Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
751 postów 6178 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Masoneria w ZSRR

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy bolszewicy byli „wolnomularzami”?

 

Radziecki reżim totalitarny sprzeciwiał się religii i różnym naukom okultystycznym. Można przypuszczać, że dla masonerii w Rosji Radzieckiej po prostu nie było miejsca. Długi czas, przez pierwsze 10-15 lat kształtowania się nowego reżimu studia nad masonerią w ZSRR były białą plamą. Loże były zakazane i rzekomo w ogóle nie istniały.

 

 

Dostęp do różnych informacji archiwalnych pozwolił rzucić światło na niektóre fakty, często bardzo ciekawe. Na przykład w latach dwudziestych istniało co najmniej 11 lóż masońskich, a działalność niektórych z nich zasługuje na szczególną uwagę.

Leningradzcy „Martyniści”

Wcześniej loże „masońskie” były integralną częścią francuskiego stowarzyszenia o tej samej nazwie, ale w wyniku podziału w 1912 r. loża zaczęła działać jako samodzielna organizacja. Jej członkami byli studenci, artyści, prawnicy i przedstawiciele prasy. Studiowali „tajną wiedzę”, historię religii, magię, próbowali rozwijać umiejętności okultystyczne w praktyce.

Kierowali działaniem organizacji G. Mebes i B. Astromow (Kiriczenko), przy czym ten ostatni był jej sekretarzem generalnym. Ze względu na nieporozumienia, Astromow musiał opuścić lożę w 1921 roku, rok później stworzył „Rosyjską masonerię autonomiczną” – nową organizację niezwiązaną z „martynistami”.

Ten sam Astromow zniszczył lożę oferując rządowi „cenne informacje” w zamian na możliwość opuszczenia państwa. Nie dostał pozwolenia na wyjazd, natomiast czekiści na serio zainteresowali się działaniem tajnych stowarzyszeń co doprowadziło do ich masowego zamknięcia w 1926 roku. Wielu członków aresztowano. Warto zauważyć, że Astromow był jednym z pierwszych, których wysłano do kolonii karnej.

„Templariusze”

Pierwszą organizację na terytorium Rosji, związaną z europejskim „Zakonem Templariuszy”, otworzyli A. Karelin wraz z A. Belym w 1920 roku. W jej skład weszło kilka lóż, wśród nich „Świątynia Sztuki”, „Zakon Światła”, „Bractwo Miłosierdzia” i inne. Uczestnicy organizacji studiowali historię, filozofię i kosmologię.

Moskiewscy „templariusze” działali pod kierownictwem A. Solonowicza, który pracował jako nauczyciel w MWTU nim. Baumana. Znany był ze swoich nauk o „mistycznym anarchizmie” i krytyce ideałów bolszewickich. Taka działalność, która była przeciwna władzy radzieckiej, nie mogła pozostać nie zauważona ze strony rządu. W 1930 roku wielu członków lóż aresztowano i zesłano na 3 lata. Na przywódców organizacji czekała surowsza kara – 5 lat pracy w obozach.

Czy bolszewicy byli „wolnomularzami”?

Niektórzy badacze sugerują podobieństwo między bolszewikami i masonami, wskazując, że rzekomo nawet symbole sowieckie były bezpośrednio związane z tajnymi stowarzyszeniami. Wskazują, że wielu przywódców „rad” było członkami lóż masońskich. Wśród nich byli: Bucharin, Trocki, Swierdłow, a nawet sam Lenin.

Współcześni badacze uważają, że Lew nie tylko studiował podstawy masonerii, ale sam stał się adeptem jednego z kierunków tej nauki. Trocki w kręgach inicjowanych był nazywany Czerwonym Bonaparte.

Uważa się, że jeden z wpływowych masonów świata, milioner Charles Crane, wysłał misję wojskową z pomocą rewolucji Trockiemu w 1917 roku.

Prawdopodobnie jednym z członków „Zjednoczonego Bractwa Pracy” był czekista G. Bokij, który później został wyznaczony na szefa 9 UGUG NKWD a rząd uznał go za autoryzowanego specjalistę w dziedzinie masonerii. W 1937 roku miał „szczęście” dostać się do aresztu za, choć bardzo to dziwne, organizowanie zakonu masonów.

Dlaczego bolszewicy, sami będąc członkami tajnych stowarzyszeń, niszczyli loże masońskie? Wszystkie prześladowania rozpoczęły się wraz z dojściem do władzy Stalina, który nigdy nie był masonem. Niektóre fakty świadczą nawet o sztucznym tworzeniu stowarzyszeń przez władze sowieckie w celu ujawnienia wszystkich pozostałych. Najprawdopodobniej w „wolnomularzach” widziano jakichś „obcych agentów” z poglądami wrogimi wobec nowego systemu państwowego, ponieważ wszyscy oni byli pomysłodawcami zachodnich stowarzyszeń.

źródło

 

https://treborok.wordpress.com/masoneria-w-zsrr/?preview=true

KOMENTARZE

  • @Krystyna Trzcińska 16:14:26
    " Stalin był Gruzinem katolikiem"

    Zawsze twierdziłem, że Stalin to Spoko facet.
    Taką opinię na Neonie podziela wielu blogerów...
  • @Talbot 16:36:17
    //Taką opinię na Neonie podziela wielu blogerów.//

    Pokaż mi ich Talbot a załatwię im dłuuuuugie wakacje. Dożywotnie.

    //Zawsze twierdziłem, że Stalin to Spoko facet.//

    Mam nadzieję, że żartujesz...
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 18:20:32
    wystarczy poczytac komentarze gdy ja pisze cos o Stalinizmie i zbrodniach stalinowskich.
    Sporo znerwicowanych 8-))))
    Sporo
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 18:20:32
    Nikt, nigdy, (z przywódców obcych państw, w całej 1000 letniej naszej historii) nie zrobił tyle dobrego dla Polski co Stalin.
    Że wymienię:
    700 km linii brzegowej na Bałtyku, Ziemie tzw. Odzyskane, etniczna jednolitość (brak Niemców, Litwinów, Ukraińców - czyli największych naszych wrogów), odbudowa zniszczonego kraju, likwidacja bezrobocia, analfabetyzmu, głodu, chorób, stabilny sojusz wojskowy, itd, itd...
    Zawsze twierdziłem, że Stalin to spoko facet.
    Jakieś alternatywy personalne ???
  • @Husky 19:06:32
    "gdy ja pisze cos o Stalinizmie i zbrodniach stalinowskich."
    A co ty o tym wiesz ?
    Żyłeś w tych czasach ? Bo ja na moje szczęście tak...
    Pamiętaj. Nigdy nie pozwól swoim uszom uwierzyć w to, czego nie widziały twoje oczy....
  • @SZS 19:21:10
    150 lat zycze
  • @SZS 19:21:10
    //Pamiętaj. Nigdy nie pozwól swoim uszom uwierzyć w to, czego nie widziały twoje oczy.....//

    Jest takie arabskie powiedzenie że:"odległość między prawdą a kłamstwem wynosi pięć palców"
    (jeśli przyłożyć na policzku dłoń to mały palec znajdzie się tuż przy kąciku oka zaś kciuk dotknie ucha )
  • @ikulalibal 19:39:31
    Dokładnie.
    Jako rzekł nieodżałowany ks. Tischner : świento prowda....
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 18:20:32
    Długo było szukać 8-))))

    Nawet wiedziałem kto się odezwie
    8-))))
    Pzdr.
  • @SZS 19:21:10
    https://www.youtube.com/watch?v=0MHBWlc45DI
  • @fretka 21:08:37
    Widziałem ten film w młodości. Podobną scenę pokazał J.Ozierow w swoim "Wyzwoleniu". Tylko tam zakończenie było tragiczne...
    A dla lubiących czytać, polecam minipowieść Szołochowa.
  • @SZS 22:39:35
    Scena z dzieciakiem roztopi najbardziej lodowate serce. Ja takich filmów oglądać nie mogę.
    https://www.youtube.com/watch?v=E9GoSpm6Z6s

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY