Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
751 postów 6178 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Skok na Arktykę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Największa od 10 lat demonstracja siły Floty Północnej. Rosja rozpoczyna manewry na Morzu Barentsa

 

 

Zimna gorączka na Morzu Barentsa

 

Wraz z lodami na dalekiej północy topnieje dotychczasowy układ sił. Światowe potęgi marzą o drodze na skróty do bogactwa, wielkie firmy chcą tam zamrażać dane, a zdesperowani ekolodzy gotowi są pomalować Arktykę na biało, by ją ocalić.

W Murmańsku nastroje są ostatnio pogodne. Mimo że zima trwa osiem miesięcy, a od czasu pierestrojki to portowe miasto – największe za kołem podbiegunowym – skurczyło się o 200 tys. ludzi. Ci, którzy postanowili wytrwać w chłodzie i lodzie, mogli dotychczas liczyć jedynie na nieco wyższe pensje, trochę dłuższe urlopy i powrotny bilet lotniczy przysługujący pracownikom zakładów państwowych raz na dwa lata. 

Zbudowana przed stuleciem carska osada, strategicznie ważna w czasie drugiej wojny światowej, a rozwijana przez Sowietów w latach 70. XX w., w świecie słynęła jedynie z tego, że zamarza na długie miesiące. Ale wkrótce to się zmieni. Arktyka topnieje. Północny czubek Ziemi ociepla się dwukrotnie szybciej niż reszta planety. Wychudzone niedźwiedzie polarne dryfują bezradne na krach, narwale na próżno szukają lodu, pod którym mogłyby się skryć przed polującymi na nie orkami, a odseparowane roztopami stada wilków nie mogą się spotkać na sezonowe gody. Naukowcy i obrońcy środowiska naturalnego są w desperacji, lecz w Rosji – od Murmańska po Kamczatkę – ludzie witają ocieplenie klimatu z nadzieją. 

Za 10–15 lat w porze letniej Arktyka będzie prawdopodobnie już całkowicie wolna od lodu. Otworzą się dotąd zamarznięte linie brzegowe, a przede wszystkim szlaki morskie. Wraz z nimi eksplodują długo powstrzymywane ambicje i zupełnie nowe zagrożenia.

Północny skrót

Władimir Putin – prezydent największego kraju arktycznego i lider 2 mln zamieszkujących ten obszar obywateli – traktuje przyszłość północy poważnie. Od dekady prowadzi przygotowania do chwili, w której lody puszczą na dobre, uwalniając ogromne zasoby energetyczne. Inwestuje w budowę portów i baz transportowych, odświeża flotę i zawczasu martwi się o zachowanie przewagi militarnej. Jest pierwszym w dziejach Rosji przywódcą, który musi się martwić o bezpieczeństwo północnych rubieży. Dotąd natura zamrażała sprawę, teraz przypomina, że amerykańskie rakiety z ładunkami nuklearnymi wystrzelone z okrętów na Morzu Barentsa dosięgną Moskwy w kwadrans, ale i rosyjskie rakiety wysłane z łodzi podwodnych stanowią znaczny atomowy arsenał.

Szacuje się, że wokół bieguna północnego leży 30% globalnych zapasów gazu ziemnego oraz 18% pozostałych nam zasobów ropy. Do tego dochodzą cenne kruszce, rudy cynku, żelaza, złoto. Mowa o drzemiącym bogactwie wielokrotnie przerastającym surowcowe dobra znajdujące się w granicach Chin czy Arabii Saudyjskiej.

To dzięki nim Putin zamierza – a jest to zamiar geopolitycznie i ekonomicznie zasadny – przywrócić Rosji status potęgi globalnej. Ocieplenie Ziemi postępuje tak szybko, że każdy rok przynosi przełomowe wieści. Latem arktyczne upały sięgają już 35°C, a zimą lód – coraz cieńszy – trzyma krócej nawet o dwa miesiące. 

Coraz bliższa staje się wizja całorocznej żeglugi Przejściem Północno-Wschodnim, łączącym Atlantyk i morza europejskie z Pacyfikiem wzdłuż rosyjskiego wybrzeża. Powstanie wówczas drogocenny skrót. Zamiast płynąć przez cieśninę Malakka i Kanał Sueski, statki handlowe i transportowe z Azji poruszałyby się od Kamczatki wzdłuż Syberii. Miałyby aż o jedną trzecią bliżej. Podróżowałyby nie tylko szybciej, lecz także dogodniej – zamiast czekać przy cieśninach, spełniać międzynarodowe procedury, większość tej trasy realizowałyby na wodach terytorialnych jednego kraju – Rosji. 

Na razie pokonanie arktycznego przejścia możliwe jest tylko ze wsparciem kosztownych lodołamaczy. A tych Rosja ma więcej niż wszystkie inne kraje łącznie. Właśnie buduje 11 nowych. W 2018 r. na wody wypłynie najpotężniejszy i najnowocześniejszy – licząca 173 m długości i wykorzystująca napęd nuklearny „Arktika”. Ma gabaryty zbliżone do okrętów wojennych, może się poruszać z prędkością 22 węzłów, bez względu na porę roku będzie samodzielna na niemal całym Oceanie Arktycznym. Jej budowa kosztuje prawie 2 mld dolarów. Nazwa lodołamacza to ukłon w stronę zwodowanej w latach 70. ubiegłego stulecia pierwszej „Arktiki”, należącej do sowieckiej floty północnej. W 1977 r. jako pierwszy statek pływający na powierzchni (łodzie podwodne dokonały tego wcześniej) dotarła na biegun północny. Jej następczyni będzie eskortować olbrzymie tankowce wiozące ciekły gaz. 

Szturm na zamrożone złoża

W XIX w. próba przebycia Oceanu Arktycznego zajmowała śmiałkom dwa, trzy lata i często kończyła się dramatycznymi opowieściami o zjadaniu własnych butów lub współtowarzyszy. W XXI w. – erze mobilności – koszty redukuje się przede wszystkim, skracając czas oczekiwania, podróży i transportu. Zaledwie sześć i pół dnia – tyle wystarczyło, by w sierpniu 2017 r. „Christophe de Margerie”, najnowszy rosyjski tankowiec przystosowany do ekstremalnych warunków (ma wbudowane lodołamacze i nie potrzebuje asysty), pokonał przejście wschodnio-północne. Wiózł gaz z Hammerfest w Norwegii do Boryeong w Korei Południowej. Cała droga zajęła mu 20 dni. Gdyby płynął przez Suez, trwałaby dwa lub trzy miesiące. Statek bez trudu łamał lód grubości 1,2 m. Co ciekawe, jednostka ma „zielone papiery”, ponieważ może być zasilana nie tylko paliwem ciężkim, lecz także gazem, co oznacza zmniejszone o 90% wydzielanie tlenku siarki i niższą o 80% emisję podtlenku azotu. W dziewiczej Arktyce niwelowanie szkodliwego wpływu na środowisko ma wielkie znaczenie, bo wkrótce przez kruche ekosystemy regularnie pływać będą kolosy wypełnione ropą. Jej rozlanie miałoby tragiczne skutki, a szkody w niskich temperaturach byłyby właściwie nie do usunięcia. 

Paradoks globalnej północy polega na tym, że zwiększone zużycie paliw kopalnych wywołało jej dramatyczne ocieplenie i topnienie, a te procesy w konsekwencji otwierają teraz erę „zimnej gorączki” – szturmu na zamrożone dotąd złoża paliw. Choć naukowcy wskazują na samobójczy charakter tego procesu i rekomendują natychmiastowe zaprzestanie wydobycia, jego nasilenie wydaje się nieuniknione.

Chętnych, by uszczknąć choć część mitycznego (bo niezmierzonego i niepotwierdzonego przecież jeszcze) bogactwa, jest wielu. Poza ośmioma krajami Arktyki: Rosją, USA, Kanadą, Norwegią, Islandią, Danią, Finlandią i Szwecją, ambicje przejawiają inni gracze, w tym Chiny, mimo że ich najbardziej wysunięty na północ geograficzny skrawek znajduje się około 900 mil morskich od koła podbiegunowego.

Rosja ma trudną do zakwestionowania przewagę – największa część Arktyki leży w jej granicach, a zamieszkujący ten obszar ludzie stanowią połowę populacji całego regionu polarnego. Ale jest też zależność odwrotna – Moskwa potrzebuje Arktyki, aż 20% rosyjskiego PKB pochodzi z zimnej północy, co wyjaśnia, dlaczego prezydent pozycjonuje ją tak wysoko w hierarchii strategicznych interesów kraju. Tymczasem Amerykanie od lat obchodzą się ze swoim „czwartym wybrzeżem” po macoszemu i bez wizji, a na pewno bez porównywalnej determinacji.

Żwawość Putina i decyzje takie jak ta o uruchomieniu nowego ujęcia gazu ziemnego na Półwyspie Jamalskim (prognozowany dochód roczny z tego jednego ośrodka wynosi 16,5 mln dolarów rocznie) mogą jednak tę bierność zakończyć. Barack Obama i wysłana przez niego z wizytą na daleką północ w 2011 r. sekretarz stanu Hillary Clinton byli zwolennikami hamowania wszelkich odwiertów w Arktyce i przez dwa lata przewodniczenia Radzie Arktycznej (powołanej z inicjatywy Finów po zakończeniu zimnej wojny do wspólnego i dyplomatycznego rozwiązywania sporów dotyczących tego obszaru) skupiali się na ochronie środowiska. Z takiej linii niezadowoleni byli republikanie, którzy woleliby widzieć Arktykę usianą amerykańskimi platformami. Aktualna strategia USA wobec zimnej północy jest tak samo niespójna jak całokształt poczynań prezydenta Trumpa, jednak Rex Tillerson – dawniej zarządzający gigantem paliwowym ExxonMobil – pozytywnie zaskoczył liderów państw arktycznych. Spotkali się niedawno, a Tillerson dał do zrozumienia, że jego szef jeszcze całkowicie nie odrzucił paryskiego porozumienia klimatycznego mającego utrzymać globalny reżim emisji gazów cieplarnianych. Zaznaczył też, że on sam nie uważa efektu cieplarnianego za kaczkę dziennikarską i uznaje związane z nim zagrożenia. Mimo to Trump odwołał wydany przez Obamę zakaz wykonywania nowych odwiertów na morzu przy Alasce (to jej zakup od Rosji w 1867 r. wyznacza początek historii USA jako państwa arktycznego), już można ubiegać się o licencje na prowadzenie wydobycia.

https://przekroj.pl/spoleczenstwo/zimna-goraczka-na-morzu-barentsa-paulina-wilk

 

Kilkadziesiąt rosyjskich okrętów wpłynęło na Morze Barentsa. Prócz jednostek pływających lecą również samoloty.

 

 

Rosyjska Flota Północna ćwiczy obronę przed zmasowanym atakiem wroga. Tak głosi oficjalny komunikat wydany w środę przez dowództwo. Rosjanie chwalą się, że tak dużych ćwiczeń Floty Północnej nie było od 10 lat.

Na Morze Barentsa wpływa 36 okrętów i jednostek pomocniczych. Wojskowi mają też do dyspozycji około 20 samolotów i ponad 150 systemów rakietowych i artyleryjskich rozmieszczonych na Półwyspie Kola - informuje serwis The Barents Observer.

Manewry sprawiły, że większa część akwenu jest w tej chwili zamknięta. Cywilne statki nie mają prawa tam wpływać. Również przestrzeń powietrzna nad rejonem ćwiczeń jest niedostępna. Manewry i ograniczenia potrwają do końca przyszłego tygodnia.

Rosjanie przećwiczą m.in. prowadzenie działań z wykorzystaniem różnych broni. Dowództwo Floty Północnej precyzuje, że chodzi między innymi o rakiety, miny, torpedy. Wśród okrętów są jednostki podwodne, jednak nie podano ich nazw. Wiadomo jedynie, iż są łodzie napędzane jądrowo, ale również z silnikami Diesla.

Nie ma za to tajemnicy, jeśli chodzi o inne okręty na Morzu Barentsa. Do flotylli należy między innymi krążownik rakietowy "Marszałek Ustinow" (na zdjęciu ilustrującym artykuł), niszczyciel "Sewieromorsk", niszczyciel "Admirał Uszakow", duże desantowce, a wśród nich "Kondapoga" i "Aleksander Otrakowski".

 

https://www.o2.pl/artykul/najwieksza-od--lat-demonstracja-sily-floty-polnocnej-rosja-rozpoczyna-manewry-na-morzu-barentsa-6262379923019393a

KOMENTARZE

  • Manewry na Morzu Barentsa
    https://pl.sputniknews.com/video/201804167761473-Sputnik-Polska-cwiczenia-wojskowe-manewry-na-Morzu-Barentsa/

    Czy Rosja podzieli się zdobyczami z bratnimi, krajami słowiańskimi?
  • Krótkowzroczna polityka Rosji...
    https://img4.dmty.pl//uploads/201211/1351993241_7p3klp_600.jpg


    Rosja zamiast wykończyć amerykańskie łupki cenami - dogaduje się z krajami OPEC - o zwiększeniu ceny ropy i gazu.
  • To robota Amerykanów?
    https://cdnpl1.img.sputniknews.com/images/814/89/8148938.jpg

    To oznacza „apokalipsę" dla Rosji

    Władze Rosji dopatrzyły się apokalipsy w benzynie za 100 rubli.

    Ceny benzyny w wysokości 100 rubli (ok. 5,78 zł) za litr są niemożliwe w rzeczywistości, rosyjski rząd nie dopuści do takiego skoku ceny paliwa — powiedział w środę wicepremier Dmitrij Kozak.

    https://pl.sputniknews.com/swiat/201806138149031-Sputnik-apokalispa-benzyna-100-rubli-Rosja/

    Ta apokalipsa - to gospodarka sterowana ręcznie przez nieudaczników.
    Rosja jest najbogatszym krajem w zasoby naturalne.
    Rosja jest krajem, z największą liczbą montowni zachodnich koncernów.
  • Jedziesz do Rosji na Mundial? Musisz na to uważać
    Niebawem tysiące kibiców ruszy do Rosji na Mundial. I wezmą ze sobą smartfony, laptopy oraz masę innej elektroniki. Korzystanie z tych urządzeń w Rosji w taki sam sposób jak w Polsce może jednak nie być dobrym pomysłem. Rosja ma w 100% kontrolowany i cenzurowany przez służby internet, a także jednych z najlepszych rządowych hackerów oraz cyberprzestępców (którzy także współpracują z rządem). Swoje możliwości pokazali paraliżując otwarcie tegorocznych Zimowych Igrzysk Olimpijskich.

    Poniżej radzimy jak zachować bezpieczeństwo korzystając z elektroniki w Rosji. Poradnik ten przyda się nie tylko kibicom wyruszającym na Mundial, ale każdemu, kto jedzie do Rosji (i innych “reżimowych” krajów), np. w delegację. Więc przekażcie do niego linka swoim managerom.

    https://niebezpiecznik.pl/wp-content/uploads/2018/06/mundial.jpg

    Czy ja, szary Kowalski, kibic zwykły, powinienem się czegoś obawiać?

    https://niebezpiecznik.pl/post/wyjazd-do-rosji-na-co-uwazac-mundial/
  • @Talbot 10:05:50
    O, dokładnie.
    Mam nadzieje, że już zastosowałeś te dobre rady.
    Dodam od siebie, również czepiec z folii aluminiowej ochroni przed Haarpem i torsyjnymi falami.
    Powodzenia.
  • @fretka 10:27:11
    https://img3.dmty.pl//uploads/201307/1373988499_gkpprk_600.jpg
  • Rosja ma swój sektor w Arktyce, podobnie jak Dania, USA, Norwegia itd.
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/aa/Nordpolarmeer_Sektorenaufteilung.svg/300px-Nordpolarmeer_Sektorenaufteilung.svg.png

    Zatem co pitolisz o jakimś skoku?
    W swoim sektorze zaczęła gospodarzyć i ma do tego prawo.
  • Skok na Arktykę ?
    Gdy Rosja robi manewry na jakimś morzu to skok na coś tam.
    Ale gdy USA robi niekończące się manewry na wszystkich morzach świata
    to to nie jest żaden skok.

    Proporcje intensywności Rosyjskich i Amerykańskich manewrów jest
    mniej niż 1 :10... a pewnie bliżej 1:50.

    I to jest cała goła prawda o optyce politycznej Talbota.
    Zatracił się chłop iście po żydowsku (oni nie mają żadnej przyzwoitości i żadnego przywiązania do prawdy obiektywnej.. u nich to jest kulturowe od dziecka tym nasiąkają.)
  • @Talbot 08:25:02
    Pewnie z przyjaciółmi tak z wrogami nie.
  • @lorenco 11:45:17
    "Zatem co pitolisz o jakimś skoku?"

    Operacja High Jump - to kryptonim wojskowy.

    Rosyjscy podglądacze

    W 1946 roku Stany Zjednoczone i Związek Radziecki były jeszcze sojusznikami. Choć sojusz ten miał już bardzo słabe podstawy i zaczynał się powoli rozpadać. Nie może dziwić fakt, że Rosjanie bacznie przyglądali się działaniom Amerykanów w Antarktyce. Z odtajnionych radzieckich dokumentów można się dowiedzieć, że sprawą tą bardzo interesowali się szef NKWD, Ławrientij Beria, i sam Józef Stalin.

    Z dokumentów określonych jako "tajne, tylko do wiadomości oficerów" można się dowiedzieć, że Amerykanie wysłali ekspedycję militarną, aby znaleźć i zniszczyć tajną niemiecką bazę na Antarktyce. Tak twierdzili radzieccy szpiedzy usadowieni w Połączonym Sztabie Armii Stanów Zjednoczonych. Według nich, po drodze natknęli się na nieznane siły, które zaatakowały wyprawę, zatapiając kilka jednostek i zestrzeliwując nieznaną liczbę samolotów.


    Czytaj więcej na https://menway.interia.pl/historia/news-tajna-wojna-w-antarktyce,nId,955958#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
  • @Talbot 17:35:35
    Talbot, Rosjanie mają swoją strefę Arktyki, mają też inne kraje swoje, niech każdy się zajmie swoim sektorem Arktyki.
    A to, że np. USA czy Kanada nie posiadają porządnych lodołamaczy aby zagospodarować swoją część Arktyki, niech sobie je zbudują a nie pitu pitu, że Rosja czeka na ocieplenie klimatu. Takie pierdoły wklejasz, pewnie ich nawet nie czytasz jako zadaniowiec.
    Niech sobie inni zbudują taką bazę jak Rosja w swoim sektorze, ktoś im broni?
    https://cdnpl1.img.sputniknews.com/images/527/11/5271148.jpg
  • @Talbot 17:35:35
    Coś ci się kolego Antarktyka z Arktyką myli...
  • @lorenco 18:22:32
    "Talbot, Rosjanie mają swoją strefę Arktyki"

    Rosjanie to mają puste kieszenie.
    Putin podnosi VAT i wiek emerytalny o 5 lat - właśnie to ogłosił.
  • @Talbot 20:16:03
    No i podniesie o 5 lat, bo to głupie jest, żeby kobieta w wieku 55 lat a mężczyzna w wieku 60 lat musieli iść na emeryturę.
    A VAT 20 procent to standard, u nas jest 22 %.
  • @SZS 19:50:44
    Podżegaczom do wojny nic się nie myli; mają za to płacone albo czynią to za darmo, zależy od tego kto jest cwany a kto prymitywny.
  • @Talbot 20:16:03
    A tak w ogóle to co się wpieprzasz do Rosji? Co Cię to obchodzi jakie kieszenie mają Rosjanie?
    Skoro wybrali na następną kadencję Putina a wybory były przejrzyste, to znaczy, że Rosjanie widocznie wolą mieć puste kieszenie a nie Talbota brednie.
  • @Talbot 10:05:50
    "Rosja ma w 100% kontrolowany i cenzurowany przez służby internet"

    Talbot, ty chyba jednak rzeczywiście masz pierdolca na punkcie Rosji.

    A kuźwa, który kraj nie ma?

    "Poniżej radzimy jak zachować bezpieczeństwo korzystając z elektroniki w Rosji."

    Gdzie indziej już te zasady nie obowiązują? Czyli pierdolca ciąg dalszy?

    "a także jednych z najlepszych rządowych hackerów oraz cyberprzestępców (którzy także współpracują z rządem). "

    No tak.... takie cuda tylko w Rosji. To w jakich krajach są ci pozostali "jedni z lepszych"?

    "Swoje możliwości pokazali paraliżując otwarcie tegorocznych Zimowych Igrzysk Olimpijskich."

    A w "ić pot prącie" powiedzieli, że za ISIS stały USA czyli Rosja....

    Talbot, zalecam kontakt z psychologiem ;-DDDDD

    Daję Ci 5* - za wywołanie ciekawego tematu ;-DDD
  • @Talbot 20:16:03
    "Rosjanie to mają puste kieszenie.
    Putin podnosi VAT i wiek emerytalny o 5 lat - właśnie to ogłosił."

    Jak z długami?
  • @lorenco 20:28:28
    "No i podniesie o 5 lat, bo to głupie jest, żeby kobieta w wieku 55 lat a mężczyzna w wieku 60 lat musieli iść na emeryturę.
    A VAT 20 procent to standard, u nas jest 22 %."

    Nie zgadzam się :-)

    50 lat to w dzisiejszych czasach spoko wiek emerytalny dla obu "pci" ;-DDD

    VAT.... gdyby to był jedyny podatek, to standardem byłoby coś poniżej 20%...

    Pozdro!
  • @lorenco 18:22:32
    Kontrowersyjne słowa Donalda Trumpa. „Krym jest rosyjski, bo wszyscy mówią po rosyjsku”. Prezydent USA ponownie szokuje. Ponoć podczas szczytu G7 w Kanadzie Donald Trump powiedział w rozmowie ze światowymi przywódcami, że Krym jest rosyjski, ponieważ wszyscy mieszkańcy półwyspu mówią po rosyjsku. Jak podaje portal BuzzFeed miał wypowiedzieć te słowa podczas kolacji w ubiegły piątek. Rozmowa uczestników szczytu G7 dotyczyła spraw zagranicznych. Rosja zaanektowała Krym w 2014 roku, co doprowadziło do nałożenia na Moskwę międzynarodowych sankcji. Jedną z reakcji było także wykluczenie Rosji z grupy G8. Prezydent Władimir Putin argumentował wówczas, że interwencja na Krymie to obrona obywateli rosyjskich i rosyjskojęzycznych na Ukrainie. Jak się okazuje Donald Trump miał się również zapytać, czemu przywódcy stają w tej sprawie po stronie Ukrainy. Amerykański prezydent miał powiedzieć, że „Ukraina jest jednym z najbardziej skorumpowanych państw na świecie”. Trump twierdzi, że Rosja powinna być przywrócona do grupy G7, które obecnie współtworzą najbardziej rozwinięte gospodarki świata. Prezydent USA powiedział także, że sytuacja na Ukrainie to wina Baracka Obamy. „Obama może powiedzieć wszystko, co chce, ale pozwolił Rosji na przejęcie Krymu” powiedział.
  • @lorenco 18:22:32
    Bardzo ładna stacja. Dzięki za fotkę.
    Usraleitów na takie widoki aż skręca żeby zaprowadzić "demokrację" ;-(

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY