Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
860 postów 7056 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Kwaśniewski kłamał, że był magistrem już w latach 80.!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Magister czy nie magister ale żyd, i to się liczy.

 

Aleksander Kwaśniewski bezprawnie używał tytułu magistra nie tylko w latach 90. podczas kampanii wyborczej, ale również w dokumentach urzędowych w latach 80. – ustaliła „Warszawska Gazeta”.

W maju 2007 r. prokuratura w Lublinie nie zdecydowała się postawić byłemu prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu zarzutów za podanie fałszywych informacji o jego wykształceniu w trakcie składanych w 1992 r. zeznań. Uzasadnieniem miała być znikoma szkodliwość społeczna czynu. W 1995 r. z kolei Sąd Najwyższy oddalił protesty wyborcze i uznał ważność wyborów. Protestujący wskazywali, że Kwaśniewski podał nieprawdziwe informacje na temat swojego wykształcenia w oświadczeniu dla Państwowej Komisji Wyborczej. Jednak według Sądu Najwyższego fakt ten nie mógł mieć wpływu na preferencje wyborcze (Kwaśniewski otrzymał ponad 650 tys. głosów więcej niż Lech Wałęsa). Natomiast w 1996 r. warszawska prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie podawania nieprawdziwego wykształcenia, tłumacząc to brakiem cech przestępstwa.

Z udostępnionych przez Instytut Pamięci Narodowej dokumentów wynika, że Kwaśniewski tytułował się magistrem i podawał informacje o swoim wyższym wykształceniu wielokrotnie w oficjalnych dokumentach, także w latach 80. Takie informacje podał we wnioskach paszportowych z roku 1984, 1985, ale również w roku 1990.

Magister-gate

Aleksander Kwaśniewski w latach 1973–1977 studiował na wydziale ekonomicznym Uniwersytetu Gdańskiego. Jednak nie zdał wszystkich egzaminów, nie złożył pracy magisterskiej i został skreślony z listy studentów. Sprawa jego „wyższego wykształcenia” pierwszy raz stała się obiektem zainteresowania mediów w 1995 r. Wówczas w trakcie kampanii wyborczej zwrócono uwagę na fakt, że w ankiecie sejmowej posła pierwszej i drugiej kadencji podał informację, że posiada wyższe wykształcenie. Informacja o wyższym wykształceniu została też podana w oficjalnym obwieszczeniu PKW, a sam Kwaśniewski utrzymywał w wywiadach, że takie jest jego faktyczne wykształcenie.

Aleksander Kwaśniewski został skreślony z listy studentów 5 października 1978 r. z powodu niezaliczenia piątego roku handlu zagranicznego na wydziale ekonomiki transportu – poinformował cytowany przez „Gazetę Wyborczą” prorektor Uniwersytetu Gdańskiego prof. Brunon Synak 16 listopada 1995 r. (trzy dni przed dniem wyborów). Informację potwierdził też rektor Zbigniew Grzonka. Nie zniechęciło to Kwaśniewskiego, który już po zwycięskich wyborach, w wywiadach z prasą (w tym zagraniczną) utrzymywał tezę o swoim wyższym wykształceniu, a wypowiedź rektora określił mianem „manewru politycznego”. W grudniu w rozmowie z tygodnikiem „Polityka” stwierdził natomiast, że nie zrobił magisterium, ale utrzymywał, że był przekonany, że ma wykształcenie wyższe ponieważ – jak twierdził – „zdał wszystkie egzaminy”.

Problemy z Lublina

Mimo decyzji podjętej przez warszawską prokuraturę, 10 lat później, w sierpniu 2006 r. RMF poinformowało, że sprawą wykształcenia Aleksandra Kwaśniewskiego zajmie się Prokuratora Okręgowa w Lublinie.

W czerwcu 2006 r. doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Kwaśniewskiego złożyła osoba prywatna do Prokuratury Generalnej, ta zaś skierowała je do Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie, której szef – prok. Robert Bednarczyk oświadczył, że postępowanie prowadzić będzie wydział śledczy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Pan prezydent został skreślony z listy studentów Uniwersytetu Gdańskiego, nie zaliczył V roku. Z tych materiałów, które posiadamy w tej chwili, wynika, że absolutorium nie uzyskał. Nie był to więc problem związany tylko z kwestią złożenia i obrony pracy magisterskiej – mówił wówczas radiu RMF prokurator Robert Bednarczyk.

Za poświadczenie nieprawdy Kwaśniewski mógł usłyszeć zarzuty i grozić mu mogło (na podstawie art. 271 Kodeksu karnego) od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Co ciekawe, Marek Woźniak, zastępca szefa Prokuratury Okręgowej w Lublinie, poinformował, że w 1992 r., gdy Kwaśniewski był posłem, zeznając w sprawie tzw. pożyczki moskiewskiej i będąc uprzedzonym o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, podał, że ma wyższe wykształcenie.

Jednak już w maju 2007 r. prokuratura w Lublinie podjęła decyzję, że Kwaśniewski nie usłyszy zarzutów za podanie w 1992 r. nieprawdziwych informacji o swoim wykształceniu. Prokuratorzy tłumaczyli to niską szkodliwością społeczną czynu.

Oluś zawsze był małym krętaczem

Jak wynika z dokumentów IPN Kwaśniewski informacje o swoim wyższym wykształceniu i tytule magistra podawał wielokrotnie. We wniosku paszportowym z 1984 r., gdy ubiegał się o zgodę na wyjazd do Holandii, w rubryce „wykształcenie” wpisał: „wyższe, 1979 Uniwersytet Gdański, magister”.

We wniosku z 1985 r. (ubiegał się o zgodę na wyjazd do Algierii) w rubryce „wykształcenie” wpisał natomiast: „ekonomista, Uniwersytet Gdański 1979”. W kolejnym wniosku (brak wskazanego kierunku) z 17 kwietnia 1990 r. w rubryce „wykształcenie” czytamy: „wyższe, mgr ekonomii”.

Oluś zawsze był krętaczem, i to małym krętaczem. Za co się brał, zawsze spier… – ocenił Kwaśniewskiego były premier Józef Oleksy w nagranej rozmowie z Aleksandrem Gudzowatym. Trudno odmówić trafności diagnozy byłemu premierowi, który znał swojego partyjnego towarzysza jak nikt inny.

Tekst ukazał się na łamach tygodnika Warszawska Gazeta! Kupujcie nowe numery oraz inne tygodniki z naszego wydawnictwa! Wspomagacie w tej sposób niezależne, polskie media!

E-wydania: https://wogoole.pl/

-----

http://warszawskagazeta.pl/kraj/item/4095-tylko-u-nas-kwasniewski-klamal-ze-byl-magistrem-juz-w-latach-80

KOMENTARZE

  • no i co z tego?
    kwachu intelektualnie bije na głowę wszystkich swoich następców i jednego poprzednika.
  • @czerwony baron 16:29:48
    kwachu intelektualnie bije na głowę wszystkich swoich następców

    https://www.youtube.com/watch?v=FOa_loRLUF8
  • Przepraszam cię, a który z nich nie kłamał?
    Kwaśniewski kłamał, jego żona też, to wiemy od czasów gdy rektor Uniwersytetu, bodajże w Gdańsku, bo na pamięci polegam, ogłosił iż Kwaśniewski nie zdał egzaminu magisterskiego. Wałęsa kłamał, gdy mówił, że nie współpracował z SB, choć nie ma dokumentów, że współpracował, gdy stał się przywódcą Solidarności. Kaczyński kłamał, gdy pokazywał swoją teczkę, tę ze "sfałszowaną" lojalką. Ja będąc w wojsku "bażant", powołany tuż po stanie wojennym swój zeszyt notatek musiałem zszywać na grzbiecie i numerować kartki, to teczka Kaczyńskiego składała się z luźnych dokumentów. Więc czy któryś z tych postokrągłostołowych "przywódców" nie kłamał?
    Kwaśniewski był intelektualnie przygotowany do rządzenia,choć to była szkoła PZPR, czego nie można powiedzieć o pozostałych, a szczególnie dzisiejszym "długopisie prezesa". Jak sam powiedział notariusz czyta to co podpisuje. On na pewno tego nie robi, bo nie wierzę, by najstarsza Alma Mater wypuściła aż takiego głąba.
  • Info dla ......
    Info dla ......

    Lista prezydentów III RP

    1.TW Wolski
    2.TW Bolek
    3.TW Alek
    4.Śp. Lech Kaczyński
    5.TW Litwin
    6. Andrzej Duda
  • @Husky 20:10:33
    Powtarzasz się. Litości, Uzupełnij pozycje i wiedzę.
    Brat prawdopodobnie TW Balbina? Ten co obiecał dezerterom z armii Andersa, że bez względu na to kto będzie w Polsce rządził interesy urodzonych w Polsce twórców Izraela będą zabezpieczone dla dobrego rozpoczęcia kampanii zaryzykował życie prawie 100 Polaków i przegrał. Człowiek z nadania wyjazdowych obrad Knesetu, człowiek, którego trudno nazwać notariuszem prezesa, bo notariusz czyta to co podpisuje a ten jest bezmyślnym wykonawcą woli prezesa. Na tej liście próżno szukać Polaków, ludzi myślących o interesie Polski.
  • @Zawisza Niebieski 21:45:51
    //Brat prawdopodobnie TW Balbina?//
    Coś więcej.jakieś materiały źródłowe.
    Tylko konkretne
    Pozdrawiam

    ps,
    i nie piszmy że zostały zniszczone lub schowane bo to stara śpiewka
  • @Husky 21:50:32
    Są śledztwa poszlakowe, gdzie nie ma twardych dowodów, gdzie osoba będąca przedmiotem śledztwa miała możliwości manipulowania dowodami.
    Fakty są takie, teczka Jarosława K. nie spełniała standardów archiwizacji dokumentów przez S.B. Sam Jarosław K. miał kontrolę nad tymi dokumentami. Bezspornym byłoby, gdyby teczka spełniała standardy.
    Jarosław K. mimo, że przeciwstawił się oficerowi prowadzącemu nie jest niepokojony w czasie Stanu Wojennego, mimo, że podobnież był działaczem solidarnościowym, to z niego po śmierci L.K chciano zrobić główną postać Solidarności "Jarku tu cię nie było" nie jest internowany. O Stanie Wojennym dowiaduje się w południe w czasie mszy. No cóż, poszlaki są mocne, choć opierając się na prawie Rzymskim, czyli nie schodźmy do poziomu PiS, Zbigniewa Z. (zanim doktorowi G cokolwiek udowodniono, Zbigniew Z. ogłosił, że ten pan nie będzie już nikogo zabijał)winy nie udowodniono. Możliwe, że któregoś dnia pojawi się bardziej wiarygodna kopia teczki. że nie wszystkie dokumenty zostały przejęte. A jeśli nie, to wierzymy, że Bóg odda sprawiedliwość każdemu z nas.
    Zaraz po przejęciu władzy przez Jarosława K. za plecami dwóch bezwolnie podporządkowanych mu osób, mamy trzy znamienne akcje. Próbę zamiecenia pod dywan wyników odczytu rejestratora rozmów z Tupolewa, człowieka będącego naukowcem akademii wojskowej, współpracownika prokuratury traktuje się jak przestępcę robiąc mu napad na mieszkanie, zabierając sprzęt.
    Podobnie mamy poszukiwanie dokumentów u byłych prominentów PZPR z czego ciekawe okazały się tylko dokumenty wroga Jarosława K, innych dokumentów nie znaleziono.
    Jarosław K. rządzi krajem przez podstawione osoby, nie mając ku temu żadnej legitymacji społecznej. Swoje wybory przegrywa, ostatnio w Warszawie z premier Ewą Kopacz. Ale po wyroku Trybunału Konstucyjnego ogłasza, że wyrok nie będzie opublikowany, choć publikacja wyroku TK jest obowiązkiem premier i nie ma ona żadnych uprawnień do decydowania czy opublikuje, czy też nie.
  • @Zawisza Niebieski 16:39:13
    Zarzucać każdemu można wszystko.
    To że Zawisza Niebieski to faktycznie T.W Rycerz. A natomiast Husky to T.W Kynolog.
    Obaj mieliśmy kontrolę nad dokumentami !!!

    Jeśli chodzi o fakt czy Kaczynski ma prawo rządzić krajem - raczej ma .
    A kto jest szefem rządzącej partii i kto rozdaje karty.
    Więcej pewnie dowiemy się po zmianie na scenie politycznej już za ok 7 lat.

    https://i.wpimg.pl/644x394/d.wpimg.pl/1371283979--1675412948/jk.jpg

    Kaczyński w opozycji: ani aktywista, ani publicysta - czyli kto?

    http://opinie.wp.pl/kaczynski-w-opozycji-ani-aktywista-ani-publicysta-czyli-kto-6027739472172161a

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY