Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
750 postów 6171 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Gdzie najliczniej walczyli Żołnierze Wyklęci.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Trzy wiele mówiące mapy Polski. W tych województwach opór przeciw sowietyzacji był największy

 

Jak liczna była partyzantka stawiająca opór sowietyzacji Polski? Gdzie podziemie było liczne, a gdzie pojawiało się sporadycznie?

 

Walka tzw. drugiej konspiracji z komunistami rozpoczęła się latem 1944 roku, gdy nierozbrojone po Akcji „Burza” na Kresach Wschodnich oddziały Armii Krajowej zaczęły być likwidowane przez oddziały wojskowe NKWD. Starcia te wkrótce przeniosły się na ziemie tzw. Polski lubelskiej, czyli wyzwolone spod okupacji niemieckiej tereny Podlasia, Lubelszczyzny, wschodniego Mazowsza i Podkarpacia. Na obszarze tym, rządzonym przez komunistów podporządkowanych Związkowi Radzieckiemu, znajdowały się liczne struktury AK, w tym oddziały partyzanckie zmobilizowane do Akcji „Burza”. Część żołnierzy podziemia zdecydowała się (lub była zmuszona) stawiać opór komunistom. W tym samym czasie na zachód od Wisły wciąż walczono z okupantem niemieckim.

Styczniowa ofensywa Armii Czerwonej w kierunku Berlina doprowadziła do wypędzenia Niemców z przedwojennych ziem środkowej i zachodniej Polski, a także zajęcia terenów niemieckich, które wkrótce stały się częścią powojennego państwa polskiego (województwa olsztyńskie, szczecińskie, wrocławskie oraz zachodnie tereny poznańskiego i katowickiego). Równolegle, 19 stycznia 1945 roku doszło do rozwiązania Armii Krajowej, na bazie której działały kolejno organizacja „Niepodległość” (do maja 1945 roku), Delegatura Sił Zbrojnych na Kraj (do września) i Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość” (do jesieni 1947 roku, kiedy aresztowano ostatni Zarząd organizacji). Równolegle nadal funkcjonowała konspiracja narodowa (Narodowe Siły Zbrojne, Narodowe Zjednoczenie Wojskowe). Część oddziałów i struktur poakowskich, niezorganizowanych w DSZ/WiN, również pozostała w gotowości bojowej, kontynuując walkę z komunistami.

 

Maksymalna liczebność podziemia niepodległościowego w okresie I-XII 1945 r. (aut. Marcin Sobiech / EXGEO Professional Map)

Odejście na zachód oddziałów radzieckich dało więcej przestrzeni do działalności podziemia niepodległościowego we wschodniej Polsce (do tej pory pacyfikowanej przez NKWD i aparat bezpieczeństwa PKWN). Stąd intensywny rozwój oddziałów partyzanckich w województwach białostockim (2306 żołnierzy), lubelskim (2468) oraz rzeszowskim (3926). Siła partyzantki w ostatnim z regionów wynikała z faktu przetrwania tam wielu oddziałów AK, zmobilizowanych w 1944 roku.

Szybkie przejście frontu przez ziemie na zachód od Wisły nie naruszyły tamtejszych struktur AK. Liczebność podziemia antykomunistycznego była pochodną wielkości konspiracji antyniemieckiej – im dalej na zachód, tym partyzantka ta była słabsza. I tak w województwie warszawskim w oddziałach „leśnych” działało 1128 żołnierzy, w łódzkim 1050, w kieleckim 1993, a w krakowskim 2468. O wiele mniej było ich w województwie poznańskim (886) oraz gdańskim i pomorskim (512). Warto dodać, że działały tam silne struktury regionalne – Konspiracyjne Wojsko Polskie kpt. Stanisława Sojczyńskiego „Warszyca” w Polsce centralnej (zwłaszcza w rejonie Łodzi) oraz stworzona przez ostatniego komendanta Okręgu Poznańskiego AK ppłk. Andrzeja Rzewuskiego „Hańczę” Wielkopolska Samodzielna Grupa Ochotnicza Warta. Na tzw. Ziemiach Odzyskanych, ze względu na dopiero zaczynające się przesiedlenia ludności polskiej i związany z tym brak osadzenia w lokalnej społeczności, oddziały partyzanckie nie funkcjonowały.

W szczytowym okresie działalności partyzantki antykomunistycznej (połowa 1945 roku) liczyła ona ok. 17 tys. żołnierzy w całym kraju, skupionych w 341 oddziałach partyzanckich.

W okresie od początku 1946 roku do kwietnia 1947 roku – czyli końca amnestii ogłoszonej po sfałszowanych wyborach do Sejmu w styczniu, w której ujawniło się 76 tys. osób – doszło do zmniejszenia liczebności oddziałów partyzanckich do 8,6 tys. żołnierzy skupionych w 260 oddziałach.

We wschodniej Polsce w istotny sposób zmniejszyła się liczebność niepodległościowych partyzantów. Prym wiodło województwo warszawskie (1130 żołnierzy) i lubelskie (1066). O ile w drugim z nich przodowały oddziały skupione wokół Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” (na czele z mjr. Hieronimem Dekutowskim „Zaporą), o tyle na czoło na Mazowszu (oraz w białostockim, w którym łącznie walczyło 806 partyzantów) wysuwała się konspiracja narodowa. Osłabł natomiast dotychczasowe „bastion” konspiracji – województwo rzeszowskie (878 żołnierzy).

Maksymalna liczebność podziemia niepodległościowego w okresie I 1946 – IV 1947 r. (aut. Marcin Sobiech / EXGEO Professional Map)

W środkowej Polsce na czoło wysunęło się województwo łódzkie (1456 partyzantów), w którym w 1946 roku szczyt liczebności osiągnęło Konspiracyjne Wojsko Polskie. Silna pozostawała również konspiracja w woj. krakowskim (993 żołnierzy), której jednym z głównych filarów był do dziś budzący kontrowersje Józef Kuraś ps. „Ogień”. W województwie poznańskim (699) po rozbiciu WSGO Warta dominowały oddziały KWP oraz mniejsze organizacje nieafiliowane, natomiast w katowickim (698) i częściowo gdańskim (403) znaczącą rolę zdobywała konspiracja narodowa. Partyzantka w istotny sposób osłabła natomiast w kieleckim (428 żołnierzy). Symboliczna (po kilkudziesięciu żołnierzy) była natomiast liczebność oddziałów antykomunistycznych na tzw. Ziemiach Odzyskanych.

Amnestia z 1947 roku rozbiła konspirację antykomunistyczną, w połączeniu z sytuacją międzynarodową zniechęcając część żołnierzy do kontynuowania walki zbrojnej. Szacuje się, że po kwietniu 1947 roku liczebność oddziałów partyzanckich w całym kraju wynosiła maksymalnie ok. 1,8 tys. żołnierzy.

Opór najmocniej przetrwał na wschodzie, przede wszystkim w województwach warszawskim (501 partyzantów) i białostockim (293), gdzie trzon oddziałów tworzyli żołnierze konspiracji narodowej. Na Lubelszczyźnie (228) dowództwo nad partyzantką WiN-owską po „Zaporze” przejął kpt. Zdzisław Broński „Uskok”, walczący do maja 1949 roku. W rzeszowskim (223) walka zbrojna skupiła się w zaledwie czterech oddziałach. Wygasała również aktywność partyzancka w środkowej Polsce – w krakowskim, kieleckim i łódzkim z bronią w ręku pozostało po nieco ponad stu partyzantów, zaś w innych województwach oddziały liczyło łącznie kilkudziesięciu partyzantów.

W latach 1951-1956 maksymalną liczebność partyzantki antykomunistycznej szacuje się na niecałe 400 osób.

Liczebność oddziałów partyzanckich i natężenie ich działalności zbrojnej na terenie powojennej Polski było zróżnicowane geograficznie. Przodowały tu województwa wschodnie – lubelskie, białostockie, warszawskie i do pewnego momentu rzeszowskie – nieco mniejszy był zasięg podziemia zbrojnego w środkowej Polsce, symboliczny charakter miało ono natomiast na terenach poniemieckich. Zwłaszcza w początkowym okresie czynnikiem sprzyjającym było przetrwanie dawnych struktur Armii Krajowej, licznych po wschodniej stronie Wisły (mobilizacja w ramach Akcji „Burza”) oraz w kieleckim czy krakowskim. Ważną rolę grały też skutecznie działające struktury organizacyjne (Konspiracyjne Wojsko Polskie w łódzkim, konspiracja narodowa na Podlasiu i Mazowszu).

Rozwojowi podziemia sprzyjał charakter terenu, na którym działały oddziały partyzanckie. Ziemie wschodnie powojennej Polski – słabiej zaludnienie, o mniejszym zagęszczeniu ludności, a jednocześnie bardziej zalesione – sprzyjały prowadzeniu działań nieregularnych. Dodatkowym czynnikiem, zwłaszcza w województwach rzeszowskim, krakowskim i częściowo katowickim (Śląsk Cieszyński) była wyżynny, czy wręcz górski krajobraz. Istotne było w końcu poparcie lokalnej ludności, powiązane często ze stosunkiem do władzy komunistycznej, prawdopodobnie najbardziej krytycznym na ziemiach wschodnich, które doświadczyły ostrych rządów tzw. Polski lubelskiej w drugiej połowie 1944 roku.

Jak więc widać, pod pojęciem „Żołnierze Wyklęci” kryją się nie tylko różne formy oporu antykomunistycznego (partyzantka stanowiła mniejszość, choć wyrazistą), ale także istotne różnice geograficzne.

Tomasz Leszkowicz, źródło: Histmag.org

Wolna licencja – ten materiał został opublikowany na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa – Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

KOMENTARZE

  • IPN: Witold Pilecki i Danuta Siedzikówna bohaterami nowej serii znaczków „Ryngrafy Żołnierzy Wyklętych”
    http://dzienniknarodowy.pl/wp-content/uploads/2018/03/rsz_screenshot_2018-03-01_at_110408.jpg

    IPN informuje: Rotmistrza Witolda Pileckiego i Danutę Siedzikównę „Inkę” – zamordowanych przez komunistów polskich bohaterów upamiętniła Poczta Polska SA, wypuszczając do obiegu – we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej – nowe znaczki pocztowe z serii „Ryngrafy Żołnierzy Wyklętych”. Oficjalnie zaprezentowano je w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w przeddzień narodowego święta poświęconego bohaterom antykomunistycznego podziemia zbrojnego.

    – To miejsce szczególne, bo jeszcze niedawno funkcjonował tu areszt śledczy Warszawa-Mokotów – mówił Jacek Pawłowicz, dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych, mieszczącego się przy ul. Rakowieckiej 37. To w tych murach, zaraz po II wojnie światowej, komuniści mordowali polskich bohaterów, po czym ich ciała wywozili potajemnie w „nieznanym kierunku”. Trafiały one m.in. na „Łączkę”, czyli do kwatery „Ł” Cmentarza Wojskowego na warszawskich Powązkach, gdzie sprawcy zbrodni przez dekady zacierali ślady po swych ofiarach.

    Wśród zamordowanych w więzieniu mokotowskim był rotmistrz Witold Pilecki, bohater walk o niepodległość, członek polskiego ruchu oporu w czasie II wojny, dobrowolny więzień Auschwitz, powstaniec warszawski. Zginął od strzału w tył głowy 25 maja 1948 r., a jego ciało komuniści ukryli w nieustalonym do tej pory miejscu.

    – Dziś rotmistrz Pilecki wraca, a dzięki misji Poczty Polskiej może „trafić” do każdego polskiego domu – powiedział prezes IPN dr Jarosław Szarek.

    Jak podkreślił, Pilecki to „symbol naszych dążeń do niepodległości”. – Jako młody człowiek poszedł walczyć o Polskę (…). W 1939 r. znowu stanął w godzinie próby. W jego życiorysie widać nasze dramatyczne losy w XX wieku – zaznaczył dr Szarek.

    W uroczystości, w czasie której odczytano list od marszałka Sejmu RP Marka Kuchcińskiego, wzięła udział córka rotmistrza Pileckiego Zofia Pilecka-Optułowicz.

    W specjalnym wydawnictwie, przygotowanym przez Pocztę Polską i IPN, obok znaczków z ryngrafami oraz fotografiami rotmistrza Witolda Pileckiego i Danuty Siedzikówny „Inki”, umieszczono także okolicznościowe koperty z ich wizerunkami.

    – Poczta Polska pamięta o bohaterach. Te ryngrafy świadczą o umiłowaniu Ojczyzny i wiary – podsumował wiceprezes Poczty Polskiej Wiesław Włodek.

    kom/ nmk/

    za: centrumprasowe.pap.pl

    foto: Poczta Polska/materiały prasowe
    http://dzienniknarodowy.pl/ipn-witold-pilecki-danuta-siedzikowna-bohaterami-nowej-serii-znaczkow-ryngrafy-zolnierzy-wykletych/
  • Wypędzenie Niemców
    "Styczniowa ofensywa Armii Czerwonej w kierunku Berlina doprowadziła do wypędzenia Niemców"

    Armia Czerwona nie miała czasu na wypędzanie milionów Niemców. Kto inny musiał to robić.
  • @SZS 13:26:55
    "Co najbardziej makabryczne – do tej liczby trzeba dodać zupełnie bezbronne i w nic niezaangażowane ofiary cywilne (5150 osób), na przykład chłopów, którzy ośmielili się przyjąć ziemię z reformy rolnej, a nawet nauczycieli jadących na głęboką prowincję walczyć z analfabetyzmem. "

    I prawosławnych Rusinów na Podlasiu:

    https://strajk.eu/bol-prawoslawnych-rechot-kiboli/
  • @Pedant 14:01:39
    Strajk.eu - to portal postkomunistycznej Lewicy.
    Oni mają swoją historię - soviecką.
  • Stalinowska propaganda Czarzastego! Oto co lider SLD powiedział o Żołnierzach Wyklętych!
    https://assets.polskaniepodlegla.pl/media/k2/items/cache/5f8388ad3b94cb594483eddf15f04769_L.jpg

    W programie „Kwadransie Politycznym” TVP lider SLD Włodzimierz Czarzasty, nie omieszkał w obrzydliwy sposób zaatakować Żołnierzy Wyklętych.

    Polityk, który nie widzi problemów w honorowaniu Jaruzelskiego czy Kiszczaka, o polskich bohaterach mówi:

    – Uważamy, że wśród Żołnierzy Wyklętych było mnóstwo świń, morderców, złodziei i gwałcicieli. Nie pokłonię się przed Brygadą Świętokrzyską, która współpracowała z Gestapo i mi to nie odpowiada i jestem zażenowany, gdy premier naszego kraju składa kwiaty na grobach tych ludzi – stwierdził w programie „Kwadrans Polityczny”.

    Na szczęście w tym samym programie był historyk prof. Jan Żaryn, który wyprostował obelgi Czarzastego.

    Czytajcie: Prof. Żaryn o atakach na Żołnierzy Wyklętych: „Pomówienia wyciągnięte z czasów komunistycznych i propagandy okresu stalinowskiego”

    https://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/15038-stalinowska-propaganda-czarzastego-oto-co-lider-sld-powiedzial-o-zolnierzach-wykletych

    https://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/15036-prof-zaryn-o-atakach-na-zolnierzy-wykletych-pomowienia-wyciagniete-z-czasow-komunistycznych-i-propagandy-okresu-stalinowskiego
  • Odpowiedź jest prosta.
    Dlaczego "Żołnierze Wyklęci" są dzisiaj atakowani przez zwolenników KODu, PO, Nowoczesnej, ObywateliRP czy potomkow UB-ekow

    Odpowiedź jest prosta;
    Wyklęci zabijali ich pradziadków, dziadków, ojców. Zdrajców, szmalcowników sowieckich, którzy kolaborowali z ZSRR.
  • @Talbot 15:51:51
    Bohaterzy antykomunistycznego podziemia, których honor zbrukano, reżim. propaganda, a nazwiska miały zostać wykreślone z kart dziejów Ojczyzny.
    Ich przewinieniem było umiłowanie wolności, wierność patriotycznej tradycji i chrześcijańskim zasadom.

    Cześć i chwała Bohaterom!

    https://pbs.twimg.com/media/DXL5NreXcAA-nCW.jpg
  • Niezłomni i sędzia śmierci.
    https://cdnphoto.dobroni.pl/foto_news/cropped/17402.jpg

    Konspiracyjna walka o niepodległość Polski rozpoczęła się już we IX 1939 roku,zanim jeszcze skapitulowały ostatnie oddziały regularnego Wojska Polskiego.W ciągu pięciu lat okupacji Polacy zbudowali największą w skali światowej armię i administrację podziemnego państwa.W dniu 4 I 1944 roku pierwsze oddziały Armii Czerwonej,przekroczyły granicę przedwojennej Polski.Próby współpracy z nowym sojusznikiem zakończyły się katastrofą.O prawdziwych intencjach Rosjan jako pierwsi przekonali się żołnierze polskiego podziemia na Kresach Wschodnich.W VII 1944 roku Armia Czerwona przekroczyła tzw.linię Curzona,która miała stanowić podstawę do wyznaczenia nowej wschodniej granicy Polski.W krótkim czasie okazało się,że także na zachód od tej linii Armia Czerwona i NKWD zamierza zaprowadzić własne porządki.Z inicjatywy towarzysza Stalina powołano PKWN,który miał ułatwić komunistom przejęcie władzy w Polsce.Do prowadzonej przez NKWD i SMIERSZ walki z podziemiem niepodległościowym powoli włączał się polski komunistyczny aparat bezpieczeństwa UB.
    Dla wielu Polaków wydarzenia te oznaczały jedno-kolejną okupację,której należało się przeciwstawić.To tych właśnie żołnierzy konspiracji niepodległościowej,którzy po wkroczeniu Armii Czerwonej nie złożyli broni i zdecydowali się na kontynuowanie walki o wolną Polskę nazwano Żołnierzami Wyklętymi lub Niezłomnymi.
    W Okręgu Białostockim akcję ,,Burza,, przeprowadzono w VII 1944 roku w ograniczonym zakresie,co uchroniło jego struktury przed dekonspiracją wobec wkraczającej Armii Czerwonej.Nie udało się wprawdzie uniknąć represji ze strony NKWD i SMIERSZu.Zatrzymani zostali między innymi:inspektor białostockiego AK mjr Władysław Kaufman-,,Bogusław,,oraz okręgowy delegat rządu Józef Przybyszewski-,,Grajewski,,.Ujawnili się oni by prowadzić rozmowy z przedstawicielami Związku Sowieckiego.Po aresztowaniach większość żołnierzy i struktury podziemnego państwa przetrwały.Ciekawym epizodem był fakt próby przejęcia władzy przez Ryszarda Gołębiowskiego-konspiracyjnego prezydenta Białegostoku.W dniu 2 VIII 1944 roku.,rozpoczął oficjalne urzędowanie w budynku przy ul.Warszawskiej 35.Jednak jest małe ale....dokumentów mianowania na to stanowisko nie odnaleziono...Jako prezydent figuruje w:wspomnienia E.Orłowskiej 1973.,wspomnieniach i relacjach członków AK,a także w oficjalnych publikacjach:H.Majeckiego,D.Boćkowskiego,J.Kułaka i A.Dobrońskiego.Dnia 7 VIII 1944 roku,NKWD aresztowało m.in.Gołębiewskiego,którego 9 VIII 1944 roku,przewieziono do obozu w Diagilewie k.Riazania.Następnie władzę w mieście przejmowali członkowie PKWN,którzy w dniu 31 VIII 1944 roku utworzyli MRN,z przewodniczącym W.Wenclikiem-pełniącym obowiązki prezydenta Białegostoku.
    W dniu 19 I 1945 roku rozwiązano Armię Krajową.Jednak jej rozwiązanie nie spowodowało zaprzestania represji wobec jej członków przez aparaty bezpieczeństwa i Armię Czerwoną.Nie wszyscy dowódcy AK podporządkowali się rozkazom rozwiązania struktur podziemnej armii. Komendant Okręgu Białystok AK-płk.Władysław Liniarski ,,Mścisław,,-w II 1945 roku przekształcił podległe sobie struktury w niezależną organizację-Armię Krajową Obywatelską.Wykorzystując odejście Armii Czerowonej na zachód oraz wzmocnienie własnych sił 5-tą Brygadą Wileńską AK-mjr.Zygmunta Szendzielarza,,Łupaszki,,-podziemne wojsko przeszło do działań ofensywnych.Liczne ataki oddziałów partyzanckich na posterunki milicji i urzędy gminne w praktyce pozbawiły komunistów kontroli nad tymi obszarami,poza miastami powiatowymi i samym Białymstokiem.
    Działalność zbrojną zaktywizowały także organizacje zbrojne narodowe:NOW i NSZ-od IV 1945 roku Narodowe Zjednoczenie Wojskowe.Sytuacja w Polsce zmieniła się po zakończeniu działań wojennych w Europie w V 1945 roku.Pod osłoną Armii Czerwonej i NKWD rozpoczęto rozbudowę rodzimego komunistycznego aparatu represji,który do końca 1945 roku zepchnął podziemie niepodległościowe do defensywy.-(m.in. w dniu 17 V 1945 roku NKWD i oddziały Armii Czerwonej w miejscowości Bodaki gmina Brańsk rozbiły 50 -cio osobowy oddział partyzancki mjr.Antoniego Zaleskiego,poległych 23-ch żołnierzy pochowano na cmentarzu parafialnym w Klichach).
    W obliczu narastającego terroru kierownictwo walki podziemnej poszukiwało nowych koncepcji i form działalności i walki.W ten sposób doszło do powstania Zrzeszenia ,,Wolność i Niezawisłość,,-utworzonego na bazie istniejącej od V 1945 roku Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj.W struktury WiN weszła wkrótce także działająca na Białostocczyźnie AKO.WiN i inne mniejsze organizacje niepodległościowe,kontynując słabnącą walkę z władzami komunistycznymi i obecnością sowiecką w kraju do wiosny 1947 roku.Sfałszowane wybory do Sejmu ustawodawczego,upadek wiary w powodzenie walki i amnestia uchwalona przez Sejm w dniu 22 II 1947 roku były końcem oporu zbrojnego i politycznego na szeroka skalę podziemia zbrojnego.
    Komunistyczny aparat bezpieczeństwa z pomocą batalionów KBW i regularnego Wojska Polskiego bezpardonowo rozprawiał się z bandami reakcyjnymi.Władze komunistyczne,masowo wypełniały więzienia członkami band reakcyjnych i ich pomagierami.Sędziowie komunistycznego wojskowego aparatu sądowego reżyserowali tragiczne procesy sądowe,zachowując pozory i skazując większą część zatrzymanych bandytów,wywrotowców i zdrajców narodu polskiego na karę śmierci.
    W dniu 1 III 1951 roku w więzieniu mokotowskim w Warszawie wykonano wyrok kary śmierci na 7-miu członkach ostatniego IV Zarządu Głównego WiN:Łukaszu Cieplińskim,Mieczysławie Kawalcu,Józefie Batorym,Adamie Lazarowiczu,Franciszku Błażeju,Karolu Chmielu i Józefie Rzepce.Od kilku lat datę tę czcimy jako Narodowy Dzień Pamięci ,,Żołnierzy Wyklętych,,.To tragiczne wydarzenie przypomina o śmierci w wyniku represji stalinowskich i komunistycznych około 50000 Polaków,wśród nich wielu Żołnierzy Niezłomnych.
    Podziemie poakowskie na Białostocczyźnie,które na początku 1945 roku liczyło 27 000 żołnierzy,po 1947 roku przestało faktycznie istnieć.W terenie pozostały nieliczne i słabe grupy partyzanckie.Wyróżniał się wśród nich oddział Kazimierza Kamieńskiego ,,Huzara,,-operującego na południowym Podlasiu i wschodnim Mazowszu aż do 1952 roku.Ostatnim Żołnierzem Niezłomnym w północno-wschodniej Polsce był ppor.Stanisław Marchewka ,,Ryba,,-zginął w walce 3 III 1957 roku.
    Sędzia sądu wojskowego Włodzimierz Ostapowicz komunistyczny teatr śmierci dopracował do precyzji.Zachowywał pozory sądowego procesu,a napięcie utrzymywał do mocnego finału,zwykle ogłoszenia kary śmierci.Na Białostocczyźnie w latach 1946-1947 z jego wyroku stracono 174 osoby.Kapitan Ostapowicz został skierowany do Białegostoku w dniu 3 II 1946 roku.Już po 5-ciu dniach w Białymstoku działał Wydział Spraw Doraźnych,a 39-letni wówczas sędzia wydal pierwszy wyrok śmierci.Do końca II 1946 roku skazał na śmierć 25 osób.Wszystkie rozprawy były jawne.Po trzech tygodniach urzędowania sędzia Ostapowicz pofatygował się do przewodniczącego Wojewódzkiej Rady Narodowej.Domagał się organizacji rozpraw pokazowych dla szerszych kół społeczeństwa białostockiego i krytykował brak systematycznej i intensywnej pracy masowo-uświadamiającej.W III 1946 roku prawie 500 osób zagonionych do sal Teatru Miejskiego-obecnie kino TON,słuchało jak sędzia Ostapowicz wygłasza dwa wyroki śmierci dla zdrajców i członków podziemia:Kazimierz Nowińskiego i Mieczysława Matejczyka.W III 1946 roku wymierzył w sumie 19-scie kar śmierci,w IV 1946 roku:7-em.W dniu 9 -go IV 1946 roku w Zabudowie publicznie powieszono skazanego bandytę Antoniego Rutkowskiego.Egzekucji przyglądał się tłum ludzi.Sędzia był z efektu zadowolony.Rozkręcając maszynę śmierci i procesy pokazowe zorganizował w dniu 21 V 1946 roku,po skazaniu na karę śmierci 4-rech członków NSZ w Państwowej Fabryce Włókienniczej w Białymstoku masówkę,gdzie padły słowa:masy pracujące Białegostoku z zadowoleniem przyjęły wyrok sadu.W V 1946 roku kapitan Ostapowicz wymierzył śmierć 20-stu osobom,w VI również 20-stu.Sędzia kapitan Ostapowicz opuścił Białystok w III 1947 roku z dorobkiem prawie 200 orzeczonych kar śmierci i wykonanych 174-ech.
    Ostapowicz pochodził ze Stanisławowa.Ojciec jego był kolejarzem,w 1930 roku skończył prawo na uniwersytecie lwowskim.Działał w Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy,dzięki czemu w 1939 roku znalazł się w zarządzie miasta Stanisławowa.Po rozpoczęciu wojny ojczyźnianej w 1941 roku ewakuował się przed Niemcami w głąb ZSRS.W Saratowie został żołnierzem,następnie pracował jako robotnik w Gorkim.Z biedy pod fałszywym nazwiskiem Kotwicki wyjechał do Taszkientu,potem Uzbekistanu,gdzie pracował w kołchozie.W V 1943 roku zgłosił się do Wojska Polskiego,gdzie skierowano go do pracy w sądzie polowym.Był tam sędzią do 1946 roku.Po krwawym okresie białostockim w 1947 roku przeniesiono go do Wrocławia,gdzie został szefem Wojskowego Sądu Rejonowego.Mniej teraz sądził,a więcej zajmował się praca administracyjną.W 1951 roku Ostapowicz sam stał się podejrzanym elementem.Krzywo patrzono na jego zarozumialstwo,ukraiński nacjonalizm i zbyt daleko posunięte lewactwo.W 1955 roku Ostapowicz w randze ppłk.? przeszedł do rezerwy i rozpoczął praktykę adwokacką.Środowisko adwokackie znało jego przeszłość,co powodowało głęboki dystans wobec niego.Prawnicy nie mieli o nim dobrego zdania i z trudem ukrywali niechęć do jego ponurej postaci.Zmarł w 1979 roku,pochowany na cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu w eksponowanym miejscu za bramą wjazdową,przy głównej alei.Na grobie często są świeże kwiaty i palą się znicze.
    Zamieszczam kilka fotografii z obchodów dnia Żołnierzy Wyklętych w Białymstoku-1 III 2015 roku.W obchodach wzięły udział władze samorządowe,służby mundurowe,zaproszeni goście,weterani,poczty sztandarowe,harcerze i mieszkańcy Białegostoku.Fotki są z I-szej części obchodów pod kinem TON.



    Źródła:
    1.Folder-publikacja okolicznościowa Oddziału IPN Białystok-Niezłomni,2015.
    2.Artykuł Krzysztofa Szwagrzyka:,,Sędzia Śmierć,,:[w]:Biuletyn IPN,XII 2005.
    3.Piotr Łapiński:,,Lista osób skazanych na karę śmierci przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Białymstoku,,:[w]:Studia i materiały do dziejów najnowszych ziem północno-wschodniej Polski 1939-1989.
    4.M.Kietliński:Białostockie władze administracyjne w latach 1913-2013;Archiwum Państwowe w Białymstoku,Białystok 2013.




    Autor tekstu: Artur Żyłkowski

    https://dobroni.pl/n/niezlomni-i-sedzia-s/17402
  • @SZS 13:26:55
    O czym ty żydowski parchu piszesz, jaka bratobójcza walka ty idioto?!
    Dokształać i nie pisz swoich podlych wypocin na Polskich stronach internetowych! Dosyć szkalowania Polaków!
    Tam u ciebie w i-sra-hel-em pisz sobie co chcesz,podła świnio, ale od Polski ci wara!!!
    Przypominam tobie tylko, że ówczesna "władza sowiecka" składała się, prawie tylko i wyłącznie z żydów! NKWD to 99% żydów, i tacy właśnie i im podobni byli wysyłani na walkę z Polskim "podziemiem" psubratu jeden!
  • O jaka Polske walczyli ?
    Nie jest istotne gdzie , ale o JAKĄ Polskę walczyli tzw. żołnierze wykleci ?
    O taką przedwojenną, jaką znali ?
    A może o taką jak dzisiejsza, sterowaną z Tel-Avivu ?
    >> patrz Michalkiewicz: „PiS oddaje Polskę Żydom” >> http://macgregor.neon24.pl/post/142677,michalkiewicz-pis-oddaje-polske-zydom.
  • @SZS 13:26:55
    Podła manipulacja - już choćby dlatego, że bierze pod uwagę działalność ZWZ i AK, gdy było jeszcze dużo innych organizacji.

    Waszym celem było i jest zwiększenie ilości ofiar polskich. W imię żydowskich interesów.
  • @Uchoigielne 09:54:02
    //Przypominam tobie tylko, że ówczesna "władza sowiecka" składała się, prawie tylko i wyłącznie z żydów! //

    Ja zaś przypominam ci patrioto-idioto, że obywatelstwo nie wynika z przynależności etnicznej jak też nie jest efektem wyznawanych poglądów politycznych ma natomiast związek z miejscem urodzenia ,rodzinnego usytuowania i takich tam pierdów.
    Proszę zatem wskazać "niepolaków" w rządzie Bieruta lub zamilknąć na wieki.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:15:45
    Podła manipulacja?
    Proszę o wykazanie, w którym miejscu ją popełniłem?

    "Waszym celem..." ??? Ja jestem w pierwszej osobie, chyba, że pisze Pan o Bogu w Trójcy jedynym.....

    Co do bredzenia Uchoigielnego nie będe się wypowiadał. Na pewno jest człowiekiem ziejącym miłością bliźniego..... I oczywiście Prawdziwym Polakiem (sic!).
  • lkowników i wyżej zabili podziemni bandyci ?
    Jakiej narodowości były ofiary przeklętych bandytów ?
    To byli Polacy i w połowie wręcz cywile. (chłopi przyjmujący ziemię po reformie rolnej , nauczyciele walczący z analfabetyzmem na zacofanej wsi...
    a pośród mundurowych to znakomita większość to rdzenni Polacy.
    Żydzi pojawiali się od pułkownika w górę.
    Ilu pu
  • @Oscar 12:38:12
    Ilu pułkowników w górę zabili podziemni bandyci ?

    Współpracujących z bandytami było podobno 180 tys a leśnych band 30 tys.
    Wojsko Polskie i inne formacje mundurowe składały się z Polaków narodowości POLSKIEJ.
    Reszta narodu 99% nie współpracowała z bandytami przeklętymi.

    Jak potrafisz liczyć to musisz wiedzieć że piszesz skrajne głupoty.
    Polacy poparli reformy PRLu każdy zdrowy na umyśle by poparł
    likwidację analfabetyzmu, bezrobocia, reformę rolną, dostęp do powszechnej edukacji, do opieki medycznej...industrializację gospodarki, elektryfikację wsi...
    likwidację obszarników i innych oligarchów (wyzwolenie chłopów z niewoli obszarników), prawa socjalne dla pracowników w tym darmowe wczasy, przedszkola dla dzieci...

    Z tym wszystkim walczyli zaciekle przeklęci bandyci .. w czyim interesie ?
    No w interesie przedwojennych oligarchów rodowych kościelnych i żydowskich. To jest oczywiste dla każdego myślącego człowieka.

    Nie znaczy to że każdy przeklęty bandyta był tego świadom. Doły szeregowcy to ciemne chłopstwo pożyteczni idioci tamtych czasów ogłupiani od lat przez tzw ambonę.
    Ale dowódcy już dobrze wiedzieli komu służą i o jaką Polskę walczą (walczyli o Polskę oligarchiczną)
  • Logika Kalego...
    Przede wszystkim proszę o wskazania Państwa suwerennego ( a taka była Polska Rzeczpospolita Ludowa w oczach CAŁEGO ŚWIATA !!!) które pozwala na działania zbrojnej opozycji na swoim terytorium. Które pozwala na mordowanie przedstawicieli władzy na swoich terenach. Jest takie państwo ? A może było ? Bo ja sobie nie przypominam. Nawet niedościgły wzór wolności i demokracji , jak USA, kiedy zbuntowały się południowe stany, zdławiły rebelię w niezwykle krwawej wojnie. I nie było zmiłuj....
    Tak więc bandyta zawsze będzie bandytą, mając nawet najbardziej wzniosłe ideały....
  • ciekawe
    Rozumiem że podział województw jest zgodny z linią prawdy w tym artykule. Wyklęci posiadali wiedzę na temat reformy administracyjnej Polski i występowali licznie lub mniej licznie zgodnie z przyszłym podziałem województw.
  • dziwne
    Pilecki i Siedzikówna w jednej serii znaczków? To tak jaby kibel ustawić na środku jadalni.
  • A może
    Zwyczajnie odzwyczaili się od życia w cywilu, konieczności zarabiania i z czasem z bohaterów stawali się bandytami

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY