach dotarła chyba właśnie do jego amerykańskiego elektoratu. Bo Demokraci próbują to udowodnić od wyborów.

Co zrobią z tą wiedzą wielbiciele amerykańskiej głowy państwa, tego na razie nie wiadomo. W najlepszym razie witają prezydenta okrzykami „idiota” i „marionetka Putina”, a niektórzy rzucają mu w twarz i okna w Białym Domu epitety: „sprzedawczyk” i „zdrajca”. Nasilają się też głosy wzywające Trumpa do złożenia urzędu, czemu po cichu zaczynają sprzyjać sami Republikanie, bo za pasem wybory uzupełniające…

Ale amerykański przywódca zawsze może przecież liczyć na przyjaciół w Polsce, którzy mało, że bronią jego wystąpienia w Helsinkach, to nawet je chwalą. Jak Antoni Macierewicz.

Widać naszej formacji władzy też marzy się „nowy ład”, kiedy to – jak po Jałcie – Polska znów będzie rosła w siłę pod opiekuńczym okiem radzieckiego imperium, a ludzie będą żyli dostatniej. No i – co pewnie najważniejsze – za zasługi w umacnianiu jedynie słusznego systemu suwerennie, dozgonnie i całkiem bezkarnie będą nią rządzili „nasi”. Wystarczy tylko spełnić marzenia Kremla o osłabieniu (a najlepiej rozpadzie) Unii Europejskiej.

Bożena Chlabicz-Polak

 

https://koduj24.pl/przyjaciele-czyli-trump-w-helsinkach/

KOMENTARZE

  • Putin zdradza Słowian...
    zadając się z "imperium Zła".

    http://media.dziennikzwiazkowy.com/wp-content/uploads/2018/05/the-white-house-1623005-800x500_c.jpg

    http://dziennikzwiazkowy.com/ameryka/trump-zaprasza-putina-do-bialego-domu/

    Co na to rosyjscy patrioci?
  • @Talbot 12:16:16
    nie tylko nasz Mateuszek ma braci - Putin też... tych samych
  • @Talbot 12:16:16
    Na bateriach i z podłączeniem do sieci.
    https://pbs.twimg.com/media/DieNjR1W4AEwDgM.jpg
  • @fretka 16:10:47
    Ładnie to tak, naśmiewać się z przyjaciela Putina?
    Ryzykujesz wizytę panów z FSB.
  • Trump grozi Putinowi
    https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/840/35/8403597.jpg

    Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w wywiadzie dla CNBC powiedział, że jeśli negocjacje z Władimirem Putinem nie doprowadzą do polepszenia stosunków, stanie się „najgorszym wrogiem” rosyjskiego prezydenta.
    https://pl.sputniknews.com/polityka/201807208425366-Trump-Putin-wrog-Helsinki-Sputnik/
  • @Andrzej Tokarski 15:41:06
    "nie tylko nasz Mateuszek ma braci - Putin też... tych samych"

    https://img6.demotywatoryfb.pl//uploads/201805/1526808877_iie2rn_600.jpg

    Czy ktoś może mnie poinformować - czy na Neonie można jeszcze krytycznie pisać o USA i Trumpie?
  • astronomiczne nieporozumienie;
    Gwiazda Putina nigdy nie rozbłyśnie, bo to czerwony karzeł
  • @Autor
    Tak z ciekawości: czy miała Szanowna pianę na ustach z racji pisania tego tekstu, czy z powodu zaawansowanej wścieklizny?
  • @Talbot 16:37:57
    Putin ma dobrego kgawcę. Wiadomo jakich, nie?

    Sensacja! ''Putin'' pojawił się w automatycznym wykrywaczu błędów.
  • @fretka 18:54:41
    Wcześniej ''Putin'' wykrywało jako błąd.
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:37:46
    Którego bohatera nie lubisz - Trumpa, czy Władimira Władimirowicza?
    Nie wiem komu kibicować - CIA czy KGB?
  • @fretka 18:55:58
    Jest pomysł ? https://nstarikov.ru/club/95055

    Jest.I z punktu widzenia prawa nie taki znów głupi.
  • Putin sprzedał żydom Iran
    ...w zamian za rosyjskie bazy wojskowe w Syrii.

    Szczegóły umowy Putin-Netanjahu ws. Syrii
    https://wiadomosci.onet.pl/swiat/szczegoly-umowy-putin-netanjahu-ws-syrii-artykul/rs80z58

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY