Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
781 postów 6333 komentarze

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Sprawa Honoru

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

A czego w zamian oczekiwali Polacy? „Chcieliśmy odzyskać Polskę”

 

„Jeżeliby mi dano wybierać między żołnierzami, których bym chciał mieć pod swoim dowództwem, wybrałbym Polaków”. Ale te słowa na niewiele się zdały…

 

 

Maszerowali dwunastkami, równym krokiem, przez podziurawiony lejami po bombach Londyn. Na honorowym miejscu, na czele prawie piętnastokilometrowej kolumny, szli Amerykanie, a za nimi – w iście kalejdoskopowej paradzie mundurów, sztandarów i wojskowej muzyki – Czesi i Norwegowie, Chińczycy i Holendrzy, Francuzi i Irańczycy, Belgowie i Australijczycy, Kanadyjczycy i Południowoafrykańczycy.

 

Byli też Sikhowie w turbanach, wysoko podnoszący nogi greccy gwardziści evzoni w butach z pomponami i w białych plisowanych spódniczkach, Arabowie w fezach i kefiach, grenadierzy z Luksemburga i artylerzyści z Brazylii. A na końcu, wśród aplauzu rozradowanego, wymachującego flagami narodowymi tłumu, kroczyło co najmniej dziesięć tysięcy kobiet i mężczyzn z sił zbrojnych i służb cywilnych Jego Wysokości Jerzego VI, króla Wielkiej Brytanii.

Przed rokiem zakończyła się wreszcie najstraszliwsza wojna w dziejach ludzkości – sześć lat pożogi, zniszczeń, niewyobrażalnych cierpień i śmierci. W wielu miastach na świecie powitano to wydarzenie wybuchem spontanicznej radości. Ale tego szarego, dżdżystego czerwcowego dnia 1946 roku Wielka Brytania – wraz z zaproszonymi gośćmi, reprezentującymi ponad trzydzieści narodów sprzymierzonych – oficjalnie i uroczyście upamiętniała wspólne zwycięstwo i tych wszystkich, żywych i poległych, którzy się do niego przyczynili. Ponad dwa miliony wymachujących flagami i dmących w dziecięce trąbki ludzi, przy wtórze kościelnych dzwonów i przenikliwych dźwięków dud, wiwatowało na cześć weteranów Tobruku, bitew o Anglię, Guadalcanal, Midway, Normandię, Ardeny, Monte Cassino, Arnhem i dziesiątków innych, mniej znanych. Maszerujący salutowali przed trybuną honorową na Mall, na której stał król z królową i dwiema córkami. Rodzinie królewskiej towarzyszył Clement Attlee, ale wielu skupiało wzrok na jego poprzedniku na stanowisku premiera, Winstonie Churchillu, przywódcy i natchnieniu Wielkiej Brytanii przez pięć wojennych lat.

Kiedy ostatnia uczestnicząca w Defiladzie Zwycięstwa reprezentacja przemaszerowała przed trybuną honorową, w górze rozległ się ogłuszający huk. Ludzie zadarli głowy i wpatrzyli się jak zahipnotyzowani w ołowiane niebo – od wschodu, tuż nad dachami domów, nadlatywała wielka powietrzna armada bombowców, myśliwców, wodnopłatów, transportowców. Prowadził ją pojedynczy samolot myśliwski pokryty kamuflażem, hawker hurricane, na oko mały i nieważny przy lecących za nim ociężałych olbrzymach. W pełni jednak zasłużył na to honorowe miejsce. Gdyby nie ten solidny jednomiejscowy myśliwiec i jego słynniejszy kuzyn, spitfire, mogłoby w ogóle nie dojść do Defilady Zwycięstwa. Latem i jesienią 1940 roku latający na hurricane’ach i spitfire’ach piloci RAF-u pokonali w bitwie o Anglię Luftwaffe Adolfa Hitlera. Wpłynęli tym na bieg wojny i odmienili losy świata.

Przy trasie parady stał tamtego dnia wysoki, szczupły blondyn o trudnym do wymówienia dla Anglików nazwisku. Kiedy Witold Urbanowicz przyglądał się przelatującemu myśliwcowi, napłynęła fala wspomnień. On też latał hurricane’em podczas bitwy o Anglię. Patrzył z góry na płonące miasto. Jego dywizjon stał się legendą tej bitwy. Pierwszego dnia bombardowań Londynu – blitzu, który w zamyśle Hitlera miał zmusić do uległości ludność cywilną – dywizjon Urbanowicza zapisał na swym koncie zestrzelenie aż czternastu niemieckich samolotów, ustanawiając rekord Królewskich Sił Powietrznych.

Bicie rekordów stało się chlebem powszednim Dywizjonu 303, nazywanego Kościuszkowskim. W ciągu pierwszych ośmiu dni walki Dywizjon Kościuszkowski zniszczył blisko czterdzieści maszyn wroga. To właśnie jemu, spośród wszystkich dywizjonów myśliwskich w RAF-ie, zatwierdzono zestrzelenie w bitwie o Anglię największej liczby niemieckich samolotów. Dziewięciu jego pilotów, w tym Urbanowicza, oficjalnie uznano za lotniczych asów. „To najlepsi podniebni wojownicy, jakich znam” – napisał o pilotach z Dywizjonu 303 trzy lata po bitwie (w tygodniku „Collier’s”) amerykański pilot myśliwski.

A jednak, mimo swych wojennych zasług, żaden z pilotów Dywizjonu 303 nie wziął udziału w uroczystym przelocie. Żaden nie maszerował na defiladzie. Ponieważ byli Polakami – sojusznikami walczącymi pod angielskim dowództwem – rząd Wielkiej Brytanii w obawie przed urażeniem Józefa Stalina rozmyślnie i wyraźnie zabronił im udziału w obchodach. Tydzień przedtem dziesięciu angielskich parlamentarzystów wystosowało list protestacyjny przeciw temu zakazowi. „Będą tam Etiopczycy – napisali. – Będą Meksykanie. Będzie [maszerował] Korpus Medyczny Fidżi, policja z Labuanu i Korpus Pionierów Seszeli – całkiem słusznie. Ale nie będzie Polaków. Czyżbyśmy zatracili nie tylko poczucie miary, ale i wdzięczności?”

––––––––––

Przed sześcioma laty, w czerwcu, Winston Churchill obwieścił Izbie Gmin:

„Bitwa o Francję dobiegła końca. Spodziewam się, że lada dzień zacznie się bitwa o Wielką Brytanię”.

Nowy premier, niespełna miesiąc na urzędzie, od początku stawiał sprawę jasno: Anglia nie pójdzie w haniebne ślady Francji, nie skapituluje przed Niemcami. „Będziemy walczyć na plażach – brzmiało jego słynne oświadczenie. – Będziemy walczyć na lądowiskach, będziemy walczyć na polach i na ulicach, będziemy walczyć na wzgórzach. Nie poddamy się nigdy”.

Odwagę i charakter, które Churchill deklarował w imieniu Anglii, wykazała wcześniej Polska. Pierwsza doświadczyła przerażającego hitlerowskiego blitzkriegu, pierwsza stawiła mu opór, pierwsza powiedziała – z całym przekonaniem – „Nie poddamy się nigdy”. Upadła w październiku 1939 roku, ale zarówno jej rząd, jak i wojsko nie ogłosiły kapitulacji aż do końca wojny. Rozpoczęła się niezwykła odyseja – dziesiątki tysięcy polskich pilotów, żołnierzy i marynarzy uciekło z kraju – pieszo, samochodami, ciężarówkami, autobusami, niektórzy samolotami, jeszcze inni okrętami i łodziami podwodnymi. Różnymi drogami dotarli najpierw do Francji, a stamtąd do Anglii, żeby podjąć walkę. Przez cały pierwszy rok wojny Polska, której rząd emigracyjny miał siedzibę w Londynie, była najważniejszym, zdeklarowanym sprzymierzeńcem Wielkiej Brytanii.

Zanim dziesiątki polskich pilotów myśliwskich, z Dywizjonem 303 włącznie, wzbiły się w powietrze w bitwie o Anglię, RAF zdążył stracić setki własnych, których w wielu przypadkach zastępował nowicjuszami ledwo potrafiącymi latać, a co dopiero walczyć! Wkład zaprawionych w boju Polaków, zwłaszcza tych z Dywizjonu 303, miał znaczenie zasadnicze. Zdaniem wielu – decydujące. „Gdyby Polska nie stała po naszej stronie w tamtych dniach […] płomień wolności mógłby zgasnąć jak świeca na wietrze” – podkreśliła w 1996 roku królowa Elżbieta II.

W szeregach RAF-u podczas wojny walczyło około siedemnastu tysięcy polskich lotników. Ale nie tylko polscy piloci i członkowie załóg odegrali ważną rolę w tym konflikcie. W kilkunastu istotnych operacjach morskich uczestniczyły okręty nielicznej polskiej marynarki wojennej. Polska piechota i jednostki powietrznodesantowe walczyły w Norwegii, Afryce Północnej, Włoszech, Francji, Belgii i Niemczech. Pod koniec wojny Polska była czwartym co do liczebności uczestnikiem alianckich działań zbrojnych w Europie, po Związku Sowieckim, Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii z jej Wspólnotą Narodów. „Jeżeliby mi dano wybierać między żołnierzami, których bym chciał mieć pod swoim dowództwem, wybrałbym Polaków” – powiedział dowódca wojsk alianckich w Afryce Północnej i Włoszech, marszałek polny Harold Alexander.

Być może równie ważny jak udział w walce był wkład Polski w największe osiągnięcie alianckiego wywiadu – rozszyfrowanie hitlerowskich szyfrów wojskowych. W czasie Defilady Zwycięstwa tylko Churchill i garstka brytyjskich wysokich urzędników państwowych wiedzieli, że polscy kryptolodzy pierwsi wstępnie rozpracowali niemiecką maszynę szyfrującą Enigmę, w nieoceniony sposób przyczyniając się do ostatecznego rozstrzygnięcia losów wojny.

 

A czego w zamian oczekiwali Polacy? „Chcieliśmy odzyskać Polskę” – powiedział Witold Urbanowicz. Przez całą wojnę, poruszony dzielnością Polaków, wdzięczny im za pomoc i wzburzony bezprzykładnym niemieckim bestialstwem w ich ojczyźnie, Winston Churchill obiecywał, że ją odzyskają. „Razem zwyciężymy lub razem zginiemy” – zapewnił polskiego premiera, generała Władysława Sikorskiego, po upadku Francji. Witając polskie oddziały przybyłe do Anglii w czerwcu 1940 roku, brytyjski minister wojny Anthony Eden oświadczył: „Nie porzucimy waszej świętej sprawy i będziemy prowadzić tę wojnę dopóty, dopóki wasza ukochana ojczyzna nie zostanie zwrócona wiernym synom”.

A jednak w czerwcu 1946 roku, gdy długa kolumna maszerujących przemierzała Mall, a wiwatujące tłumy radowały się z odrodzenia wolności w powojennym świecie, dumna Polska pozostała w cieniu. Wbrew przyrzeczeniu Edena dwaj jej najbliżsi sprzymierzeńcy, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone, porzucili „świętą sprawę”. Po Hitlerze nastał drugi okupant – Józef Stalin. Tamtego uroczystego dnia polscy bohaterowie wojenni, tacy jak Urbanowicz i jego koledzy z Dywizjonu 303 – niegdyś nazywani „bożyszczami Anglii” – musieli stać na londyńskim chodniku w roli widzów.

Młody polski pilot, który patrzył w milczeniu na przesuwającą się defiladę, odwrócił się, chcąc odejść. Stojąca obok staruszka spojrzała na niego zdziwiona. „Dlaczego pan płacze, młody człowieku?” – spytała.

prolog książki Sprawa honoru. Dywizjon 303 Kościuszkowski, wydawnictwo Albatros

 

https://niezlomni.com/jezeliby-mi-dano-wybierac-miedzy-zolnierzami-ktorych-bym-chcial-miec-pod-swoim-dowodztwem-wybralbym-polakow-ale-te-slowa-na-niewiele-sie-zdaly/

KOMENTARZE

  • Jak zawsze
    5*
  • Niezwykły moment po zdobyciu przez Polaków Monte Cassino. ,,Dla nas góra ta była trudniejsza niż Mount Everest. Lecz
    Lecz tędy prowadziła droga do Polski”

    Plutonowy Emil Czech gra Hejnał Mariacki w zdobytym klasztorze – ta scena stała się symboliczna – była ukoronowaniem daniny krwi, którą zapłacili polscy żołnierze, aby dokonać to, co wydawało się niemożliwym.

    18 maja 1944 roku po trzech dobach wyczerpujących i niezwykle krwawych, w silnie umocnionym górskim terenie, ok. godz. 9.30 do opuszczonego przez niemieckie doborowe oddziały strzelców górskich klasztoru Monte Cassino wszedł patrol 12. Pułku Ułanów Podolskich, który zatknął na zdobytych ruinach swój proporzec. Następnie zawieszono polską flagę. Relacjonujący na bieżąco to jedno z najkrwawszych zwycięstw żołnierzy polskich podczas II wojny światowej ppor. Witold Domański napisał:

    Jeszcze dziś, 18 maja, świat dowie się, że Monte Cassino jest w rękach Polaków. Trzeba, żeby wiedzieli potomni, że dla nas góra ta była najbardziej niedostępnym szczytem świata, trudniejszym do zdobycia niż Mount Everest, niż Nanga Parbat. Lecz tędy prowadziła droga do Polski

    źródło: Polska Niepodległa Londyn
    VIDEO W linku
    https://niezlomni.com/niezwykly-moment-po-zdobyciu-przez-polakow-monte-cassino-dla-nas-gora-ta-byla-trudniejsza-niz-mount-everest-lecz-tedy-prowadzila-droga-do-polski-wideo/
  • Rosjanie walczyli o komunizm...
    https://img3.demotywatoryfb.pl//uploads/201401/1389660075_7ashk3_600.jpg

    Polacy o Wolmość Naszą i Waszą
  • Czy to prawda
    że Anglia kazała sobie za ten "honor" zapłacić 107.650.00
    sto siedem milionów sześćset pięćdziesiąt tysięcy funtów

    https://img3.demotywatoryfb.pl//uploads/201005/1273908992_by_mastergame_600.jpg
  • @ikulalibal 18:32:42
    http://media.dziennikzwiazkowy.com/wp-content/uploads/2018/05/2-10.jpg
  • @Talbot 18:34:09
    rozumiem że starasz się uniknąć krępującej odpowiedzi ale to się na nic nie zda.
  • @ikulalibal 18:39:42
    Uprasza się obcokrajowców o nie stawianie Pał...

    https://img4.dmty.pl//uploads/201507/1437063201_wzhffb_600.jpg
  • żeby przelać Polską krew w obronie Anglii musieliśmy angolom zapłacić
    żeby przelać Polską krew w obronie Anglii musieliśmy angolom zapłacić polskim złotem. Rozliczenie wygląda następująco: Rachunek wystawiony Polskim Siłom Powietrznym przez Rząd jego królewskiej mości :

    Całkowite koszty utrzymania Polskich Sił Powietrznych w latach 1939-1945.

    Wyasygnowane fundusze przez rząd jego królewskiej mości Polskiemu Rządowi jako kredyt 9 606 000 funtów Fundusze przeznaczone na : samoloty, silniki, wyposażenie, materiały do lotów operacyjnych i szkolenia wyżywienie, umundurowanie, zakwaterowanie, paliwo, światło, transport, pomoc medyczna materiały do utrzymania i konserwacji samolotów, w tym paliwo, bomby, amunicja, ładunki wybuchowe. Używanie instalacji lotniskowych, takich jak hangary, warsztaty, biura, itd. do 31 grudnia 1945 roku 90 044 000 funtów

    Razem 107 650 000 funtów.

    Wszystko zostało pokryte z rezerw polskiego złota zdeponowanego w Kanadzie
    http://wgospodarce.pl/informacje/20592-bitwa-o-anglie-polacy-obronili-brytyjczykow-ci-kazali-im-za-to-zaplacic-zobacz-kwoty
  • @ikulalibal 19:02:14
    Dla Polaków pieniądze nie są najważniejsze.

    https://img5.dmty.pl//uploads/201604/1461751186_9w5v7m_600.jpg
  • Polak, który oszukał Hitlera
    http://www.new.org.pl/uploads/images/czerniawski-m_5842.jpg

    Roman Czerniawski, znany również jako Walenty, Armand, Hubert i Brutus. Jeden z największych agentów w historii europejskiego wywiadu. Innowator, którego generał Sikorski osobiście odznaczył orderem Virtuti Militari. Człowiek, który rozkazywał Francuzom, wzbudzał podziw Abwehry, pracował dla rządu Jego Królewskiej Mości, oszukał Hitlera, a przede wszystkim służył Polsce.

    Na podstawie m.in. niedawno odtajnionych dokumentów z archiwów brytyjskich służb specjalnych Andrzej Brzeziecki kreśli portret jednego z najbardziej bohaterskich Polaków działających w wywiadzie podczas II wojny światowej. Ten ekscentryczny mężczyzna zaskakiwał największych przywódców Europejskich swoim sprytem, pomysłowością i niestandardowymi metodami konspiracyjnymi, a jego życiorys z powodzeniem mógłby posłużyć Ianowi Flemingowi za wzór przy tworzeniu postaci Jamesa Bonda, z którym dzielił także słabość do płci pięknej.

    Czerniawski. Polak, który oszukał Hitlera to trzymająca w napięciu książka o człowieku, którego marzeniem, było rozegranie „wielkiej gry” o niepodległość Polski i który nigdy nie zapominał, skąd pochodzi i o czyją wolność walczy.

    http://www.new.org.pl/5759-wokol-ksiazki-czerniawski-polak-ktory-oszukal-hitlera
  • Niedziela 11 XI 2018 start 11:11 = Sun-day 11 11 11 (33) start 11 11 (22).
    .

    http://drnowopolskiblog.neon24.pl/post/143833,komu-jest-potrzebny-swiat-bez-polski#comment_1463316


    The Bristol Working is one of the oldest known rituals in Masonry that has come down to us intact. Dating back at least to the 1740s, the work is still done in Lodges in Bristol, England today. This is only the second time that this ritual has been worked in the United States, and the nature of the ritual is such that it should not be missed by brothers interested in the history and of the Craft.

    http://4.bp.blogspot.com/_mwIrvjgUWmc/TK1sZHYcC1I/AAAAAAAADhY/JWjW7sIVK3c/s1600/41784_123381267715860_4673_n.jpg
    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/6c/2e/45/6c2e45bca1b0bb01929ea84703022e7b.jpg
    https://i.pinimg.com/originals/32/a0/b8/32a0b866e8b55744c76e37922d2f6d08.jpg


    .
  • @Talbot 19:21:42
    Próbowałeś kiedy Talbot,przybliżyć sobie choćby poprzez słownikową definicje, znaczenie pojęcia "honor" ?

    Każdy na tym portalu widzi jak bez żenady,bez wstydu,bez jakiegokolwiek skrępowania,piszesz te swoje dyrdymały.I wielu może to zacząć przypisywać temu że chyba nalezysz do tej grupy ludzkości która ma ograniczone możliwości przeżywania wyższych uczuć np żenady.
    Dlatego powinieneś bodaj udawać że odczuwasz coś takiego jak wstyd.A jak dobrze poćwiczysz może uda ci się nawet symulować honor.
  • @ikulalibal 19:36:39
    "Każdy na tym portalu widzi jak bez żenady,bez wstydu,bez jakiegokolwiek skrępowania,piszesz te swoje dyrdymały"

    https://img1.demotywatoryfb.pl//uploads/201404/gallery_1398267916_488744.jpg
  • @Talbot 19:53:09
    Na zdjęciu zamordowani Polacy przez Armię Ludową.
  • @ikulalibal 19:36:39
    ......sprawa honoru ?

    https://s.ciekawostkihistoryczne.pl/uploads/2014/04/katyn_by_misiek92.jpg
  • @Talbot 19:53:09
    No i co? myślisz że się przestraszę twoich obrazków? Nie.Ani mnie ziębią ani parzą.
    Ale,ale.Mam pytanie;chyba zdajesz sobie sprawę że za te słowa a konkretnie za kontekst w związku z którym zostały wyartykułowane

    //Dla Polaków pieniądze nie są najważniejsze//

    95% tutejszych użytkowników,napluło by ci w gębę.Co byś wtedy powiedział? że deszcz? czy też masz inny wariant? np jakąś rycinę lub demotywator naprędce szukany na fejbuku ?
  • @ikulalibal 20:15:08
    //95% tutejszych użytkowników,napluło by ci w gębę//
    a 5% twoja gębą posadzkę by czyściło

    ot "kultura" wschodu...dalekiego
  • @Husky 20:23:56
    Innostraniec wcina się w polskie sprawy.
    Może to farbowany Ukrainiec?
  • @Husky 20:23:56
    To było skierowane do Talbota.
    Przejąłeś dyżur ? weź leć szybko do tematu o noblu dla dudy bo zdaje się że "dysydenci" coś w komentarzach brużdżą.
  • @ikulalibal 20:33:32
    Wiem że zazwyczaj nie wiesz co piszesz stąd i ten komentarz.
    Napisałeś o tutejszych użytkownikach więc ja jako użytkownik napisałem ci co te pozostałe 5 % myśli o tobie.
    Paniał ???
  • @Talbot, Husky & consortes!
    Panowie! O co się spieracie? Wszak w błędzie jesteście i Wasze zacietrzewienie tego nie zmieni. Na nic licytowanie się na procenty w poparciu. Żadna żonglerka sondażami nie zmieni faktów.

    Do wyborów chodzi, zaledwie, połowa uprawnionych do głosowania. Tę całą zbieraninę polityków... i Was komentujących ową ustawioną zagrywkę, obchodzi nieledwie połowę społeczeństwa.

    To nie jest bierność. To zniechęcenie, obrzydzenie i wzniosłość (ponad to całe szambo, które wszędzie się wylewa).

    Chcecie wodzić społeczeństwo?

    A ja Wam mówię, że jesteście marginesem, który wierzy we własne mity i... obcą agendą, która tylko śmiech budzi, u tej bagatelizowanej "mniejszości", która dla Was nawet nie istnieje.

    Mimo wszystko warto wiedzieć, co w trawie piszczy, jakie płazy i gady jeszcze w polskiej faunie występują.

    P.S. Pokolenie dojrzewa. I choćbyście nawet przepłacali, to fala ruszyła. Polskości się nie da już powstrzymać.

    P.S.2. Sam nie wiem czym ten żywioł jest do końca. Historia uczy, że bez Polski, nie ma wolnego świata.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
  • 11 + 11 = 22. Tak pozdrawia się rogacizna wszelkiej maści.
    .


    https://i.ytimg.com/vi/nl_r40SYK3E/hqdefault.jpg


    .
  • Grecki Pan bóg ----- (Rogi) 11 + 11 = 22 (Pani po grecku to znaczy - szmata)
    .


    https://greekgodpan.files.wordpress.com/2013/03/3069458369_39183e0c37_o.jpg


    .

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY