Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
781 postów 6333 komentarze

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Pobudka z letargu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak chcecie przeżyć to kujcie na blachę „Ojcze Nasz” i „Katechizm polskiego dziecka”

 

Proponuję zbiór luźnych myśli, które nie mogą się doczekać werbalnych narodzin, trochę ze strachu, trochę ze wstydu. Elementarz „terroryzmu” na pierwszej stronie, w pierwszym zdaniu mówi, że nie ma ataku bez inicjatywy i osłony służb specjalnych. Z kolei stara rzymska zasada, komu to służy, podpowiada, że możliwe są trzy patronaty. Najbardziej prawdopodobna jest Moskwa, później Izrael, na końcu USA. Dlaczego akurat ta trójka? Odpowiedź jest prosta, bo reszta jest na taką akcję za mała i za głupia. Chyba, że narodziła się czwarta siła i zamiast medialnej Al-Kaidy, którą straszono dzieci, muzułmańska dzicz dorobiła się własnej bezpieki, oczywiście wyszkolonej przez jedną z wymienionych.Znacznie łatwiej odpowiedzieć na pytanie, czemu to służy. Bez dwóch zdań chodzi o rozczłonkowanie Europy i wynarodowienie wszystkich państw po kolei, co zresztą już jest procesem bardzo zaawansowanym. W przyrodzie zawsze działają proste i brutalne mechanizmy. Rzeź we Francji jest naturalnym ciągiem zdarzeń, najpierw wprowadzono laicyzację, potem wielokulturowość, teraz rodowici Francuzi są zakładnikami religijnych fanatyków z dzikich lądów. Kto sączył do pustych łbów „narrację miłości” ponad podziałami, kolorami i nawet genitaliami? Rozmaite światłe środowiska finansowane z banków i korporacji należących do Indian. Kto w tym nie przeszkadzał? Zacofana Moskwa, jedyne potężne państwo w Europie, gdzie po upadku komunizmu natychmiast wprowadzono narodowe prawosławie i powsadzano w kibitki półnagie idiotki profanujące rosyjskie świętości i dumę. To wszystko jak zawsze można podsumować puknięciem w głowę „protokołami Syjonu” i nieodzowną ksenofobią, ale tę ostatnią świecką modlitwę odmówicie europejscy kretyni nad własnym dołem z wapnem.

Część hobbystów bawi się w analizy bieżące i tłumaczy rzeź we Francji ceną za aneksje Ukrainy albo za francuskie naloty na Syrię. Jedno i drugie ma sens i pewnie jest faktem, ale tylko detalicznym. Liczy się hurt, który działa metodycznie i dąży do rozwiązań globalnych, które krótko opisałem powyżej. Istnieje jeszcze jakaś minimalna szansa, żeby to odkręcić? Bogu dziękować tak i w dodatku nizwykle proste środki wystarczy zastosować. W Europie musi się pojawić europejskość historyczna, czyli silne państwa narodowe oparte na wierze. W szkołach krzyże i odnowione kościoły, wierszyk „Kto ty jesteś, Polak mały” wykuty na blachę. Granice ze szlabanami i po pierwszym strzale w powietrze, następny między oczy intruza. I nie ma w tej wizji żadnego szaleństwa, żadnego obłędu, tak funkcjonowała Europa od tysiącleci, gdy była potęgą i rozmazała kozich synów pod Wiedniem. Równowaga sił jest gwarantem spokoju, rozbrojona i zdemoralizowana tłuszcza europejska jest tylko i wyłącznie mięsem armatnim dla wielu zorganizowanych plemion i islamiści wcale nie są tu siłą wiodącą. Przy obecnym bezhołowiu Europa padnie łupem Rosji, Chin i Izraela, pierwsi staną się władcami, drudzy handlarzami, trzeci skarbnikami. USA też średnio zależy na innym rozwiązaniu, ponieważ mają środki, żeby pozostać wśród możnych tego świata. Same banały i żaden ekspert nie powie nic mądrzejszego, za to nagada takich głupot o równouprawnieniu, że owieczkom będzie radośniej krew tryskała z poderżniętych gardeł. Zawsze można też wierzyć w cud i modlić się do końca, najlepiej o rozum. Jak trwoga to do Boga, powiadają starzy mądrzy ludzie i mam wrażenie, że nie za Francję, ale za chwilę Francja zacznie się modlić o powołania dla księży i państwo „wyznaniowe”.

Na początku po cichu, ale jak to nie pomoże droga francuska się rozdwoi. Pierwszą pójdzie stado, drugą nacjonaliści i to nie tacy gazetowi, czy telewizyjni, tylko prawdziwi Gallowie, którzy zanim zapytają rzucą granat. Zainwestowano w „światowy terroryzm” gigantyczne środki i nadzieje. Terrorystów samobójców od końca wojny hodowały wszystkie wymienione bezpieki i hodują nadal. W każdym wielkim projekcie pojawia się chaos i tutaj też w pewnym momencie wszystko się zagotuje jeszcze bardziej. Najgorsza informacja jest taka, że spieprzyć to bardzo prosta procedura, ale wrócić do stanu wyjściowego oznacza tyle, że zamiast całości mamy posklejane kawałki. Powrót Europy do chrześcijańskich i narodowych korzeni jest możliwy, jednak wybitnie skomplikowany. Z jednej strony szara masa z wypranymi mózgami, która właśnie organizuje marsze milczenia i rozdaje białe róże. Z drugiej strony radykalizm o rzeczywistym brunatnym kolorze, bo o ile Le Pen we Francji nie jest naszym problemem, to za Odrą bacznie wsłuchiwałbym się w rozmowy biesiadników bawarskich piwiarni. Tak, czy siak żarty się skończyły, gdzie nie spojrzysz wesoło nie jest, a na moje oko wszystko zmierza ku niemocy, coś tam się powie, wyda okólnik i zostanie po staremu, czyli eksterminacja rozłożona na raty będzie trwać. Dla Polski wbrew pozorom i paradoksalnie, rodzi się wielka szansa, na zbudowanie silnego państwa w Europie, dawno takiej nie było. Radzę się żarliwie o to pomodlić i sam będę trzymał palce za powodzenie.

 

//www.kontrowersje.net/comment/186042

KOMENTARZE

  • P.S
    Do tekstu wkradło się nieporozumienie - Rosja nie posiada służb specjalnych.

    https://img2.dmty.pl//uploads/201710/1507904613_c9llud_600.jpg
  • Nadchodzi dyktatura NWO i totalna kontrola obywateli – ostrzega David Icke
    https://www.koniec-swiata.org/wp-content/uploads/2018/06/David-Icke-NWO-590x332.jpg

    Kontrowersyjny brytyjski pisarz, który w październiku odwiedzi Polskę twierdzi, że na naszych oczach rodzi się nowy porządek świata (NWO) oznaczający totalną kontrolę i zakaz samodzielnego myślenia. Sami wydaliśmy na to przyzwolenie, bo ludzkość zachowuje się jak bezmyślne, zmanipulowane stado – dodaje Icke.

    Dla jednych to postać kultowa, dla innych groteskowa. David Icke – były dziennikarz sportowy, zyskał ogólnoświatową sławę jako głosiciel teorii spiskowych, obnażających mechanizmy rządzące polityką i ekonomią. Pojawiają się w nich m.in. iluminaci, masoni, Klub Bilderberg, Rockefellerowie, Rothschildowie i stojący najwyżej w hierarchii „kosmiczni panowie Ziemi” – złowieszczy reptilianie.

    Ostatnimi czasy Icke odszedł jednak od teorii nie z tego świata na rzecz chłodniejszych analiz związanych z tym, co przyniesie niedaleka przyszłość. Jego zdaniem jesteśmy świadkami powolnej zmiany systemu na „cybertotalitaryzm”, gdzie każdy obywatel będzie poddawany inwigilacji oraz kontroli umysłu. To NWO, przed którym ostrzegałem – przyznaje Icke, który 27 października odwiedzi Wrocław, gdzie wygłosi wykład związany ze swoją najnowszą książką.
    Nadchodzi dyktatura NWO i totalna kontrola obywateli – ostrzega David Icke

    Icke urodził się w 1952 r. w Leicester. Jak mówi, był bardzo nieśmiałym i zamkniętym w sobie dzieckiem. Jako nastolatek zaczął grać w piłkę nożną i do 21. roku życia występował w lokalnych klubach na pozycji bramkarza. Dalszą karierę przerwało mu reumatoidalne zapalenie stawów, a zmagania z chorobą sprawiły, że przyszły pisarz zainteresował się alternatywnymi metodami leczenia. Po zakończeniu przygody ze sportem, od 1973 r. Icke pracował jako dziennikarz sportowy i prezenter telewizyjny (m.in. dla BBC). Mimo że zyskał popularność, pod koniec lat 80. dopadł go poważny kryzys osobowościowy.

    Jak tłumaczył, zaczął zauważać, że system, w którym żyjemy narzuca nam określone postrzeganie rzeczywistości. Wkrótce zainteresował się ezoteryką i eksperymentował z technikami psychotronicznymi. Z czasem uwierzył, że odbiera przekazy od mieszkańców innych wymiarów, co doprowadziło do małego skandalu, kiedy ogłosił publicznie, iż w 1997 r. dojdzie do apokalipsy. Ta deklaracja była końcem Davida Icke’a – poważnego dziennikarza, a początkiem Icke’a – głosiciela teorii konspiracji. W swoich wystąpieniach i książkach, z których wiele to bestsellery, prezentował oryginalną wizję światowego porządku. Jego znakiem rozpoznawczym stał się cięty język, gdyż Icke uznaje poprawność polityczną za „nowotwór” toczący współczesne społeczeństwa.

    „Transformacja w moim życiu wiązała się z uświadomieniem sobie, że istnieje grupa manipulująca społeczeństwem i wydarzeniami na świecie w celu stworzenia iście orwellowskiego państwa globalnego. Chodzi o wprowadzenie rządu światowego (…), zniesienie państw i włączenie ich do większych struktur. Doskonałym tego przykładem jest Unia Europejska” – mówił.

    Streszczenie jego poglądów nie jest rzeczą łatwą. Icke wyłożył je w ok. 20 książkach i niezliczonych prelekcjach, z których wiele można znaleźć w internecie. Jego zdaniem rzeczywistość opleciona jest siecią wpływów. W jej centrum drzemie symboliczny „pająk” – ukryte siły i kręgi decyzyjne. Należą do nich przybysze spoza Ziemi, choć – jak stwierdza pisarz – istoty te niekoniecznie są astronautami z obcych planet. Wielu to goście z równoległych wymiarów. Ich „niewidzialne ręce” (bądź macki) pociągają za sznurki na wielu innych polach.

    Dalej od centrum pajęczyny znajdują się różnego rodzaju tajne organizacje, o których wszyscy słyszeli, choć nikt nie wie, czym się zajmują – tłumaczy Icke. Są to wszelakie sekretne bractwa na czele z masonerią. Na samych obrzeżach sieci leżą z kolei jawne organizacje (jak Klub Bilderberg) przekazujące wytyczne od „pająka” bankom, mediom, politykom, wojskowym itd. W ten sposób zarządza się systemem nieustannie dostarczającym siły roboczej, na jakiej żeruje cała reszta. To, że na Ziemi jest jak jest wynika z tego, że żyjemy w rzeczywistości, którą ktoś nam wykreował.

    „Ludzką rasę nieustannie poddaje się kontroli myślenia, a przeciętny człowiek nie jest bardziej świadomy od zombie” – grzmi Icke. „Ludzkość podobna jest do stada. Choć posiadamy niemal nieskończony potencjał, pozwoliliśmy przekształcić się w bezmyślną, niczego nie kwestionującą tłuszczę”.

    W jaki sposób to wszystko się odbywa? Od dziecka jesteśmy poddawani socjalizacji. Rodzice przekazują nam wartości, które z kolei wpojono im, by wiernie służyli „systemowi”. Szkoła kształtuje umysły tak, by ludzie mieli zawężony światopogląd. To, co leży poza przyjętymi normami uważane jest za herezję. Umysły wielu osób znajdują się ponadto w okowach religii, jaka zdaniem Icke’a zrobiła dla rozwoju cywilizacji więcej złego niż dobrego.

    „Bóg ze świętych ksiąg to nie Bóg prawdziwy. Ich autorzy wzięli zań zupełnie inną istotę” – tłumaczy pisarz, dodając, że panowie Ziemi tak mistrzowsko zaprojektowali „system”, że ludzkość nie potrzebuje nadzoru i kontroluje się sama.
    Zbliża się technologiczna dyktatura

    Kosmici i tajne organizacje to jedno. Ostatnio Icke nieco oddalił się od tych tematów i skupił na zagadnieniach takich jak sztuczna inteligencja, natura świadomości, czipy, fake newsy, wszechobecna kontrola czy poprawność polityczna. Jego zdaniem znajdujemy się w szczególnym punkcie dziejów, ponieważ na naszych oczach wdrażany jest NWO – nowy porządek świata (ang. New World Order), którego celem jest m.in. wprowadzenie ogólnoświatowego rządu, kościoła i języka. Jednak NWO ma też swoje mroczne oblicza.

    „W szybkim tempie zbliżamy się do czasów, kiedy będziemy poddawani tyrani ze strony różnego rodzaju nietykalnych grup – biurokratów i urzędników monitorujących nasze zachowania, emocje i myśli. W tego rodzaju środowisku przestanie obowiązywać prawo i sprawiedliwość, a technokraci będą mogli użyć wszelkich środków, by nas monitorować, bez względu na to, kim jesteśmy” – pisze Icke, zauważając, że przyspieszony rozwój technologii biometrycznych, w tym tych związanych z rozpoznawaniem twarzy i emocji, powinien nas niepokoić. NWO chce jednak pójść o krok dalej.

    „Nie wystarczy im kontrola naszego myślenia. Oni chcą stać się naszą percepcją” – wyjaśnia pisarz. Jego zdaniem przy pomocy czipów i innych urządzeń wchodzących w interakcje z mózgiem będzie można wkładać myśli bezpośrednio do głów obywateli. To, że wiele osób nie potrafi rozstać się ze smartfonem to także „ich” sprawka – NWO powoli przyzwyczaja ludzi do tego, że kiedyś technologia stanie się częścią ich życia w dosłownym znaczeniu tego słowa.

    Duże niebezpieczeństwo, zdaniem pisarza, niesie ze sobą także rozwój sztucznej inteligencji (ang. artificial intelligence, AI), która – niekontrolowana – może zwrócić się przeciwko nam. Choć ostatnimi czasy wiele osób (w tym np. Elon Musk) porusza ten temat, dla zwykłych ludzi to nadal fantastyka naukowa. Według Icke’a sprawa jest gardłowa.

    „Stworzenie AI to nieunikniony etap ewolucji technicznej ludzkości. Tak się przynajmniej wydaje. Na chwilę obecną wiele firm pracuje nad własnymi maszynami, robotami oraz oprogramowaniem wykorzystującym sztuczną inteligencję. Dochodzi do sytuacji, że AI pracuje nad udoskonalaniem AI. Jeśli dziecko przewyższy rodzica, możliwe, że maszyny staną się inteligentniejsze od ludzi. Co jednak, jeżeli pewnego dnia będziemy chcieli zmodyfikować takie urządzenie albo je po prostu wyłączyć, ale nie będziemy w stanie tego zrobić?” – pyta, mówiąc, że puszka Pandory została już otwarta.

    Czipy, smartfony, portale społecznościowe to jego zdaniem niewinna uwertura do cyberreżimu, przy którym orwellowska wizja państwa zarysowana w książce „Rok 1984” to mrzonka. Icke dodaje, że nie jest prorokiem ani wizjonerem. Chodzi mu jedynie o otwieranie umysłów na przyszłościowe idee, choć wiele osób nadal nie potrafi zapomnieć, że jeszcze całkiem niedawno mówił on o Elżbiecie II jako reptiliańskiej kosmitce.


    źródło: onet.pl
    https://www.koniec-swiata.org/nadchodzi-dyktatura-nwo-i-totalna-kontrola-obywateli-ostrzega-david-icke/
  • Szwedzka rusofobia
    https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/810/89/8108993.jpg

    Ambasada Rosji w Szwecji: Słowa premiera Löfvena to szczyt nietaktu i cynizmu

    Rosyjska ambasada w Sztokholmie odpowiedziała na słowa premiera Szwecji Stefana Löfvena o tym, że Moskwa może próbować wpływać na wybory w królestwie.
    https://pl.sputniknews.com/polityka/201806068109143-Szwecja-Rosja-wybory-wplyw/


    Strach przed Rosją napędza zbrojenia Szwecji. Porzuci neutralność dla NATO?
    • Szwecja coraz bardziej zaniepokojona agresywną postawą Rosji
    • Szef wojsk lądowych ostrzega przed wojną w perspektywie kilku lat
    • Od końca zimnej wojny armia szwedzka traciła swoje zdolności
    • Teraz rząd planuje zwiększenie wydatków na obronność
    • W Szwecji coraz głośniej mówi się też o porzuceniu neutralności i przystąpieniu do NATO

    https://wiadomosci.wp.pl/strach-przed-rosja-napedza-zbrojenia-szwecji-porzuci-neutralnosc-dla-nato-6025261241827969a

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY