Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
844 posty 6781 komentarzy

Talbot

Talbot - Całym sercem strzeżmy dziedzictwa Narodu

Szturm na Biały Dom

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rosja. Mija ćwierć wieku od puczu, który przypieczętował rozpad ZSRR

 

Czołgi T-80 w pobliżu Placu Czerwonego podczas puczu
fot.Almog/Wikipedia

19 sierpnia mija 25 lat od puczu Janajewa – próby przejęcia w ZSRR władzy przez “twardogłowych” działaczy partii komunistycznej. Wbrew ich intencjom pucz nie zahamował rozpadu ZSRR, lecz go przyspieszył. Rozpadu tego żałuje dziś ponad połowa – 56 proc. – Rosjan.

Puczyści próbowali przejąć władzę w momencie, gdy w ZSRR trwał już proces dezintegracji komunistycznego państwa. Litwa, Łotwa i Estonia proklamowały niepodległość w 1990 roku; w samej Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republice Radzieckiej (RFSRR) wybory prezydenckie w czerwcu 1991 roku wygrał Borys Jelcyn, zwolennik radykalnych reform. Prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow, twórca pieriestrojki, która zainicjowała przemiany w kraju, pod naciskiem Jelcyna i przywódców innych republik zgodził się na przekształcenie ZSRR w konfederację. Na 20 sierpnia 1991 roku zapowiedziano podpisanie nowego traktatu związkowego.

Jednak 19 sierpnia o godz. 6.30 agencja TASS przekazała komunikat informujący, że Gorbaczow, przebywający na urlopie na Krymie, ustąpił ze względu na zły stan zdrowia, a władzę przejął Państwowy Komitet ds. Stanu Wyjątkowego (ros. skrót GKCzP). Komitet, na którego czele stał wiceprezydent ZSRR Giennadij Janajew, tworzyli ultrakonserwatywni działacze Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego (KPZR), wspierani przez najwyższych dowódców wojskowych.

Wysłannicy puczystów internowali na Krymie Gorbaczowa, który odmówił spełnienia ich żądań: odstąpienia od planowanych reform, wprowadzenia stanu wyjątkowego i podania się do dymisji. Na ulice Moskwy wyjechały czołgi i transportery opancerzone. Armia wzięła pod ochronę obiekty rządowe i siedziby głównych mediów. GKCzP ogłosił, że przejmuje odpowiedzialność za państwo.

Tymczasem mieszkańcy Moskwy wyszli na ulice i tysiące ludzi zebrały się pod Białym Domem – siedzibą rządu i parlamentu RFSRR, a Jelcyn, który tam przybył, wezwał do sprzeciwu. Do Moskwy zaczęli ściągać proreformatorscy politycy, wojskowi, intelektualiści, zwykli obywatele. Wokół Białego Domu powstał “żywy kordon”. Na stronę Jelcyna przeszła część wojskowych, w tym charyzmatyczny generał Aleksandr Lebiedź.

Najbardziej dramatycznym momentem, po którym pucz się załamał, była próba szturmu Białego Domu w nocy z 20 na 21 sierpnia; na drodze transporterów opancerzonych stanęła grupa młodzieży, a kiedy żołnierze w panice otworzyli ogień, zginęły trzy osoby. GKCzP wydał rozkaz wycofania wojsk; do Moskwy wrócił Gorbaczow. Ogłosił rozwiązanie KPZR i KGB, ale nie był już w stanie powstrzymać żywiołowego rozpadu ZSRR. Niepodległość ogłosiły Ukraina i Białoruś; w grudniu 1991 roku ich przywódcy – Leonid Krawczuk i Stanisław Szuszkiewicz – podpisali wraz z Jelcynem porozumienie o rozwiązaniu ZSRR.

Jak wskazują badania socjologiczne niezależnego Centrum Lewady, wydarzenia związane z ostatnim rokiem istnienia ZSRR, w tym pucz Janajewa, nie zajmują istotnego miejsca w pamięci Rosjan – za najważniejsze wydarzenie 1991 roku uważa pucz 17 procent badanych. Ponad połowa za najważniejsze uznaje rozwiązanie Związku Radzieckiego.

Wiceszef Centrum Lewady Aleksiej Grażdankin tłumaczy, że rozpad ZSRR był dla ludzi traumą związaną z tym, że rozpadły się ich wyobrażenia o świecie i radykalnie zmienił się cały układ życia, do którego byli przyzwyczajeni. Rodziny zostały rozłączone przez granice nowo powstałych państw, doszło do wymuszonego wyjazdu Rosjan z dotychczasowych radzieckich republik Azji Centralnej – tłumaczy socjolog w rozmowie z PAP.

Przez ćwierć wieku, wraz ze stopniowym przyzwyczajaniem się do nowych realiów Rosjanie zapominali o tej traumie; pomocna była w tym poprawa warunków życia. A pogorszenie tych warunków, szczególnie widoczne w latach kryzysu początku lat 90., 1998 i 2008 roku, “reanimuje mity o +złotej epoce radzieckiej+ i wyobrażenia o tym, że +niczego nie trzeba było zmieniać+” – mówi Grażdankin.

W ostatnim czasie kryzysy polityczne, w tym “kijowski Majdan i inne wydarzenia towarzyszące zmianie władzy na Ukrainie, konflikt w Donbasie sprzyjają reanimacji wyobrażeń Rosjan o tym, że +coś takiego w czasach ZSRR byłoby niemożliwe” – wskazuje socjolog.

Dlatego odsetek Rosjan, którzy żałują rozpadu ZSRR, na przemian spada i się podnosi. Na początku lat 90. były to dwie trzecie, na przełomie kolejnej dekady, po kryzysie 1998 roku – już trzy czwarte. W kolejnych latach liczba takich osób spadała (55 proc. w 2007 roku), ale spadek został przerwany przez kryzys 2008 roku, gdy wskaźnik znów podniósł się do 60 procent. A najniższego poziomu – 49 procent – sięgnął w 2012 roku.

Grażdankin wskazuje, że z biegiem lat spada liczba Rosjan, którzy sądzą, że rozpadu ZSRR można było uniknąć. W 1998 roku było to 69 procent, obecnie jest to 51 procent. I choć 58 procent Rosjan mówi, że chciałoby odnowienia ZSRR, to – jak podkreśla socjolog – tylko 14 procent uważa, że jest to realne.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

 

//dziennikzwiazkowy.com/na-biezaco/rosja-mija-cwierc-wieku-od-puczu-ktory-przypieczetowal-rozpad-zsrr/

KOMENTARZE

  • Wszystko to duby smalone
    w dodatku w sposób tak obskurny że aż nieprzyzwoicie.
    Czy szanowny autor (a konkretnie;kopista) uważa że można tak bezczelnie kłamać? i to w sytuacji kiedy od dawna wiadomo jaka była prawda?
    Żirinowskij;historyczna prawda była po stronie GKCZP
    https://www.youtube.com/watch?v=rM3lLfWkWI0

    Władimir Sołowiow (jeden z najpopularniejszych dziennikarzy)
    W 1991r władza miała w nosie opinię narodu
    https://www.youtube.com/watch?v=caikkCffOgs

    Prawda o puczu 1991
    https://www.youtube.com/watch?v=oNZm6cbA72w

    PS
    czy możesz Talbot (pamiętając że sam poruszyłeś temat) powiedzieć na coś o lokatorach tej kwatery?
    http://img-fotki.yandex.ru/get/64827/14576209.2f8/0_125a4a_583dc961_orig.jpg
  • @ikulalibal 14:38:53
    Jeżeli chodzi o Rosję , tak samo Ukrainę - to tam ciężko jest znaleźć prawdę.
  • @ikulalibal 14:38:53
    "czy możesz Talbot (pamiętając że sam poruszyłeś temat) powiedzieć na coś o lokatorach tej kwatery?"

    Nawet nie potrafię przeczytać poprawnie, co jest napisane na nagrobku.
    Dziś jest rocznica puczu, po którym upadł ZSRR - artykuł opublikowałem jako historyczną ciekawostkę, jestem Polakiem i nie podniecam się rosyjską historią, bo i tak w większości jest sfałszowana.
  • @Talbot 14:51:57
    Jak to "ciężko" skoro ja znajduję "lekko". Prawda;łatwość dostępu do informacji zdeterminowana jest znajomością języka ale to ewentualne ograniczenia nie mogą być usprawiedliwieniem dla tego idiotycznego tekstu który zamieściłeś.
    "Szturm Białego Domu" ! a przeżegnaj ty się krzyżem świętym! jaki szturm?
    (szturm owszem będzie ale w 1993r)
    Gorbaczow nie był internowany.Zaświadczy ci o tym kilka tuzinów dziennikarzy którzy w owe godziny swobodnie łączyli się telefonicznie z "uwięzionym".
    Na pytanie o "lokatora kwatery" nie odpowiedziałeś znaczy się nawet nie chciało ci się zajrzeć do głupiej wikipedi a cóż dopiero dociekać prawdy.
    A teraz pytanie poprzedzone wstępem:
    za wikipedią " W sierpniu 1991 był jednym z liderów nieudanego puczu przeciwko Michaiłowi Gorbaczowowi. Jako jedyny z uczestników odmówił przyjęcia amnestii i zażądał procesu sądowego – w 1994 został uniewinniony " https://pl.wikipedia.org/wiki/Walentin_Warennikow
    a teraz odpowiedz;na jakiej podstawie osoba organizująca pucz czyli przestępstwo zagrożone najwyższą karą (a w 1991 była nią kara śmierci) ,może zostać uniewinniona ?
  • @ikulalibal 15:26:56
    Rosja awanturuje się, że Polacy dewastują radzieckie pomniki...

    "RELACJA

    "Wczoraj wróciłem z Rosji. Moim kierunkiem była północ tego olbrzymiego kraju. Postanowiłem jednak zjechać na południe, by zobaczyć i złożyć swój skromny szacunek tragedii katastrofy smoleńskiej. Jestem zwykłym człowiekiem, także i mój stosunek do tej tragedii jest zwykły, ludzki, bez wielkich uniesień całej tej medialnej szopki, która bardziej uwłacza tej tragedii, niż wyraża szacunek dla ludzkiej śmierci. To, co tam zastałem wręcz powaliło mnie z nóg.

    Teren katastrofy zarośnięty chaszczami, płot okalający mający zabezpieczać miejsce poprzerywany powyginany sprawia wrażenie fatalne. Kamień upamiętniający śmierć Polaków zafajdany farbą i zwykłym gównem, po całym terenie walają się śmieci, wygląda to ohydnie, bluźnierczo, wręcz okropnie.

    Porównując to z miesięcznicami pisowskimi, całym tym ubolewaniem, uświęceniem, odpustową fetą, przemówieniami i populistycznym zakłamanym zachowaniem, aż boli i to bardzo... Dlaczego żaden z rządzących dygnitarzy, przedstawicieli tego rządu nie wyda złotówki na posprzątanie papierów, umycie tablicy, skoszenie chwastów? Wystarczyłoby wręczyć kilkaset rubli panu pilnującego porządku na pobliskiej stacji benzynowej, cieciowi pilnującemu okolicznych salonów samochodowym, a ten teren lśniłby czystością...

    Niestety, nie pierwszy raz wstydziłem się za polski rząd, ale pierwszy raz ten wstyd połączony był z ogromną złością, wręcz furią na obłudę i ogromne zakłamanie partii PIS... To są źli ludzie, pozbawieni ludzkiej empatii. A to, co robią, robią tylko i wyłącznie dla partyjnych, partykularnych korzyści."

    Autor tekstu i zdjęć: P. K.
    https://www.facebook.com/konrad.materna/posts/1369177039778584
  • @Talbot 15:44:28
    Teraz z kolei udowodniłeś że jednak nie jesteś Polakiem.Jakiż inny wniosek można wysnuć z faktu że nie rozumiesz treści pisanych w (ponoć) twoim,(ponoć) rodzimym,języku.
    Tekst nie ma żadnego odniesienia do burzenia ruskich pomników w Polsce,tekst obnaża obłudę PIS-dzielców w kwestii celebrowania "miesiączek smoleńskich"
  • @ikulalibal 15:58:33
    A co ja napisałem?
    Napisałem, że Rosja ma pretensje do Polski, że na jej terenie są dewastowane radzieckie pomniki.
    To co opisał na Facebooku niejaki Materna, to osrana tablica pamiątkowa ofiar katastrofy smoleńskiej. Polska wydaje miliony podatników na porządkowanie i konserwację tych komunistycznych "pamiątek", a w Smoleńsku jest osrana tablica pamiątkowa. Uważasz, że to w porządku?
  • @Talbot 14:51:57
    "Jeżeli chodzi o Rosję , tak samo Ukrainę - to tam ciężko jest znaleźć prawdę."

    Taki stan zazwyczaj oznacza, że ktoś mąci...

    Dziękuję za przypomnienie tematu.

    5*
  • @ikulalibal 14:38:53
    W linkach wszystko po rosyjsku... nie dam rady.

    Jaka jest prawda o tym puczu? Czy upadek ZSRR to była kolorowa rewolucja? O co chodziło? Może zrobi Pan wpis?

    Ukłony
  • Kadry w tas
    Poznali się z Wołodią Putinem w latach siedemdziesiątych w ponurej instytucji, która rzucała złowrogi cień na cały kraj i okolice. Obaj uczyli się języków obcych i mieli zasilić oddziały walczące na niewidzialnym froncie. Gdy pracodawca się zawalił, uchwycili nowe przyczółki – najpierw w rodzinnym Petersburgu, a potem w Moskwie. Objęcie najważniejszego przyczółku na Kremlu przez Putina oznaczało awans również dla kolegów. W tym dla Siergieja Iwanowa, bo o nim będzie mowa.

    Był wiernym pretorianinem Putina. W 2008 roku był brany pod uwagę jako kandydat do grzania carskiego tronu, gdy Putin postanowił przez cztery lata udawać, że nie rządzi Rosją. Ci, którym dane było zaglądać za kulisy kremlowskiego teatrum, mówili, że Iwanow dostał pocztą pantoflową zapewnienie, że to on zostanie prezydentem. A gdy już witał się z gąską i nabierał powietrza w płuca, aby wydać okrzyk triumfu, Putin ogłosił wszem wobec, że wybiera Miedwiediewa. Iwanow podobno bardzo to przeżył, na kilka dni zniknął z radarów, powiadali, że „uszoł w zapoj”.

    Ale dzielnie się pozbierał i pozostał w grze o wysokie stołki, co najważniejsze – utrzymał miejsce w pobliżu Putina. Krytycy zwracali uwagę, że nie odznaczył się ani szczególną inwencją, ani pomysłowością, powierzone odcinki zawalał, zajmował się plotkami i intrygami. Zdaniem dziennikarza Konstantina Gaaze (Slon.ru), „Iwanow to klasyczny przykład sowieckiego czekisty, opętanego myślą o globalnych teoriach spiskowych. Ma w głowie ciągle jakieś kampanie przeciwko rosyjskiemu biznesowi, wszystkich podejrzewa o knucie przeciwko rosyjskim politykom za granicą, opowiada szpiegowskie historyjki. I tyle. […] Ta formacja myślowa nie pozwala na dostrzeżenie ważnych dla męża stanu czy choćby zdolnego polityka rzeczy jak gospodarka, interesy biznesu, obiektywne problemy globalizacji”.

    Od 2011 roku Iwanow był szefem administracji prezydenta. Bardzo ważna funkcja, świadcząca o wysokim zaufaniu prezydenta. To on kieruje ruchem wokół głowy państwa. Choć oczywiście to nie on podejmuje decyzje – decyzje podejmuje prezydent.

    I oto po serii roszad kadrowych na szczeblu gubernatorów (pisałam o tym pod koniec lipca: http://labuszewska.blog.tygodnikpowszechny.pl/2016/07/29/putin-robi-porzadki/) Putin wykonał ruch w swym najbliższym kręgu – zdymisjonował Iwanowa. To był szok. Domysłom i spekulacjom nie było końca: czyżby to miało znaczyć, że na Kremlu dojrzewał spisek przeciwko Putinowi? Czasy są niepewne, wysokie fale kołyszą arką władzy, wszystkiego się można spodziewać w tej napiętej atmosferze.

    Jakie były przyczyny dymisji, nie wiemy. Możemy się domyślać, nic więcej. Wersja oficjalna głosi, że Iwanow odszedł na własną prośbę. Obejmie nieważne stanowisko – będzie specjalnym przedstawicielem prezydenta ds. ekologii i transportu. Czy to koniec kariery wiernego druha? Niekoniecznie. Kluczowe może okazać się to, że Iwanow nie został wypędzony poza najbliższy krąg współpracowników prezydenta. Jak napisał dziennik „Wiedomosti”, Iwanow zachował status członka Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, choć ekologiczna synekurka nie daje mu formalnie powodu, by zachować tę godność. Rada Bezpieczeństwa jest od lat czymś w rodzaju biura politycznego – to w tym gremium zapadają najważniejsze decyzje polityczne w kraju. Utrzymanie tej pozycji w Radzie może świadczyć o tym, że Iwanow jednak nie wypadł z łaski i żadnych spisków nie było. Iwanow został w odwodzie, nie stracił szans na powrót, może zostanie wyciągnięty zza kulis w stosownym momencie. A może i nie. Może proces przesadzania kolegów i podwładnych toczyć się będzie na szczytach władzy dalej. Może zapoczątkowane odmładzanie kadr ma jakiś strategiczny cel. Mówię o odmładzaniu kadr, bo następcą Iwanowa na stanowisku szefa prezydenckiej administracji został przedstawiciel młodszego pokolenia klerków, Anton Wajno. Ale to temat na oddzielną opowieść, o czym niebawem.

    A teraz jeszcze na zakończenie śmiała teza przedstawiona przez wspomnianego wyżej Konstantina Gaaze: zmiana na stanowisku szefa administracji wiąże się z planami przeprowadzenia przedterminowych wyborów prezydenta. Terminowe przewidywane są w 2018 roku, a te przyspieszone miałyby się odbyć już w marcu 2017 roku. Dlaczego? Gaaze tłumaczy to tak: „Intryga polegałaby na tym, aby bezproblemowo przedłużyć prezydencki mandat Putina i aby zakończyć jednocześnie proces przekazywania władzy młodszej generacji putinowskiej elity”. Zdaniem dziennikarza, wierchuszka walczy o wpływy, kremlowska kamaryla chce wyciąć „grupę Miedwiediewa”, wzmacnia się Federalna Służba Bezpieczeństwa, stan zdrowia prezydenta jest niepokojący, zaostrzenie stosunków z Ukrainą – to są te czynniki, które niepokoją i każą zapewnić spokój wszędzie tam, gdzie można. A Iwanow był intrygantem i kiepskim menedżerem. Podobno Putin dawno już miał go dosyć, a na te czasy potrzebny jest ktoś sprawniejszy. Może i tak. W końcu przestawianie terminu wyborów zostało już przetrenowane kilkakrotnie u sąsiadów zza miedzy, wzorce więc są, tylko brać.

    http://labuszewska.blog.tygodnikpowszechny.pl/2016/08/18/kadry-w-tas/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

ULUBIENI AUTORZY